Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. Poradnik na forum jest, wystarczyło poszukać.
  3. Wczoraj
  4. Radek:)

    Ocena Rosiczki

    Wszystko kwestia przyzwyczajenia rośliny do dużej ilości słońca. Jeśli wcześniej stały w cieniu to normalne że mogły się pojawić poparzenia. Generalnie są to światłolubne rośliny i dostęp do bezpośredniego słońca powinny mieć. Jeśli masz wschodni lub poludniowy parapet tam będzie im najlepiej.
  5. Otwieramy konkurs "Ujęcie Sierpnia 2020" Przypominam o obowiązku zapoznania się z REGULAMINEM ! Zgodnie z zapisami regulaminu uczestnik ma prawo do zgłoszenia do konkursu zdjęcia przedstawiającego roślinę owadożerną lub pseudoowadożerną lub jej część np. kwiat, pułapka (dopuszczalne są zdjęcia wykonane w technice "makro"). Roślina nie musi pochodzić z hodowli (w omawianej edycji dopuszcza się zdjęcia zrobione np. w ogrodzie botanicznym lub w naturze). Pamiętajmy, że: - Dopuszczalny rozmiar zgłaszanego zdjęcia - dla rozmiaru w pionie oraz poziomie: minimum 600px, maksimum 1024px . Zdjęcia należy dodawać bezpośrednio na forum (za pomocą funkcji załącznika) bez użycia innych serwisów. - Zwycięzcy z poprzednich edycji, jeżeli zostali nagrodzeni, a chcą dalej brać udział w charakterze sportowym w danej edycji, muszą o tym fakcie poinformować administrację, jeszcze przed założeniem ankiety. W tym temacie nie ma żadnych rozmów o zdjęciach, żadnych ocen, żadnych komentarzy - TYLKO I WYŁĄCZNIE POSTY Z WKLEJONYMI ZDJĘCIAMI. Uwagi i sugestie odnośnie konkursu proszę zamieszczać tutaj. Zdjęcia wstawiamy do 15-tego dnia miesiąca do 23:59:59. Temat z głosowaniem na wybrane przez nas fotografie zostanie stworzony po 16. dniu miesiąca. Głosowanie będzie trwało do 31.08.2020r.
  6. Oto wyniki głosowania: I. miejsce - zim_pawel
  7. Ja mogę napisać,jak go uprawiam. Obecnie trzymam na balkonie w kuwecie z wodą ,ale nie sięga do połowy doniczki.W okresie jesienno-zimowym trzymam na południowym oknie,podlewam od góry. Utrzymuje podłoże aby było wilgotne,nie są to idealne warunki. Obecnie wytwarza dzbanki i wybarwia się na bordowo,w okresie jesienno-zimowym ma mniej dzbanków ,a więcej liści to pewnie że względu na mniejszą ilość światła.
  8. Witam Potrzebuję poradnika do tej rośliny, jak ją hodować, na internecie tyle opinii co ludzi. Mogą też być porady osób które już mają doświadczenie w hodowli Cafelka.
  9. Witam. Dzis zaobserwowalem dziwne gąsienice w podlozu dzbanecznika. Jak je wytepic ? Ponizej wstawiam zdjecie niechcianego lokatora.
  10. Krzychu02

    Ocena Rosiczki

    Pozwolę sobie zadać jeszcze jedno pytanie, bo mam mieszane informacje czy rosiczki mogą teraz za dnia stać w pełnym słońcu. Różne artykuły mają sprzeczne informacje, jedne mówią ze potrzebują dużo słońca więc wystawiać na balkon, drugie ze powinny stać w cieniu, bo mogą się przypalić. I mam wrażenie ze właśnie zrobiłem błąd i zostawiłem ja raz na słońcu w ciągu dnia i wydaje mi się, że ma popalone liście ( brak kropel, liście się zaczerwienione takim bladym kolorem, a boki kilku liści są jakby białe)
  11. KamJ

    2020.08.04 - KamJ

    Zaktualizowana lista
  12. Ostatni tydzień
  13. Bardzo piękne torfowisko,widać że rośliny dobrze się w nim czują. Trzymam kciuki za wszystkie ,aby rosły i się rozmnażały :D.
  14. Chyba pora na mały update, ale zanim, chciałbym na wstępie podziękować wszystkim osobom, które ofiarowały mi rośliny do posadzenia na torfowisku celem jego upiększenia, bądź eksperymentu. Oto dotychczasowi darczyńcy i ich podarunki: Iglacy: Sarracenia minor var. minor (osobnik padł latem 2020r.) Utricularia monanthos Queenstown Vinci: Drosera capensis 'alba' Ptaah: Sarracenia flava var. ornata (Giardino Carnivoro) Marek Woźny: Dionaea muscipula 'Fake Dracula' - (brak pewności) Dionaea muscipula 'Kayan' Dionaea muscipula 'Phalanx' Dionaea muscipula 'Adentata' Dionaea muscipula 'Dracula' Dionaea muscipula 'DX CL' Dionaea muscipula 'Microdent' Dionaea muscipula 'Red Piranah' Dionaea muscipula 'Warewolf Sarracenia flava var. ornata F41 Wewahitchka, FL.W (Heldros) Ptaah: Sarracenia flava var. ornata (Giardino Carnivoro) Tough: Sarracenia rubra ssp. gulfensis f. luteoviridis Pawianus: Drosera linearis Bardzo Wam dziękuję! Dzięki Wam, mogłem/mogę przetestować kilka ciekawych roślin więcej! Teraz po ra na aktualizację. Przede wszystkim stałym problemem są ślimaki - pomrowy. Zjadły mi już dwa Platanthera ciliaris i kwitnącą Spiranthes sinensis, którą dzień wcześniej mogłem podziwiać. Jest to niesamowicie bolesne utrapienie, gdyż na prawdę robią dużo bolesnej szkody, a tyle mają trawnika do obżerania, że to jest szok. Na razie testuję preparat z nicieniami, jednak, aby w pełni zadziałał, potrzebuje minimum 2 tygodni. Zobaczymy, na ile się sprawdzi. Kosy przestały być utrapieniem. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że są to ptaki terytorialne i po przyzwyczajeniu się, że na torfowisku nic nie znajdują, powinny dać mu spokój. Jeżeli jednak dalej będą buszować, to kruki i sztuczny ptak drapieżny niewiele pomagają. Góra do dwóch tygodni i kosy się do nich przyzwyczajają. Pomyślałem, że WĄŻ mógłby być idealnym statycznym i silnie stresogennym czynnikiem, trzymający kosy na dystans. Tak, jak u ludzi myszy, pająki i węże są wręcz zakodowane genetycznie w formie lęku, tak też na pewno leżący wąż powinien odstraszyć kosy nawet, jeżeli się nie rusza! W końcu węże z reguły tylko leżą. Problemem jest realistyczna atrapa o naturalnych kolorach, na razie dostałem kobrę królewską ciapatą w żółto-czerwone kropki, co wygląda nienaturalnie. Ale na pewno da się dostać coś realistycznego. Jak będę miał efekty, to na pewno o nich napiszę. Co do roślin - Utricularia monanthos przeżył w jednym miejscu!! Znalazłem go w miejscu, w którym być powinien. Jedno miejsce przetrwało, także udało się, zobaczymy, czy kolejne nasadzenia będą równie skuteczne. On jednak woli bardziej piaszczystą mieszankę, albo stricte sam piach na wierzchnią warstwę, przy tym stosunkowo wilgotno cały czas i mnóstwo słońca. Dla mnie najważniejsze jest, że jeden punkt się utrzymał. Drosera capensis Alba na słońcu rośnie cudownie, będzie kwitła. Niestety pozostałe D. capensis wysadzone między kapturnice są dość mocno przez nie zasłonięte. Rosną, ale widocznie mają się znacznie gorzej od nasłonecznionej D. capensis alba. Teraz większość wyciągnąłem do pełni słońca. Jeżeli chcecie ją na torfowisko, to tylko na absolutną patelnię. Rosiczki zasadniczo rosną cudownie, siewek mam tysiące. Co raz znajduję siewki tłustoszy to tu, to tam, jestem ciekaw, co to będzie, ale stawiam na P. grandiflora. Teraz muchołówki - rewelacja. Poszalały totalnie. Zaskakująco najlepiej radzą sobie formy czerwone. Zielone kwitną, jak oszalałe do tego stopnia, że je to wycieńcza. Myślę, że za tydzień pościnam większość kwiatów, aby dać im szansę na wyładnienie. Wyraźnie lepiej rosną też w miejscu o mniejszej wilgotności podłoża - nieco wyżej, jak nieco niżej. Jednak zbyt mokre warunki na stałe to nie jest to, co te rośliny lubią. Poza tym wszystkie mocno ucierpiały z powodu wiosennej infekcji i teraz odżywają, choć kwitnienie im tego nie ułatwia. Muszę pomyśleć, co zrobić z nasionami, bo nie mam gdzie posiać takiej ich ilości. Kwitnie kręczynka chińska - Spiranthes sinensis - jedna zjedzona, druga ma się dobrze. Na torfowisku węglanowym chyba wyparowały. Niby taki chwast, a jednak nie chce się chwaścić. Zobaczymy, czy się posieje. Darlingtonia californica rośnie OKAY. Chyba miała za mało wilgotno, gdyż w kaskadzie ma stale mokrusieńko i wariuje z radości. Na torfowisku zdecydowanie nie rośnie tak intensywnie, gdyż nie ma tak stale wody. Jednak jestem dobrej myśli i nie zamierzam jej stamtąd zabierać. Ten rok jest wyjątkowo suchy i ubogi w deszcze, które na pewno sprawiłyby, że rosłaby lepiej. Oczywiście ślimaki zjadły kwiatostan - bo dlaczego by nie. Kapturnice! To jest zagadka. Już wiem, że ścinanie niektórych liści może być tragiczne w konsekwencjach. Obciąłem wiosną S. psittacina i z trzech kęp praktycznie odbiła do normy jedna, druga ledwo, ledwo, coś tam ciągnie, a trzecia prawdopodobnie padnie. Wszystkie były takie same, rosną w tym samym miejscu. Obcięcie liści temu gatunkowi to był koszmarnie głupi pomysł. Podejrzewam, że podobnie może być z S. minor! Zareagowała dokładnie tak samo, jak S. psittacina - dramatycznie. Dlatego tym razem dopiero, jak już pojawią się nowe liście, obetnę stare, albo tylko przytnę martwe części, nie ruszając zdrowej tkanki. WAŻNE! Najbardziej jednak nurtują mnie BARDZO płaskie i szerokie liście u wielu, jeżeli nie wszystkich kapturnic. Nigdy dotąd tak nie miałem, a przynajmniej nie pamiętam. Żadne z torfowisk do tej pory nie miało tak stabilnego systemu nawadniania i stałej wysokiej wilgotności podłoża. Ponieważ słońce pada na to miejsce od wschodu do zachodu, nie mam mowy o zbyt małej ilości światła. Na poprzednich było go mniej, a dzbany były zdecydowanie lepsze. Na poprzednich jednak wilgotność bywała różna, raz mniejsza, raz większa. Zastanawiam się na ile sama wilgotność podłoża może mieć wpływ na płaski liść. Oprócz zwiększenia powierzchni asymilacyjnej, zwiększa też parowanie rośliny. Możliwe, że wiosenne przejedzenie się roślin miało w tym udział. Na razie nie mam jasnego czynnika dla takiego zachowania się wielu roślin. Nie ma też specjalnie znaczenia czy roślina jest przesłonięta innymi roślinami, czy nie. Płaskie liście poza S. oreophila, trafiają się zasadniczo u każdego gatunku. Najbardziej ciekawi mnie S. psittacina - cztery różne rośliny rosną w dwóch różnych miejscach. Po jednej w każdym miejscu mają blaszkę i znacznie mniejszą. Jest to tak dezorientujące, że szok. W przypadku wilgotności powinno być widać zasadniczą różnicę między miejscami, a tak nie jest. Możliwe, że samo solidne ukorzenienie się w miejscu, może mieć wpływ na rodzaj tworzonych liści. Jestem szalenie ciekaw, jaki jest powód takiego zachowania się kapturnic i co można zrobić, aby ich liście miały więcej i większe dzbanki. Nowe dosadzenie: Sarracenia flava ‘Goldie’ (David Winderikx) Sarracenia flava ‘Suspicion’ (David Winderikx) Sarracenia flava var. atropurpurea clone F130G (Sarracenia.cz) Sarracenia flava var. flava, Anthocyanin free (David Winderikx) Sarracenia flava var. flava, Anthocyanin free. Shallotte, Brunswick Co. F271MK (Hewitt-Cooper CPs) Sarracenia flava var. ornata F41 Wewahitchka, FL.W Sarracenia leucophylla SL61 (red stripe throat) (Wouters Johan) Sarracenia minor var. minor (osobnik od Iglacego padł latem) nowy (David Winderikx) Sarracenia minor var. okeefenokeensis (Hewitt-Cooper CPs) Sarracenia oreophila O5 Dekalb county The Sand Mountain (David Winderikx) Sarracenia rubra ssp. gulfensis f. luteoviridis (Tough) Sarracenia 'Leah Wilkerson' (Wouters Johan) Wysadziłem do donicy: Sarracenia 'Swaniana' (Carnisana) Sarracenia 'Tygo' (Carnisana) Sarracenia 'Vogel' (Carnisana) Dionaea muscipula: 'Adentata', 'Dracula', 'DX CL', 'Fake Dracula'?, 'Kayan', 'Microdent', 'Phalanx', 'Red Piranah', 'Warewolf'. Oto kilka zdjęć: Stylifium debilne - na próbę. D. anglica i D. x obovata czują się, jak w raju. Malina moroszka też powoli rusza się z miejsca. Spiranthes sinensis - ostatnia, która się ostała od ślimaków Platanthera ciliaris jeszcze zz tydzień i się otworzy, jak go nie zjedzą ślimaki. Chwilowo nie pamiętam nazwy. S. rubra ssp. rubra Long Lid Pszczółka zapylająca muchołówkę, potem przyleciała koleżanka i były dwie. Drosera intermedia antocyjan free - spontaniczna mutacja w samosiewie Chwilowo to tyle, ale mam nadzieję, że to dopiero początek i rośliny z czasem będą wyglądały tylko lepiej i lepiej, jak już się solidnie ukorzenią w nowym miejscu. Jestem szalenie ciekaw, jak sprawdzi się D. linearis w tych warunkach... no i... D. arcturi, którą posadziłem na wiosnę, zapomniałem o niej, a teraz odnalazłem bardzo ładną. Przesadziłem do torfowcowej poduszeczki, zobaczymy, jak to się opłaci.
  15. KamJ

    Zahamowanie wzrostu

    Tu popełniasz błąd, roślina nie karmi kielicha tylko pobiera z niego składniki odżywcze z fotosyntezy. Dopóki nie uschnie Ci całkiem kielich, to nie można go obcinać, bo tak naprawdę osłabiasz roślinę, mimo, że nie prezentuje się to perfekcyjnie, ale to natura, w naturalnym środowisku nikt nie obcina roślinom liści, a te usychają tak samo jak Twoje w doniczce.
  16. Wcześniejsza
  17. Cephalotus

    Kielkowanie

    Cześć, ostatnie zdjęcie zawiera rosiczkę, te duże to trawa, zapewne z torfu, wyplew ją.
  18. Bombeusz00

    Kielkowanie

    Czesc wszystkim, jestem nowy na forum i zielony w temacie roslin owadozernych, ale zajawka zrobila swoje. Zakupilem nasiona rosiczek, capensis i albinos capensis( tak mi sie wydaje ale nie mam jak teraz sprawdzic), zrobilem co moglem zeby wykielkowaly i teraz moje pytanie, czy to w ogole sa rosiczki? Na zdjeciu z malutka roslina jestem tego prawie pewny, ale czy te wieksze to nie chwasty? Nie ma na nich zadnych rzesek, dlatego sie martwie. Posiane byly moze jakies 2-3 miesiace temu. Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam!
  19. Dziękuję za inormacje
  20. Uzupełniając wypowiedź Radka - jak w każdej roślinie owadożernej pułapki dzbanecznika żyją tylko jakiś czas - potem usychają, by dać miejsce kolejnym, które rosną ze stożka wzrostu (w przypadku dzbanecznika - rosną coraz wyżej, bo to roślina pnąca - z czasem będzie można albo podzielić kłącze albo podpierać czymś kolejne liście, bo inaczej będzie mogła się przewrócić). Natomiast akurat dzbaneczniki o ile wiem są dość wrażliwe na zmianę warunków, w których rosną, przez to nawet do roku-dwóch po przestawieniu w inne miejsce/zmianie warunków wilgotności, nasłonecznienia etc. może dochodzić do siebie :).
  21. Neodot

    Roraima - moja opinia

    Właśnie tu jest problem ;). Jeśli mamy dorosłą roślinę (nawet z uciętymi wszystkimi liśćmi) vs. siewkę (nawet taką roczną-dwuletnią już z kilkucentymetrowymi liśćmi) - nie będą rosły w tym samym tempie. Siewka będzie potrzebować lat (nie wiem jak w darlingtoniach, kapturnica ok. 6 lat od wykiełkowania do stanu gotowego do kwitnienia), żeby dorosnąć do wymiaru, który dorosła roślina osiągnie po kilku miesiącach po ucięciu liści.
  22. Roślina może tak reagować w czasie aklimatyzacji, że usychają stare dzbanki. Jeśli będzie wypuszczać nowe to nie ma się czym martwić.
  23. Witam, jestem świeżakiem na forum więc liczę ,że ktoś mi pomoże. Na początku Lipca kupiłem sobie muchołówkę Dionaea muscipula. Hodowla szła bezproblemowo więc postanowiłem ,że zaszaleje i kupie sobie kolejną roślinkę. Wybór padł na dzbanecznik Nephenthes hookeriana. Problem dotyczy tego drugiego, mianowicie część dzbanków zżółkła. Czy jest to normalne i dzbanki usychają ze starości czy coś jest nie tak? Roślinkę trzymam w doniczce z mchem ustawioną na parapecie ze strony zachodniej. Całość zraszam raz dziennie. Czy ktoś wie co się dzieje?
  24. Jeżeli było jednak inaczej to przepraszam jeżeli niesłusznie oskarżyłem roraimę
  25. @Mekk może źle się wyraziłem Obmywałem rośliny z ziemi kilka dni przed darlingtonią. Po czterech dniach pokazały się jakieś muszki które latały wokół roślin. Wcześniej ich nie było, a ja po protu zignorowałem je i po pewnym czasie pojawiły się srebrzyste robaczki dreptające po ziemi takie same jakie były na darlingtonii. Co do drugiego wątku to już wszystko rozumiem
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.