Skocz do zawartości

Drosera Regia


Rekomendowane odpowiedzi

Po pierwsze z tego co mi wiadomo,nie trzeba jej zimować. Ja bym jej nie przesadzał teraz tylko wiosną jak już się rozrośnie.Najważniesze żeby nie miała zbyt mokro u nasady. Ja swoje miałem w takiej samej doniczce jak ty,podlewanie od góry się sprawdzało.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 59
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

7 godzin temu, Vinci napisał:

Niedawno kupiłem moją pierwszą Regie i jeszcze nie mam praktycznego doświadczenia w jej uprawie, natomiast tak jak ktoś wcześniej napisał, ilu ludzi tyle teorii na temat tej rośliny i mam pewne pytania do posiadających ją. Jest posadzona w niedużej doniczce (ok. 8 cm w pionie) i korzeń wyrasta przez dziurki. Czy powinienem ją przesadzić przed zimowaniem, żeby się nie męczyła, czy wręcz odwrotnie, powinienem ją zostawić i nie męczyć przed zimą? A może odciąć wystający korzeń (ok. 3-4 cm) i zasadzić gdzieś? Jak poznać czy jest to najzwyklejsza Regia czy jakaś odmiana? Jeśli dobrze rozumiem, to czasem nawet podczas zimowania powoli rośnie? W mojej obumierają pojedyncze liście, ale podejrzewam, że to może być aklimatyzacja, zresztą nie wiem w jakich warunkach była przechowywana wcześniej, ja ją od razu dałem na balkon, żeby się przyzwyczajała póki jeszcze w miarę ciepło do zimowania. A no i ostatnie pytanie, czy jest szansa ją rozmnożyć np. z liścia? Czytałem tylko o odbijaniu z korzenia. Chciałbym zrobić sobie profilaktyczny "zapas" na wszelki wypadek, gdyby po stresie podróży i aklimatyzacji, w za małej doniczce nie dała rady dożyć wiosny.

Raczej bym ją przesadził i dał do większej doniczki, druga sprawa że dobrze to zrobić nawet ze względu na wymianę podłoża na nowe. Co do zimowania, D. regia zimować nie musi, chociaż się jej zdarza.  Wybór należy do Ciebie, Ja swoich nie zimuje i rosną cały czas pod lampami i żyjo xD. Jeśli nie będzie zimowana to dobrze by było zapewnić jej dodatkowe oświetlenie bo teraz z tym marnie. W przypadku D. regia, najbardziej skuteczne jest rozmnażanie z korzeni, ale do tego musiałbyś pociąć jej system korzeniowy, a raczej nie jest na tyle silna by podczas aklimatyzacji to przetrwać. Więc z tym bym się wstrzymał.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie dostałem dwie sprzeczne informacje 😏 może ktoś jeszcze mi doradzić? Oczywiście jeśli chodzi o korzeń to nie było by przed wiosną, myślałem że może uda się coś urodzić z listka. Rozumiem, że nie lubi przelania a raczej podlewać ją jak muchołówkę?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...

Witam,

Posiadam kilkuletnią drosera regia ( 5 lat). Z biegiem czasu przyjęła dość specyficzny pokrój widoczny na zdjęciu. Jej rozeta uciekła już praktycznie ponad krawędź doniczki.  Po prawej stronie widoczne korzenie przybyszowe, które wypuściła z głównego pędu. Czy waszym zdaniem można ją zakopać w większej doniczce, do poziomu rozety, ? Czy lepiej nie ruszać i pogodzić się z taką naturą ? :) Zaletą obecnej sytuacji jest to, że roślinie nie grozi zbyt duża wilgotność w okolicach stożka wzrostu, czego ponoć nie lubi. Ale wolałbym, żeby przyjęła normalny pokrój, oczywiście tylko w wypadku jeśli jej to nie zaszkodzi :) Czy przyczyną takiego pokroju mogą być nieprawidłowe parametry hodowli( np. niedostateczna ilość światła)? Dodam, że w sezonie liście są o wiele dłuższe i roślina wygląda zdrowo, rosy sporo, gruczoły się ładnie przebarwiają, mnóstwo robali łapie.

Pozdrawiam  

IMG_20200229_145908.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja wyglądała podobnie, powypuszczała kilka grubych korzeni podporowych. Niestety zamarła główna rozeta i roślina powypuszczała kilka młodych odrostów od korzeni, ale jakoś w końcu całkiem zamarła w poprzednie lato. Jeszcze jej nie wywaliłem, łudzę się, że coś tam jeszcze odbije, bo ten gatunek jest znany ze zmartwychwstań po dłuższym czasie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest normalny pokrój starej rosiczki :) Te martwe liscie przecież nie wyparują. Roślina idzie w góre i tworzy się taka upośledzona palma. Zakopanie jej głębiej byłoby fajnym eksperymentem, ale radzę  najpierw rozmnożyć tą rosiczkę, na wszelki wypadek jakby próba się nie udała.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądziłem według teg co ci pisał ktoś na dnie mam około 6 cm keramzyt potem torf z piaskiem ok 2/4 mm jedna regia w tym rośnie ładnie a drugą posadziłem tam i lipa :( nie wiem co się dzieje. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może trafiła Ci się jakiś słabsza roślina. Mam 2 Roridule, mają tyle samo światla, wody, nie były przesadzanie i jedna rośnie wspaniale a druga zupełnie wyhamowała wzrost i nie wypuszcza nowych liści. Nie wyrzucam jej bo ciągle mam nadzieję, że jeszcze odbije.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czemu ta moja pierwsza ma krótki korzeń choć wydawał mi się on długi to rośnie ładnie. Ta druga z długim korzeniem nie rosła a usychała dobiłem się prawie do keramzytu i dałem do drugiej doniczki gdzie jest zalana w połowie wodą wcześniej była tylko podstawka, zobaczę co będzie za parę dni i dam znać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja regia już przebiła się korzeniami przez keramzyt i wychodzi z doniczki do podstawki (2 doniczka storczykowa), a miałem nadzieję że na parę lat starczy ta doniczka 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam za niobecnosc. Widzę że problemy zostały mniej więcej rozwiązane. Z powodu redukcji miejsca musiałem przesadzić moja regie do widzę doniczki wraz z innymi rosiczkami. Co prawda podłoże to zwykły torf bez żadnych dodatków a doniczka bez kermazytu ale jest dość duża wiec wydaje mi się, że ziemia jest raczej wilgotna  a nie mokra. Jest wraz z popularnymi rosiczkami typu capensisy albo rozetkowe typu adelae. Czy ktoś ma już podobne doświadczenia i czy to ma sens? Nie chce jej stracić  bo było ją trudno dostać

Edytowane przez Vinci
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Capensisy są raczej dość wytrzymałe, więc nie powinno być problemu jeżeli będą miały tylko wilgotne podłoże. Obecnie mój Capensis 'Alba' jest zalany do 3/4 doniczki i rośnie dobrze po zwalczeniu plagi mszyc. Z kolei Capensis typical z uwagi na brak miejsca jest podlewany od dołu ale co jakiś czas. Zdarza sie, że i kilka dni nie ma dostępu do wody. Radzi sobie równie dobrze. Aczkolwiek jest w genialnym torcie, który trzyma wilgoć bardzo dobrze tj. Pindstrup. I tak nie masz wyjścia z tego co piszesz, więc ja bym jak najbardziej próbował tak połączyć. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.