Skocz do zawartości
popo33

Usychają kaptury

Rekomendowane odpowiedzi

Dziękuje za odpowiedź. Obawiam się, że roślina nie była zimowa w żaden sposób. Dostałem ją w „spadku” po mało gramotnym właścicielu i teraz staram się doprowadzić ją do możliwie jak najlepszego stanu. Została przesadzona do latwoptzepuszalnego podłoża (torf zmieszany z gruboziarnistym piaskiem) oraz jest podlewana przez podsiąkanie wodą demineraizowaną. Macie może jeszcze jakieś rady aby odratować roślinkę?

 

To zasadniczo tyle. Pilnuj aby w sezonie wiosenno-letnim zawsze była przynajmniej odrobina wody w podstawku, bo przeschnięcie podłoża może być dla kapturnicy zgubne. To plus maksimum światła powinno poprawić kondycję rośliny. Na czas zimy natomiast najlepiej umieścić kapturnicę w zimnym, niekoniecznie widnym pomieszczeniu o temperaturze niewiele powyżej zera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To zasadniczo tyle. Pilnuj aby w sezonie wiosenno-letnim zawsze była przynajmniej odrobina wody w podstawku, bo przeschnięcie podłoża może być dla kapturnicy zgubne. To plus maksimum światła powinno poprawić kondycję rośliny. Na czas zimy natomiast najlepiej umieścić kapturnicę w zimnym, niekoniecznie widnym pomieszczeniu o temperaturze niewiele powyżej zera.

 

Dziękuje bardzo! ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie zauważyłem, że na niektórych łodygach jest mnóstwo białych i brązowawych robaczków. Czy to mszyca? Czy jakiś inny pasożyt? Jeśli to mszyca to wystarczy jakiś środek mszycobójczy?

 

post-7823-1525343201_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mszyca. Środek na mszyce w zupełności starczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemanko ja też mam problem z kapturnica jak w temacie schną mi kaptury, ktoś wie co może być przyczyną? :( doniczka stała na oknie południowym , cały czas miała w podstawce wodę

post-7889-1533638780_thumb.jpg

post-7889-1533638837_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Od razu zaznaczę, że dopiero zaczynam moja przygodę z roślinami owadożernymi. Tydzień temu zakupiłam kapturnicę. Postawiłam ją na południowym parapecie, bezpośrednio padają na nią promienie słoneczne. Ma stały dostęp do wody, przyznam, że podlewałam ją wodą przegotowaną (wiem, mój błąd). Od wczoraj zauważyłam, że jej kaptur zaczynają schnąć. Stare i nowe. I stąd moje pytania:

Czy usychanie kapturów jest spowodowane przygotowywaniem się do zimowli?

Czy może popatrzyło ją słońce? Największy kaptur jest niewybarwiony czy to może wskazywać, że roślina miała zmniejszony dostęp do słońca?

Wina podlewania przegotowaną wodą, w której były jeszcze minerały?

Choroba?

post-7930-1537394234_thumb.jpg

post-7930-1537394253_thumb.jpg

post-7930-1537394265_thumb.jpg

post-7930-1537394372_thumb.jpg

Edytowane przez Zuza_n007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, usychają prawdopodobnie od mocnego słońca.Przyglądaj się nowym przyrostów,jeśli nie będą usychać to nie ma co się martwić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tej wszechobecnej obsesji w kwestii zbyt silnego oświetlenia.

 

KAPTURNICA POWINNA SMAŻYĆ SIĘ W SŁOŃCU.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.