Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Wczoraj
  2. Jak w temacie - czy płuczecie lub gotujecie perlit lub piasek (taki do akwarium, nie z piaskownicy), jeżeli macie zamiar użyć go do przygotowania podłoża dla waszych owadożerów? Jeśli tak, to robicie to w wodzie destylowanej/deszczowej czy może w zwykłej kranówie?
  3. bibosz1

    Quasi torfowisko

    Przełożyłem do pierwszej skrzynki alate black tube. W domu pod lampami mi nie rośnie. Za to na zewnątrz rośnie wszystko ładnie. Oby się zdążyła zaaklimatyzować przez zimą.
  4. bibosz1

    Quasi torfowisko

    Cepensisy w tak mokrym podłoży radzą sobie fantastycznie. Co mnie trochę dziwi. Jednego wydłubał mi ptak jak podkradał torfowca. Znalazłem wysuszonego na wiór, ale włożony do mokrego torfu odbił (na dole z lewej). Widać różnicę w wielkości do pozostałych. Zalewam skrzynkę dosyć często dodatkową wodą, tak żeby tam było błotko prawie. Rotundifolia kwitła i znów będzie. I najnowsza skrzynka. Rośliny się adoptują. Puszczają nowe kaptury. I jeszcze psittacina która się zapodziała z pierwszej skrzynki Odbijające po ataku ptaków muchołówki.
  5. bibosz1

    Quasi torfowisko

    Mała aktualizacja. Rośliny z pierwszej skrzynki szaleją. Miejsca mają już mało i jak patrze na stożki wzrostu to spokojnie można by dzielić. Purpuree najbardziej ucierpiały na wizytach ptaków. Potem nowe kaptury porwały deszcze niestety. Dracula lepiej sobie radzi. Alata jest tak skuteczna, że zaczyna zasuszać swój największy kaptur. Jest pełen much. Równie dobrze jak nie lepiej radzą sobie marketowe hybrydy. Jak je kupowałem to miały kilka małych, głównie całych zielonych kapturów. Teraz rosną 30cm i są pełne much A w środku tego wszystkiego mała darlingtonia Skrzynka z rosiczkami, głównie binaty. Wygląda coraz ładniej. Rośliny są coraz bardziej odporna na warunki atmosferyczne. Binaty ładnie kwitną.
  6. I druga część roślin - kapturnice, które podupadły na zdrowiu. W przyszłym sezonie będą znacznie ładniejsze, na razie wstawiam aktualne zdjęcia, porównamy w przyszłości, co się zmieniło. 3 x S. flava - zgodnie z opisami na zdjęciu. Rosną ładnie i bezproblemowo. Mają zdecydowanie za małe doniczki już od zeszłego sezonu, obiecuję, że zmienię im na znacznie, znacznie większe - zimą. Przetrwały mrozy do -25*C, świadczy to poniekąd o ich odporności. Jedyna siewka, która się uchowała - resztę przesuszyłem na balkonie. Moja krzyżówka dwóch innych krzyżówek - nazwijmy ją Sarracenia leucophylla x engineerica polonica Tu prawdopodobnie też jedna z krzyżówek krzyżówek, którą kiedyś zrobiłem - również jedyna roślina z serii. Zmieszana sarracenia catesbaei z jakąś leucophyllą. Binata kwitnie jak szalona - będzie dużo nasion w tym roku. W bagiennej doniczce rosiczki radzą sobie nadzwyczaj dobrze (może poza capensisami). Spatulaty (a może capillaris?) obrosły ją w całości, rozsiały się samodzielnie. Po lewej poletko binat. Dwie donice z kapturnicami. Poza flavą, która rosła cudnie, reszta dopiero odbija się po bardzo złym roku. Walczę co tydzień z koniczyną, której za żadne skarby nie jestem w stanie się pozbyć. Chociaż może powinienem pozwolić jej na stworzenie bioróżnorodności? Oddzielone małe fragmenty muchołówki (typical) dość sprawnie przedzierają się przez torf.
  7. Ostatni tydzień
  8. Jak podrośnie, można oddzielić od rośliny-matki i ukorzenić w osobnej doniczce, otrzymując dodatkową roślinkę. Zwykle stosowałem (i nadal stosuję - z powodzeniem) inną taktykę - malucha zostawiam na miejscu, bo w moim przypadku w przyszłości tworzyć będzie ładniejsze i liczniejsze dzbanki. Wycinam natomiast starą roślinę, jeżeli zaczyna mi się piąć w górę zbyt wysoko. Nie mam w ten sposób kłopotu z ukorzenianiem małego odrostu, a z odciętym badylem robię, co chcę - próbuję ukorzeniać lub wyrzucam.
  9. Dziękuję za odpowiedź. Dziś zauważyłem z drugiej strony kolejny. Jest sens je ruszać, rozdzielać? Czy mogą sobie tak razem we trójkę rosnąć (mam wrażenie, że mają ciasnawo...).
  10. Patrząc po mojej kapturnicy, nic z tych liści pożytecznego nie będzie. Kupiłem miesiąc temu zapuszczoną marketową kapturnicę, i te liście które wypuszczała w markecie i na samym początku w domu są płaskie; co prawda na słońcu robią się bardziej okrągłe i tworzy się jakby kaptur, ale żaden z nich się jeszcze nie otworzył. Za to stare liście pięknie się wybarwiły, a te wychodzące dopiero teraz wydają się być normalne. Także polecam dużo wody i słonka i czekać, nic lepszego nie wymyślisz edit: pierwsze liście wypuszczone z domu zaczęły się otwierać. Dużo później niż reszta, ale lepiej późno niż wcale.
  11. Mam takie pytanie, bo znalazłem na forum informacje że gdy kapturnica wypuszcza płaskie liście to znaczy że ma za mało światła, Dałem ją teraz bardziej do śwoatła i chciałabym wiedzieć co się stanie z tymi liściami?
  12. Wracam po dłuższej przerwie. Z natłoku obowiązków i zamieszania przy zmianie pracy w zeszłym roku moje rośliny bardzo podupadły na zdrowiu. Podlewałem je kranówką, bo nie miałem czasu na złożenie instalacji RO (a w zasadzie zainteresowanie się tematem), w związku z czym poupadały mi prawie wszystkie rosiczki (nawet niezniszczalne capensisy), a przez zimowanie, które postanowiłem przeprowadzić w ramach testu całkowicie na zewnątrz (minus 25 stopni pozdrawia), padły niemal wszystkie kapturnice, tzn. dopiero teraz, praktycznie w sierpniu, wypuszczają pierwsze ładne kielichy. Pozytywnie zaskoczyły mnie dzbaneczniki - kiedy już zrezygnowany podszedłem do parapetu, żeby zobaczyć, co u nich, w rękę wpadł mi 17-centymetrowy potwór. Tak mnie to rozradowało, że zdecydowałem się zadbać o wszystkie rośliny, a niedługo poszerzyć kolekcję. Na razie odrabiam straty z tych roślin, które jeszcze żyją. Sarracenia flava var. cuprea (Ptaah, dziękuję za niezniszczalną roślinę, jako jedyna trzyma fason!) Nepenthes maxima x ventricosa #1 Nepenthes maxima x ventricosa #2 Słodkie, piękne i klejące Tiny - czekam na kwiaty. Nepenthes, który miał być sanguineą, ale chyba jest Rebeccą Sopper... I jedna z dwóch zbiorczych doniczek z dzbanecznikami: Wszystkie dzbaneczniki uprawiam w warunkach parapetowych, często w zbiorczych doniczkach - na razie nie mam czasu i miejsca do jakiegoś terrarium. Jest ono w planach, ale raczej nie na najbliższe miesiące czy nawet lata. Na początek rozszerzę kolekcję o inne okazy, które wytrzymają w windowsillowych atmosferach
  13. Ok. Przesadzone do bardziej dedykowanego podłoża. Na oku jeszcze anoectochilus roxburghii, ale inne też są śliczne, a miejsca mało
  14. Styq

    Ocena Rosiczki

    Wybarwiła się od Słońca, można powiedzieć nawet że się przypaliła. Potrzebuje trochę czasu żeby się przyzwyczaić do nowych warunków, prawdopodobnie wcześniej nie miała kontaktu z mocnym światłem.
  15. miau

    Ocena Rosiczki

    To od słońca te zaczerwienione liście? Bo wydawało mi się, że aliciae nie ma w wersji "all red". Roślinkę po zakupie postawiłem na południowym parapecie i dbam o stały dostęp do wody w podstawce.
  16. jakub

    Jak zapylić Kapturnicę

    Dziękuję za odpowiedź! Po tych... kilku latach.
  17. Nawet bardziej, kamień na zębach już po tygodniu mycia 😁
  18. Nie są to owadożery i nie wydaje mi się zasadne pisać tu o moich innych roślinach, ale dzielą terrarium. Jedno odstępstwo dla nowych współlokatorów Z prawej leptotes bicolor, z lewej oncidium onustum
  19. U mnie też różnie bywa - raz 170, innym razem 220 ppm. Akurat to lato jest łaskawe pod względem rozpuszczonych soli. Mimo wszystko woda jest twarda i wykwity szybko się pojawiają... Twoje 350 to jak mineralna Nałęczowianka! Nic tylko uzupełniać niedobory wapnia i magnezu.
  20. Ja to mam wodę z kranu ponad 350ppm.😀
  21. ... czyli jako-tako. Nie pasował mi ten temat do żadnego innego działu, a być może ktoś się waha, czy kupić i założyć filtr RO, być może nie ma gdzie podłączyć - sam miałem takie obawy, ale niesłusznie. Kupiłem filtr z tego linku: https://allegro.pl/oferta/osmoza-ro3-akwa-150-gpd-super-dokladna-3-zatyczki-8090425872 Filtr zamocowałem w kilkanaście minut od wyjęcia z opakowania do węża słuchawki prysznicowej, która wystaje mi w piwnicy ze ściany (nie pytajcie). Sama kotłownia służy obecnie za miejsce do zbiorowego gromadzenia starych mebli po remontach, więc dopóki gabarytów nie odbiorą, to jest tam bardzo ciasno i daleko od idealnych warunków do zakładania instalacji RO. Jak widać, złożony filtr leży sobie na płasko na jednym ze starych mebli - nie trzeba do instalacji nawet podstawowych narzędzi inżynierskich, czyli taśmy klejącej i trytytek. Wystarczy taśma teflonowa (w zestawie) i tacka (gdyby taśma teflonowa postanowiła przeciekać). Wąż od słuchawki prysznicowej (1/2 cala) podpięty do zaworka z wężykiem doprowadzającym wodę do filtra wstępnego, węglowego, a następnie membrany. Konieczny był zakup zaślepki na koniec złączki (choć można tam podłączyć zaworek i słuchawkę, jeżeli ktoś lubi się myć z tysiącem króćców w ręce ). Przez dwa dni wodę gromadziłem do butelek, później postanowiłem kupić zbiornik na większą ilość. Zbiorniki na deszczówkę są ogromne i niepraktyczne w moich zastosowaniach, więc zaopatrzyłem się w pojemnik na śmieci z Leroy Merlin za 60-70 złotych, 90 litrów pojemności. Wężyk z czystą wodą napełnia pojemnik, wężyk z wodą odpadową idzie do kanalizacji (choć zbieram go czasem do wiaderek i podlewam kwiatki w ogródku). Wygląda nieestetycznie, ale działa! Po zakończeniu wszystkich remontów i na mechanizmy RO przyjdzie czas, aby uporządkować. Jeśli ktoś jest zainteresowany parametrami, to spieszę z odpowiedzią! Woda z kranu: sumaryczna zawartość soli na poziomie 130-180 ppm (zależy od tygodnia); pH = 7.70 Woda po filtracji: sumaryczna zawartość soli na poziomie 3 - 7 ppm; pH = 6.70 Woda odpadowa: sumaryczna zawartość soli na poziomie 170-230 ppm; pH = 7.72 Czas otrzymywania 1 litra wody demineralizowanej: 4 minuty 24 sekundy (13,64 litra/h) Stosunek wody oczyszczonej do odpadowej (objętościowo): 1 : 1,88 (1 litr wody czystej na 1,88 wody odpadowej) Polecam wszystkim! Koszty kupna wody demineralizowanej zwracają się w perspektywie ok. pół roku (przynajmniej wg moich szacunków). Przy okazji będzie stosowana do żelazka. PS. Wszędobylskie spodki i podstawki to tylko dlatego, że początkowo nigdy nie ufam swoim połączeniom i sztuce technicznej
  22. Styq

    Owadożerne w szkle?

    d. aliciae
  23. Loralnor

    Owadożerne w szkle?

    Tak będzie stał w słońcu w przyszłości zamontuje jakieś moduły LED. Poszukałem i mocno mnie urzekły malutkie pigmejki są śliczne *.*. Znalazłem dziś w markecie taką rosiczkę na promocji tylko nie było nigdzie nazwy co to może być za odmiana? Rosiczka
  24. Muchołówka, to muchołówka. O ile nie jest to jakiś mozno zdegenerowany i zdeformowany klon, to nie zauważam specjalnej różnicy w przypadku normalnych klnów. Wybierz, który Ci się podoba. Zimować trzeba wszystkie.
  25. Jak w temacie? Co polecacie na pierwszą muchołówkę? Jestem dopiero na początku swojej drogi z owadożerami, mianowicie posiadam kapturnicę od 3 tygodni i rosiczkę od kilku dni. Chciałbym coś w miarę prostego w uprawie, dobrze rosnącego, ale nie zależy mi koniecznie na ogromnych pułapkach, wielkich zębach czy też krwiście czerwonym ubarwieniu. Miło by było, żeby odmiana ta nie była płaska jak naleśnik, ale nie jest to wymóg. Podobno najbardziej wybaczające są typowe marketówki / typical form, ale wolałbym jakąś inną. Wyczytałem, że dobre dla nowicjuszy są Justina Davis, B52, Sawtooth. Coś jeszcze?
  26. Wcześniejsza
  27. Cześć, zdecydowanie od kultywaru/odmiany hodowlanej, a dalej od warunków. W idealnych dla siebie, będzie większa, ale podstawową różnicę stanowi genetyka podzczególnych odmian i selekcji hodowlanych.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.