Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Odpowiedz w temacieStart new topic
> Pływacze epifityczne
moof
post pon, 01 sie 2011 - 18:22
Post #1

OFFLINE

Zasłużony

Postów: 594
Dołączył: czw, 20 lip 06



Chciałbym zebrać garść praktycznych informacji nt. pływaczy epifitycznych – są bardzo mało popularne ze względu na swoje wymagania, ale czy naprawdę są aż tak trudne w hodowli? Bardzo mało osób w Polsce je hoduje, a szkoda:) A rośliny te często nie mają aż tak trudnych wymagań jak się wydaje. Zachęcam wszystkich hodowców do wypowiedzi w temacie. Od siebie opiszę jak trzymam swoje rośliny – nie opiszę tu jednak wszystkich, bo np. U. longifolia nigdy mi nie zakwitła:)

Pierwsze moje terrarium dla pływaczy epifitycznych nie było chłodzone w nocy. Rośliny trzymałem tam jakieś pół roku – w tym czasie żadna nie padła, ale też zbytnio nie rosły (był to okres letni). Następne terrarium przygotowałem już z chłodzeniem, z którego jednak później zrezygnowałem bo było zbyt kłopotliwe. Obecnie terrarium nie jest chłodzone już od ponad roku. W tym czasie większość pływaczy bardzo dobrze rosła, niektóre kwitły. W zupełności wystarczyły im spadki temperatury przy uchylonym oknie i wentylator wewnątrz terrarium.

Warunki w terrarium:



Temperatura:
Wiosna: 20-25 stopni C w dzień i 16-18 w nocy
Lato: 20-30 stopni C w dzień i 18-25 stopni w nocy (25 w największe upały)
Jesień: Podobnie jak wiosną
Zima: 20-25 stopni w dzień i 15-18 w nocy

Oświetlenie
1 x T5 15W, 6700K + okno wschodnie

Wilgotność
85%-100%

Jak widać warunki są dosyć… przeciętne. Najważniejszą kwestią jest wg. mnie temperatura i światło. Światła jest zdecydowanie za mało w okresie zimowym i jesiennym – wiosną i latem jest w sam raz, bo wówczas nawet wybarwiają się liście pływaczy:





Także powinienem dodać chociaż jedną świetlówkę więcej. Jeżeli chodzi o temperatury, to pływacze znoszą największe upały i lato bez większych problemów – zatrzymują się we wzroście (oprócz… U.campbelliana!) i wyraźnie im takie warunki nie służą, ale nie padają. Tutaj ta tolerancja na temperaturę zależy od gatunku. Najaktywniejszy wzrost jest w okresie jesień-zima-wiosna. Rośliny wyglądają wtedy najlepiej i wytwarzają pędy kwiatowe. Poniżej omówię kilka gatunków, które rosną u mnie dobrze. Postaram się opisać wszystko dokładnie tak jak robię, zdjęcia też nie upiększane:) Wszystkie opisy odnoszą się do moich warunków w terrarium.


Utricularia alpina – Rośnie bardzo dobrze w szerokiej rozpiętości warunków. Dobrze znosi warunki nawet parapetowe (bez terrarium) i może wtedy zakwitnąć – najlepiej jednak mimo wszystko rośnie w terrariach. Wyższe temperatury nie hamują aż tak bardzo jego wzrostu, rośnie przez cały rok. Ludzie stosują różne podłoża i sposoby podlewania – mój na pewno nie jest najlepszy, ale roślina kwitła a latem wypuszcza całkiem sporo liści. Trzymam ją w doniczce-koszyku, przed kwitnieniem zanurzyłem ją całkowicie w wodzie przez co roślina wytworzyła mnóstwo stolonów, ale straciła większość liści. Po kwitnięciu utrzymuję 1-2cm wody i roślina znów „idzie w liście”.



Utricularia campbelliana – Roślina uważana za bardzo trudną i kapryśną, faktycznie zdaje się sprawiać niektórym hodowcom kłopoty – u mnie rosła świetnie i zakwitła, jednak podczas kwitnięcia zaatakowało ją jakieś robactwo – skutkiem była utrata większości liści i zakłócony przebieg kwitnienia, które przegapiłem:) Posadziłem ją na podkładce z xaximu, które można stosunkowo łatwo już dostać – ale uwaga właśnie na robactwo, które łatwo się lęgnie w tym. Podkładka była zanurzona w wodzie więc stale mokra, teraz jest podwieszona ale codziennie spryskiwana – roślina ewidentnie rośnie lepiej mając trochę tej wody. Co ciekawe najlepiej rosła latem, czyli ważne dla niej jest dobre oświetlenie – natomiast niższe temperatury są raczej potrzebne do tego, by zakwitła.



Utricularia geminiloba – rośnie u mnie w tych warunkach w miarę OK, latem są z nią większe problemy – liście brązowieją, i znosi chyba upały najgorzej ze wszystkich epifitów jakie mam. Nie kwitła, roślina jest za mała. Mam ją stosunkowo krótko. Doniczka stoi w 1cm wody, podłoże to żywe sphagnum (rośnie w nim o wiele lepiej niż w martwym).



Utricularia humboldtii – rośnie u mnie bardzo dobrze, utworzył kępę kilkunastu liści długości ok. 9-15cm i mnóstwo stolonów z pułapkami. Trzymam go zanurzonego całkowicie w wodzie, w takich warunkach rośnie najlepiej. Dobrze znosi wyższe temperatury, ale nie kwitł – potrzebuje raczej więcej światła.

Utricularia nephrophylla – w zasadzie nie jest epifitem a pływaczem lądowym, ale często wymienia się go jako epifitycznego. Rośnie lepiej w sphagnum niż w torfie, wytwarza pędy po zalaniu wodą. Bardzo łatwy w hodowli, temperatura nie gra roli.

Utricularia reniformis – trudno mi określić jaką formę tego pływacza posiadam, bo kupiłem ją jako „małą” (BCP small clone) a potrafi wytworzyć liście na 15cm ogonkach i niemal wielkości dłoni. Takie duże liście sprawiają spory kłopot w malym terrarium. Rośnie bardzo łatwo we wszystkich temperaturach, także pokojowych – niestety nie zakwitł. Być może potrzebuje więcej światła. Podłoże to żywy mech sphagnum, woda od 1/4 do połowy doniczki.



Utricularia quelchii – Rośnie w tych warunkach bardzo dobrze, jednak z zerowym przyrostem w okresie letnim – wówczas pływacz całkowicie stoi w miejscu i traci starsze liście. Wzrost rozpoczyna jesienią, a najładniej wygląda zimą i wiosną. Długo jednak zajęło zaaklimatyzowanie się rośliny i rozpoczęcie wzrostu – na pierwszy nowy liść w otrzymanej jednoliściowej sadzonce czekałem ponad pół roku. Zimą roślina wytworzyła kilka pędów kwiatowych, z czego pierwszy został złamany, drugi z nieznanych przyczyn obumarł - roślina następnie wytworzyła kolejne pędy, z których zostawiłem jeden a resztę odciąłem. Trzymam go w doniczce-koszyku w mieszance martwego i żywego mchu sphagnum, utrzymuję podłoże lekko wilgotne latem i 0,5-1cm wody zimą.






Mam nadzieję że rzucimy trochę nowe światło na hodowlę epifitów. Część osób na forum ma na pewno lepsze warunki ode mnie dla tych roślin:) Nie są to rośliny parapetowe i do zwykłego terrarium, gdzie temperatura jest stała przez cały rok i nie spada poniżej 20 stopni, ale też nie są tak trudne jak by się to wydawało – a kwiaty mają moim zdaniem najpiękniejsze spośród roślin owadożernych. Są to również niekiedy spore rośliny o całkiem ładnych liściach, w przeciwieństwie do większości niepozornych pływaczy lądowych.


--------------------
PM
+Quote Post
pepton
post pon, 01 sie 2011 - 20:11
Post #2

ONLINE

Fundator

Postów: 140
Dołączył: sob, 11 kwi 09



no w końcu się zmobilizowałeś - ekstra artykulik

- reniformis to z tego co zauważyłem to forma "big" ma wywinięte liście na brzegach ku górze
- longifolia - chyba nie przepada za chłodem mi wypuścił pęd kwiatowy wiosną kiedy temperatury przestały spadać poniżej 20* (niestety coś nie pasowało i kwiatów nie było)

Ten post edytował pepton pon, 01 sie 2011 - 20:35


--------------------
PM
+Quote Post
fly guy
post pon, 01 sie 2011 - 21:43
Post #3

OFFLINE

Opiekun działu dzbanecznik

Postów: 785
Dołączył: czw, 26 kwi 07



To może ja napiszę coś o U. longifolia, który u mnie jako jedyny epifityczny kwitnie.

Temperatury - podobnie jak moof.

Oświetlenie
lepiej rośnie pod 400W MH 4000K niż pod HPS 2000K

Wilgotność
60%-100%

Podłoże
Mieszanka martwego i żywego mchu sphagnum

Podlewanie
Czasem stoi w wodzie max 1 cm, czasem zupełnie w niej nie stoi. Regularnie podlewany od góry raz na tydzień.

Zakwitł na wiosnę, czyli po ochłodzeniu, wypuścił jeden kwiatostan z kilkunastoma kwiatami.


--------------------
Email Poster PM
+Quote Post
Tough
post pon, 01 sie 2011 - 22:17
Post #4

OFFLINE

Zwycięzca konkursu

Postów: 244
Dołączył: czw, 24 wrz 09



Pływacze epifityczne to potoczna nazwa sekcji Orchioides w rodzaju Utricularia, są jednak w większości epifitami tylko z nazwy. Typowymi epifitami są U. buntingiana, U. campbelliana, U. jamesoniana.
U. alpina, U. asplundii, U. endresii, U. praetermissa, U. quelchii i U. unifolia częściej występują bezpośrednio na ziemi niż na drzewach. U .nelumbifolia rośnie przeważnie w rozetach bromelii; U. humboldtii rośnie w bromeliach lub na ziemii. U. cornigera, U. reniformis, U. geminiloba, U. nephrophylla rosną na ziemi lub w pobliżu cieków wodnych.
Jako pływacze epifityczne podaje się też U. longifolia oraz czasem U. calycyfida, należą one jednak do sekcji Foliosa i są całkowicie naziemnymi gatunkami.

Warunki w terrarium:
Temperatura:
Zima: 20-22*C w dzień; 9-15*C w nocy
Wiosna/Jesień: 22-25*C w dzień; 10-15*C w nocy
Lato: 24-30*C w dzień; 12-15*C w nocy

Oświetlenie:
1 x 54W Narva Daylight 6500K
1 x 54W Sylvania Grolux 8500K

Wlgotność:
80-100%

Utricularia campbelliana - najlepiej rośnie w pionie, co pokazuje mnóstwo fotek z hodowli i wszystkie z natury. Mam go od niedawna i jest to naprawdę maleńka roślinka. W jego hodowli trzeba być cierpliwym. Trzymam go na podkładce z xaximu, która stoi w wodzie o głębokości 1 cm. Na razie zbyt wcześnie na jakieś konkretne wnioski, ale myślę, że zimą będę mógł się pochwalić większa rośliną i wiedzą na jej temat. Cały okaz obejmuje jak na razie mikro rozetkę oraz oderwany od niej przypadkiem stolon, z którego wyrosły 2 listki (widoczne na zdjęciu).



Utricularia endresii - mam go od sadzonki 3-liściowej. Na pewno zanim zacznie wypuszczać liście musi rozwinąć sieć stolonów. Zauważyłem też, że nowe liście wypuszcza w jednym czasie i zanim wypuści kolejne, te pierwsze muszą się rozwinąć i musi być okres przerwy (przynajmniej ten mój osobnik tak ma). Nie przepada za zbyt wysokim poziomem wody; eksperymentując z nim najsłabszy wzrost odnotowałem przy poziomie do 1/2 wys. doniczki (to był największy), a najlepszy przy poziomie oscylującym w zakresie 1-2 cm, dlatego teraz taki utrzymuje, a roślina ma kilkadziesiąt liści. FOTO


Utricularia geminiloba - jeden z najsłabiej rosnących pływaczy w mojej hodowli, odkąd go mam wytworzył tylko dwa liście typu dorosłego ( te na wysokich ogonkach), jednak nie były w pełni rozwinięte, aktualnie już ich nie ma, gdyż uschły. Gatunek ten sie lubi wysokiego poziomu wody, dlatego nie trzymam doniczki w wodzie. Podejrzewam jednak, że przyczyną tak słabego wzrostu dla mojej rośliny jest po prostu złe podłoże. Widziałem już zdjęcia zza granicy, gdzie hodowcy trzymają go w mieszance z dodatkiem kory i torfu. Jedno jest pewne, trzeba to wypróbować dla potomnych. winkp.gif



Utricularia humboldtii - największy pływacz pod względem wielkości pułapek i kwiatów. Potrzebuje raczej luźnego podłoża, można hodować go w wodzie. Potrzebuje dużo światła. Ponoć lubi raczej wyższe temperatury, co nie znaczy, że nie lubi nocnych spadków temperatury. Trzymam go w torfowcu z perlitem zalanego po brzegi. Nie rośnie u mnie jakoś super ekstra, a podejrzewam, że to wina zbyt niskich temperatur. FOTO


Utricularia longifolia - temperatura nie ma dla niego większego znaczenia, jednak kwitnie okresie ocieplenia. Do kwitnienia potrzebuje też sporo światła. Dobrze rośnie zalany wodą. Aktualnie kwitnie mi klon z białym marginesem na kwiecie, a czekam też na kwiat innego okazu (w najbliższych dniach się okaże jak wygląda). Gorzej jest trochę z lokacją Chapada Diamantina, która znacznie się różni wyglądem liści i kwiatów, na które można czekać latami.


Utricularia nephryphylla - lubi wodę. Najlepiej zalać go prawie po krawędzi doniczki. Temperatura nie ma dla niego znaczenia, można go trzymać nawet w pokojowej. Jako ciekawostkę podam, że osobnik z terra górskiego był bardzo rozrośnięty, jego pędy kwiatowe miały nawet 25 cm wysokości, jednak pączki zamierały, albo kwiaty nie otwierały się do końca. Zaś osobnik z terra nizinnego, stojącego na nasłonecznionym parapecie, gdzie temperatura (pod przykryciem) sięgała 30*C o ile nie więcej, nie był nad wyraz rozrośnięty, jego pędy kwiatowe były krótkie (ok. 12-14 cm), a jego kwiaty pięknie się rozwijały, toteż sądzę, że potrzebuje on więcej światła niż zapewnia mu moje oświetlenie od terrarium.



Utricularia nelumbifolia - ogromny pływacz. Wypuszcza niewiele liści, raczej bardziej rozwija swe potężne stolony, dlatego najlepiej zapewnić mu jakieś lekkie podłoże np. torfowiec. Można go też hodować w samej wodzie, wystarczy do wody wsadzić rozłogi, których ten gatunek produkuje sporo - FOTO. Poziom wody powinien sięgać minimum 3/4 wysokości doniczki. Lubi dużo światła. Co do kwitnienia nie jest raczej wymagający, musi być po prostu odpowiednich rozmiarów. Zakwitł u mnie pierwszy raz w tym roku, pęd miał ponad 80 cm długości, a zaraz po przekwitnięciu wypuścił kolejny pęd, który jednak nie rozwija się dalej. Temperatura też nie sprawia mu większych kłopotów, muszą być chociaż małe nocne spadki.



Utricularia quelchii - najwolniej rosnący w mojej hodowli, aktualnie ma 4 młodociane i 1 mały liść typu dorosłego. Bardzo długo się aklimatyzuje. Nie lubi zbyt mokro. Lubi mnóstwo światła. Poprawę jego wzrostu zauważyłem po zmianie podłoża na mieszankę torfowca, perlitu i piasku (frakcja 1mm). Dlaczego piasek? Dlatego, że w naturze rośnie w podłożu z dużą jego domieszką, o ile czasem nie w samym piasku (widziałem zdjęcie to potwierdzające) i pomiędzy skałami. Zdecydowanie potrzebuje spadków temperatury do ładnego wzrostu.



Utricularia reniformis - podobnie jak U. nelumbifolia nie jest zbyt skory do wypuszczania liści, a bardziej rośnie w stolony. Najwięcej zdarzyło mi się u niego mieć 4 liście na raz. Potrzebuje raczej luźnego podłoża, czyli najlepiej się sprawdzi mech torfowiec z dodatkiem perlitu. Raczej nie lubi być mocno zalanym, dlatego trzymam go w poziomie wody 0,5-1cm i od tamtego czasu rozrósł się i wypuścił największy do tej pory liść. FOTO. Wymogi temperaturowe podobne jak u U. nelumbifolia.


Utricularia reniformis 'Small' - rośnie znacznie lepiej od formy podstawowej, wypuszcza dużo liści i dobrze rośnie będąc zalanym. Ponoć łatwiej kwitnie, ale mi jak na razie pędu kwiatowego nie puścił, chociaż mam sporą roślinę. Również potrzebuje luźnego podłoża, aby grube stolony swobodnie rosły. Tak wyglądał kiedyś, teraz jest w większej doniczce, ale zbytnio się wyglądem nie różni. FOTO. Temperatura jak u formy zwykłej.



CYTAT(pepton @ pon, 01 sie 2011 - 20:11) *
- reniformis to z tego co zauważyłem to forma "big" ma wywinięte liście na brzegach ku górze

Na stronie, gdzie widziałeś to zdjęcie jest zapewne najzwyklejsza forma U. reniformis, a liść jest po prostu młody.

Ten post edytował Tough wto, 02 sie 2011 - 13:51
Email Poster PM
+Quote Post
moof
post wto, 02 sie 2011 - 22:28
Post #5

OFFLINE

Zasłużony

Postów: 594
Dołączył: czw, 20 lip 06



Ciekawe jak to jest z tą longifolią:) U jednych kwitnie po oziębieniu, u innych przy cieple, u Tougha przy regularnych spadkach... Możliwe, że krąży wiele różnych klonów tej rośliny, może niektóre kwitną łatwiej?


--------------------
PM
+Quote Post
pepton
post czw, 27 paź 2011 - 12:18
Post #6

ONLINE

Fundator

Postów: 140
Dołączył: sob, 11 kwi 09



yahoo.gif w końcu po 4 miesiącach doczekałem się nowego listka u Utricularia quelchii - rośnie w warunkach jakie opisałem w temacie "highland na parapecie" - z tego co widzę to będzie dorosły liść, jakiś miesiąc temu nie mogłem się powstrzymać i zajrzałem do korzeni, zauważyłem siatkę malutkich korzonków grubości włosa których nie było gdy dostałem roślinę - wydaje mi się że obecność tych korzonków decyduje o wzroście części nadziemnej (tzn najpierw wytwarza sieć mikrych korzonków, potem idzie w liście a dopiero następnie tworzy porządne stolony - no ale to tylko moja teoria)
Załączony obrazek


longifolia znów wypuściła pędy kwiatowe tym razem po okresie upałów, w czasie ochłodzenia (całkiem już zbaraniałem co do warunków kwitnienia - wygląda na to że kwitnie kiedy chce), dodam jeszcze że zakwitły rośliny które miały bardzo luźne podłoże - żywy torfowiec, aaa jeszcze jedno, to były jakieś dziwne kwiaty - bez tego jak by "kołnierza" w dolnej części
Załączony obrazek


Utricularia reniformis - trzymany był zalany wodą prawie po brzegi ale zaczął marnieć więc postanowiłem na zimę nieco przesuszyć podłoże (martwy torfowiec+perlit+odrobina kory dla storczyków) no i eksperymentalnie mały odrost dałem do samego żywego torfowca 2cm wody - wypuścił dwa liście ale poza doniczką od spodu - zobaczymy co będzie

jedna mała uwaga odnośnie Utricularia nelumbifolia - jeśli ktoś chce żeby roślina miała mniejsze liście to radzę nieco obniżyć temperaturę max 23*C w dzień - nie wiem tylko czy zakwitnie w tych warunkach

czy ktoś może mi napisać coś na temat aklimatyzacji Utricularia humboldtii - mój egzemplarz podobnie jak wcześniej quelchii stracił wszystkie liście mam nadzieję że to normalne, no i alpina jakoś stoi w miejscu -z jaką częstotliwością u was wypuszcza liście

Ten post edytował pepton pią, 11 lis 2011 - 20:40


--------------------
PM
+Quote Post
Tough
post pią, 28 paź 2011 - 13:09
Post #7

OFFLINE

Zwycięzca konkursu

Postów: 244
Dołączył: czw, 24 wrz 09



Pepton, mógłbyś zrobić dokładniejsze foto kwiatka i liści oraz podać źródło pochodzenia rośliny? Jak wyglądały wcześniejsze kwiaty? Bardzo dziwne jak na longifolię.
Email Poster PM
+Quote Post
pepton
post pią, 28 paź 2011 - 13:44
Post #8

ONLINE

Fundator

Postów: 140
Dołączył: sob, 11 kwi 09



nowych fotek nie zrobię bo chwilowo kwiatów brak, stare opadły a nowe jeszcze nie zakwitły, ale mam kilka starszych fotek robionych wtedy co ta z postu wyżej
Załączony obrazek
Załączony obrazek


a tu masz liście, fotka jeszcze trochę starsza, to z tego pędu wyrósł kwiat ze zdjęcia
Załączony obrazek


pochodzenie o ile dobrze pamiętam to CarniSana

w sumie kwiatów miałem chyba 5 i każdy tak wyglądał (na 2 roślinach)

Ten post edytował pepton pią, 28 paź 2011 - 13:50


--------------------
PM
+Quote Post
Tough
post pią, 28 paź 2011 - 17:36
Post #9

OFFLINE

Zwycięzca konkursu

Postów: 244
Dołączył: czw, 24 wrz 09



A jakie są wymiary kwiatu licząc z ostrogą i bez?
Email Poster PM
+Quote Post
pepton
post pią, 28 paź 2011 - 18:48
Post #10

ONLINE

Fundator

Postów: 140
Dołączył: sob, 11 kwi 09



CYTAT(Tough @ pią, 28 paź 2011 - 17:36) *
A jakie są wymiary kwiatu licząc z ostrogą i bez?


cały jakieś 2-2,5cm a bez ostrogi połowa tego - nie mierzyłem dokładnie

ps
czy ktoś może mi napisać coś na temat aklimatyzacji Utricularia humboldtii - mój egzemplarz podobnie jak wcześniej quelchii stracił wszystkie liście mam nadzieję że to normalne, no i alpina jakoś stoi w miejscu -z jaką częstotliwością u was wypuszcza liście

Ten post edytował pepton pią, 28 paź 2011 - 18:52


--------------------
PM
+Quote Post
Tough
post sob, 29 paź 2011 - 16:46
Post #11

OFFLINE

Zwycięzca konkursu

Postów: 244
Dołączył: czw, 24 wrz 09



Tak myślę, że może to nie jest czysta longifolia, ale z czym by tu mogła zhybrydyzować. :/

U mnie humboldtii nie stracił liści, więc to co u Ciebie się stało jest dla mnie dziwne. Dla pewności sprawdź, czy stolony żyją. Mam alpinę 'Pittier moon' i rośnie stosunkowo szybko, jakieś 1-3 liście na tydzień, ta zwykła forma może rosnąć wolniej, z tego co kiedyś mi moof mówił, to jego stała od jakiegoś czasu w miejscu z dwoma liśćmi, zakwitła, a potem nie rosła dalej chyba, tylko w stolony szła.
Email Poster PM
+Quote Post
pepton
post pią, 04 lis 2011 - 17:25
Post #12

ONLINE

Fundator

Postów: 140
Dołączył: sob, 11 kwi 09



czy ma ktoś z was utricularia praetermissa, jeśli tak to w jakich warunkach go trzymacie - a może ktoś coś czytał na temat tego pływacza, ja za wiele nie mogę jakoś znaleźć


--------------------
PM
+Quote Post
Tough
post sob, 05 lis 2011 - 12:24
Post #13

OFFLINE

Zwycięzca konkursu

Postów: 244
Dołączył: czw, 24 wrz 09



Trzymasz jak inne epifity: torfowiec + perlit, wilgotność powyżej 80%, mocne światło, spadki temp w nocy.
Email Poster PM
+Quote Post

Odpowiedz w temacieStart new topic

 



RSS | Wersja Lo-Fi Aktualny czas: wtorek, 22 maj 2012 - 14:10