Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )
Uwaga! Serwis korzysta z plików cookies. Zapoznaj się z polityką cookies serwisu.

 
Closed TopicStart new topic
> Przechowywanie pyłku kwiatowego.
Ocena 4 V
adamoon
post pią, 26 sie 2011 - 10:10
Post #1

OFFLINE

Forumowicz

Postów: 113
Thank(s): 0

Dołączył: wto, 26 kwi 11



Tak się zastanawiam, bo zakwitła mi drosera binata i już powoli przekwita, a druga dopiero rozwija pęd kwiatowy i wpadłem na pomysł aby z tej zebrać sporo pyłku do jakiegoś pojemniczka, poczekać aż druga zakwitnie i wtedy ją zapylić. Co sądzicie o takim pomyśle, robił ktoś z was już takie coś?
PM
+Quote Post Go to the top of the page
Ptaszarnia
post pią, 26 sie 2011 - 20:24
Post #2

OFFLINE

Forumowicz

Postów: 52
Thank(s): 0

Dołączył: pią, 01 lip 11



Może się przydać.
W labach nie zamraża się pyłku od tak prosto z pręcików.
W każdym ziarnie pyłku jest jakiś procent wody, która zamarzając powoduje zniszczenie struktur i tym samym zniszczenie pyłku. Nie jest tak, że cały pyłek jest zniszczony od razu, część pewnie będzie wciąż zdolna do zapylenia.
Aby zapobiec niszczeniu struktur komórkowych stosuje się krioprotektanty. Usuwają one wodę z wnętrza komórki (osmoza i pochodne).
Wybór wśród środków jest duży, ale dla amatora dostępnych jest niewiele, a jeśli już to są... no drogie.
Najłatwiejszym i najpopularniejszym jest glicerol. Z czego pamiętać trzeba, że przy mrożeniu wykorzystuje się 100%, a dostępny w aptekach jest 86%.
Prowadzi do spadku uszkodzeń w porównaniu z mrożeniem na sucho, ale jest mniej wydajne do użycia 100%.
Prawdę mówiąc, to jeśli ktoś chce to zawsze znajdzie sposób, by usunąć materiałami higroskopijnymi wodę. Pewnie, że nie do końca, ale zawsze ok. 95% będzie.

Kolejną sprawą jest temperatura. Zamrażarki w większości mają nastawienia na -20 i -86C. W domowych warunkach da się zapewnić maksymalnie -22C.
Mrożenie wygląda tak:
Próbę umieszcza się w PCRówce, wkłada do lodu. Krioprotektant ma temperaturę 0C. Dodaje się go, usuwa powietrze przez wirowanie i wkłada do -86 albo do ciekłego azotu jeśli lab jest kasiasty. Potem próby przenosi się do -20C albo pozostawia się w azocie. Szybkie obniżanie temperatury jest również bardzo istotne. Z rozmrażaniem jest odwrotnie bardzo powoli podnosi się temperaturę 1C/h, ale tego się nie da zrobić w warunkach domowych.
Przechowywać pyłku jak i innych komórek nie można przez nieokreślony czas. Jest to okres różny dla różnych gatunków.

Ogólnie to polecam zapoznać się z "Handbook of Experimental Pollination Biology" Jonesa.

Ten post edytował Ptaszarnia pią, 26 sie 2011 - 20:29
Email Poster PM
+Quote Post Go to the top of the page

Closed TopicStart new topic

 



RSS | Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 19 grudzień 2014 - 12:54