Skocz do zawartości
Cephalotus

Ocena Kapturnicy

Rekomendowane odpowiedzi

Głównie destylowana, choć zdarzało się również zwykła z kranu. Jakas rada?

 

Pełna rezygnacja z kranówki. Destylka nie zawiera minerałów, które mogłyby się osadzać na liściach i podłożu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pełna rezygnacja z kranówki. Destylka nie zawiera minerałów, które mogłyby się osadzać na liściach i podłożu.

Ok. Liście same się oczyszczą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok. Liście same się oczyszczą?

 

Niestety nie. Jeśli Ci to przeszkadza to możesz osad zdjąć mechanicznie, np. wilgotną ściereczką czy wacikiem do uszu. Cokolwiek się nada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można wyciągnąć roślinę i zobaczyć czy któraś jej część jest żywa, przesadzić do kwaśnego torfu, bez perlitu, bo on trochę podwyższa pH podłoża. Wystarczy piasek kwarcowy dodać. Jeżeli całość jest martwa, to nie ma co tego przetrzymywać dalej, jeżeli jakaś część okaże się żywa, to martwą odciąć, żywą zostawić i powoli czekać, aż odbije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Cephalotus napisał:

Można wyciągnąć roślinę i zobaczyć czy któraś jej część jest żywa, przesadzić do kwaśnego torfu, bez perlitu, bo on trochę podwyższa pH podłoża. Wystarczy piasek kwarcowy dodać. Jeżeli całość jest martwa, to nie ma co tego przetrzymywać dalej, jeżeli jakaś część okaże się żywa, to martwą odciąć, żywą zostawić i powoli czekać, aż odbije.

W weekend zakończyłem zimowanie, roślina miała zielone zaschnięte liście, które obciąłem. Stary torf był wilgotny więc myślę że roślinka nie została przesuszona. Przesadziłem ją do nowego torfu, stoi na południowym parapecie z wodą w podstawku. Niestety nie widziałem nigdzie świeżego stożka wzrostu. Dam jej 2-3 tygodnie zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dałbym jeszcze szansę tej kapturnicy ponieważ na zdjęciu widzę 4 kielichy jeszcze z odrobiną zielonego lecz zastosuj się do wypowiedzi Cephalotus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również bym poczekał. Niedługo wstawię mój bilans pierwszego zimowania i część roślin mam w podobnej kondycji...

Na pocieszenie dodam, że moja niezimująca D. aliciae wydawało się, iż zupełnie uschła, ale po rozdzieleniu i wymianie podłoża już jedna z roślinek zaczyna odbijać. Tak więc nie traciłbym jeszcze nadziei.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kiedyś kapturnice, które przesuszyłem podczas zimowania, jedna na wiosnę puściła nawet malutki pęd i byłem pewny, że podlewając będzie do uratowania, niestety pomyliłem się. Ale wtedy jeszcze uczyłem się zimowania owadożernych, teraz przechodzą to bez problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.