Skocz do zawartości

! Ziemiórki !


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, od jakiegoś czasu nękają mnie muszki oraz larwy ziemiórek i tutaj prośba do ogarniających temat forumowiczów o rady, wskazówki i sprawdzone sposoby walki z tymi insektami. Wiadomo mi że samice tego owada składają około 100-200 jaj do mokrego torfu, dorosłe osobniki są nie groźne dla roślin, poza samicą owada i jej larwami które dosyć szybo się wylęgają, te żywią się martwą materią, grzybami i glonami, więc teoretycznie malusieńka populacja tego ''dziadostwa'' może wspomóc roślinę w walce właśnie z nadmiernym rozrostem glonów i grzybów. W większych skupiskach i właśnie dla tego się to tępi, mogą pogryzać mniejsze słabsze korzenie, a nawet drążyć korytarze w podziemnej części łodygi rośliny. Środkami chemicznymi na pozbycie się larw ziemiórek to Nomolt , ??Karate zeon ?? ...

Tyle wyczytałem ze stron w wyszukiwarki google.

Są jakieś naturalne środki przeciw ziemiórkom, pomijając pasożytnicze nicienie ? Jakieś odstraszacze ? Gdzieś zobaczyłem na forum że ktoś proponował suszoną cebulę czy tego typu warzywo, albo nasypywaniu piasku na wierzchnia warstwę torfu.

Może ktoś podzieli się jakimś mądrym sposobem na pozbycie się dorosłych owadów, czy żółte lepy imitujące kształtem roślinę działają , albo jakiś zapach ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dorosłe muszki bardzo skuteczne jest jaskrawo żółte naczynie z wodą i małą ilością płynu do mycia naczyń. Muszki lecą do żółtego i się szybko topią, bo płyn nie pozwala im się utrzymać na powierzchni.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są jakieś naturalne środki przeciw ziemiórkom, pomijając pasożytnicze nicienie ?

 

Jasne, że są. Tłustosze i rosiczki wycinają w pień dorosłe ziemiórki. Od jakiegoś czasu wysypuję nasiona wiecznie kwitnących capensis na torf w większości doniczek. Te siewki też bardzo dużo muszek eliminują. Swoją drogą nie ma sensu przejmować się szczególnie ziemiórkami - jak sam zauważyłeś - pomagają pozbyć się pleśni i glonów, a niebezpieczne mogą być tylko w okresie spoczynku (przesuszone podłoże zachęca je do sięgnięcia po korzenie), ale tylko w przypadku młodych roślin. Większym nie są w stanie znacząco zaszkodzić.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w lato walczyłem z plagą ziemiórek w kapturnicach. Doniczki stały na balkonie i skądś to cholerstwo przyfrunęło :) Żółte prostokątne lepy okazały się bardzo skuteczne na dorosłe osobniki, tylko warto je dać bardzo nisko nad torfem (pod kątem) albo w pionie tak żeby dolna krawędź była równo z torfem lub krawędzią doniczki. Ziemiórki bardzo często dreptają po podłożu, a nie latają. Lepy poprzecinałem na pół, bo i tak były za duże i powciskałem w ponacinanych słomkach do napojów :D

Do tego mimo wszystko Nomolt, choć moim zdaniem był średnio skuteczny. Robactwo łaziło nawet po 4 podlaniach, mutanty jakieś czy co... :) Jak jest mało doniczek - przesadzałbym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja proponuje jak wyzej poustawiaj rosiczki w okolicy gdzie lataja owaday np.capensis ,dorosle osobniki poprzyklejaja sie i z czasem pozbedziesz sie klopotu,jak to sie mowi 2 w 1 bo i rosiczki beda nakarmione.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie także larwy są jakieś zdeterminowane, bo Nomolt jest skuteczny ale nie w 100 % i trafiają się mocniejsze sztuki tego robactwa dalej w torfie.

Właśnie Kosa1984 wolę się tego pozbyć, niż martwić się co będzie z rośliną, zaatakowało mi muchołówki, obok mam kapturnice ale nie zauważyłem w jej doniczce larw, tak czy inaczej szukam czegoś na pozbycie się dorosłych muszek, podobno tłustosze są odporniejszym rodzajem na szkodniki liści, tylko mam taki problem że akurat nie mam ani rosiczek ani tłustoszy...Mam zamiar kupić ten żółty lep, w summie to chciałem kupić dodatkowe rośliny po zimie ale mam sytuacje nadzwyczajną, bo mój blok leży w takim miejscu gdzie jest zatrzęsienie ziemiórek, wszędzie w oknach są.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moje tłustosze mają gdzieś ziemiórki ale napewno nie na liściach,natomist rosice szaleją od najmniejszych po te większe,zastanawiam się czy taka ilość karmy im nie zaszkodzi?Na niektórych lisciach maja po 4 owadki :) U normalnych roslin zbyt duża ilość nawozu szkodzi. Z drugiej strony są podlewane wodą dejonizowana,bo tylko do tej mam dostęp,więc może kilka muszek więcej dobrze im zrobi?

Ostatnio opanowałam łapanie ziemiórek na szkiełko z miodem - mrówy moich trollików mają muszki w miodzie :)

Ale to pełzające stadium jest ohydne ,muszę przetestować karate może?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi kiedyś w kwiaciarni polecili czosnek, kiedy zapytałem o naturalne metody walki z ziemiórkami i nie chciałem kupować chemii. Położone na powierzchni parę kawałków ząbka czosnku miało odstraszać owady. Za bardzo nie zauważyłem, żeby to pomogło i strasznie waliło w pokoju. Metodę ta stosowałem na nieowadożernych roślinach. Wcześniej, zanim na poważnie zacząłem stosować chemie, gdy miałem czas bawiłem się w wybieranie larw peseta i topienie je w wodzie lub rzucanie rosiczkom na pożarcie. Larwy zazwyczaj rano lubią wygrzewać się w słońcu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapach czosnku miał odstraszać dorosłe owady od doniczki z rośliną, które w związku z tym nie miałyby gdzie złożyć jaj. Tak to wtedy zrozumiałem. Śmierdziało niemiłosiernie, ale ziemiórki latały. Byc może wywar okazałby się skuteczniejszy, ale sprzedawczyni w kwiaciarni mówiła o kawałkach czosnku. Kobieta z reguły dobrze radzi, wiec moze wówczas domowy sposób wyjątkowo się nie sprawdził unsure Teraz i tak leje wszędzie chemia ;]

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.