Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Odpowiedz w temacieStart new topic
> Wprowadzanie sarraceni in-vitro
sativ
post wto, 09 mar 2010 - 23:35
Post #1

OFFLINE

Opiekun działu In vitro

Postów: 725
Dołączył: pon, 19 mar 07



Kapturnice najłatwiej wprowadzać z nasion. Nie są one najłatwiejsze w sterylizacji, ale jest to możliwe- 15-25 minut sterylizacji podchlorynem zazwyczaj starcza, choć kontaminacje są częste. O wiele większym wyzwaniem jest wprowadzanie tych roślin z najczęsciej unikalnych klonów rosnących in-vivo.... Nie udało m się natrafić w internecie na żadną udaną próbę takiego manewru, jedynie sporo opisów nieudanych prób.

Dzięki uprzejmości Alberciarza dostałem kilka roślin do testów;) Jeszcze raz dzięki!


Na początku trzeba zacząć od przygotowania odpowiedniej pożywki:



Kapturnice rosną dobrze na pożywce MS- 30% + 30g sacharozy/l. Do użytych w tym doświadczeniu dodałem również hormonów- niestety jest to jeden z "patentów" którymi nie mogę się podzielić, ale na etapie na którym będziecie wprowadzać kapturnice do TC z roślin, będziecie mili własne sposoby...

Potem należy odpowiednio przygotować rośliny. Ponoć można je regenerować z korzeni- ja w to wątpie, ale wypada sprawdzić winkp.gif Dlatego poza merystemami wierzchołkowymi które będą głównym przedmiotem pracy, naciachałem troche korzeni.

Pierwszym krokiem po przygotowaniu eksplantatów jest ich dokładne umycie w detergencie. Tutaj sterylizowałem przy okazji merystem wierzchołkowy i boczny N.mirandy [również wielkie dzięki dla Alberciarza za support biggrinll.gif]



Po paru godzinach moczenia, przenosi sie je do odpowiednich pojemników:



przygotowuje 5% aktywowany roztwór ACE



zalewa eksplantaty w przygotowanych pojemnikach i co jakiś czas wstrząsając zostawia na jakiś czas, coby usunąć bakterie z powierzchnie winkp.gif



Teraz pozostaje przenieść korzenie do innego roztworu sterylizującego, tym razem wewnątrz tkanki, a merystemy umieścić na mieszadle [profesjonalnba konstrukcja!] w probówkach z jeszcze innym środkiem sterylizującym winkp.gif





Dostałem 3 małe roślinki każdego z 4 gatunków kapturnic, dlatego test wyglada nastepujaca

1 próba- rr A, inokulacja
2 próba rr A, potem rr B, inokulacja
3 próba rr A, rr B potem rr C, inokulacja

próba 1 ma głónie pokazać jak bardzo zafajdane wewnatrz i czym są zafajdane kapturnice. Spodziewam się na 99% kontaminacji.

próba 2 jest próbą porónawczą z 3cią- ma pokazać jak bardzo rr C jest toksyczny dla kapturnic i czy można zwiększyć jego stężenie w kolejnych testach. Największe szanse na udaną sterylizację są w próbie 3- czas pokaże czy działa winkp.gif niestety dla mnie jest to czarna mapa, nigdy tego nie robiłem i nie udało mi sie zdobyć za dużo informacji...
PM
+Quote Post

Odpowiedz w temacieStart new topic

 



RSS | Wersja Lo-Fi Aktualny czas: środa, 08 luty 2012 - 03:58