Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Pięknie prezentują się roślinki i torfowisko spore!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka nowych zdjęć

 

Sarracenia flava var. atropurpurea "All red, Blackwater State Forest, Florida, USA" - wybarwienie jeszcze nie to ale za miesiąc będzie pewnie cała purpurowa

 

DSCF7140_zpsml1pobxk.jpg

 

DSCF7143_zpscihhenwc.jpg

 

DSCF7193_zpsyu7nqjvm.jpg

 

Drosera intermedia

 

DSCF7148_zpslduw6yut.jpg

 

Żaba, która zadomowiła się na torfowisku

 

Sarracenia flava var. maxima "Green Swamp, NC, tall yellowish, Florida, USA"

 

DSCF7190_zpsfytn0k8x.jpg

 

Kępa D. x obovata

 

DSCF7195_zpsbr37w10y.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega mógłby zagrabić trawę i posiać w miejscach gdzie jej nie ma (czyt. jest wydeptana) ;) a zapobiegawczo można wzdluz dlugości torfowiska polożyc na trawę kratkę gumowa lub ogrodowa wbijaną, sa takie do kupienia ;)

 

Kratka%20trawnikowa%204.jpg

 

 

Tak poza tym piękne rośliny :)

Edytowane przez comandos21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po długim czasie wrzucam kilka nowych zdjęć z mojego torfowiska.

 

Obecnie usunąłem z niego większość kapturnic, zostały tylko te najwytrzymalsze czyli 2 S. purpurea ssp. purpurea, S. X 'Vogel' i jakaś flava, całą resztę miejsca zajmują wszelkiego rodzaju rosiczki zimnolubne

 

DSCF1060.JPG

DSCF1061.JPG

 

D. rotundifolia

 

DSCF1065.JPG

DSCF1062.JPG

 

D. X 'Obovata'

 

DSCF1064.JPG

DSCF1063.JPG

 

D. intermedia

 

DSCF1068.JPG

 

 

Jakiś czas temu zacząłem także tworzyć mobilne torfowiska w kastrach budowlanych, poniżej zdjęcie jednej z nich, w której około 2 lata temu wysiałem mix różnych nasion. Znaleźć w niej można większość zimnolubnych rosiczek nie będących hybrydą

 

DSCF1059.JPG

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje torfowisko to zaje..isty ekosystem mój drogi! Cieszy oko! A mobilna kastra to jest to, co uwielbiam w niej! Takie misz-masz głównie rosiczek. <3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Twoje torfowisko to zaje..isty ekosystem mój drogi! Cieszy oko! A mobilna kastra to jest to, co uwielbiam w niej! Takie misz-masz głównie rosiczek. <3

 

Istnieje ono już od 4 lat i już dość ładnie zarosło mchem. Od ostatniej aktualizacji trochę się zmieniło, ponieważ rok temu usunąłem prawie całkowicie mech torfowiec i żurawinę, ponieważ za bardzo zarastały inne rośliny. Dzięki temu obecnie rosiczki świetnie się wybarwiają i wszędzie rozsiewają.

 

Co do kastry to w tym roku planuję zrobić dla każdego gatunku rosiczki oddzielną. Jesienią postaram się obsiać kastry i każdą stworzyć praktycznie od zera. Docelowy efekt tego będzie widoczny za koło rok lub dwa lata, jedynie z D. linearis może być problem, bo długo rośnie i tworzy mało nasion.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytania o Twoje torfowiska.

 

Masz może zdjęcia z budowy swojego torfowiska z wyjątkiem pierwszego, na którym widać, jak duży jest Twój zbiornik wodny w torfowisku?

 

Czy dawałeś na doniczki lub ewentualnie inne plastikowe pojemniki, jakieś uszczelnienie otworów, aby torf nie wpadł do środka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniej, więcej, jaki procent torfowiska zajmuje taki zbiornik s dpniczek u Ciebie? CZoś na kształt tego, co widać na pierwszym zdjĘciu w temacie po prawej stronie czy zdecydowanie więcej?

 

Jak zachowuje się wilgoć na twoich torfowiskach w przekroju rocznym? Głównie chodzi mi o lato, suszę, ulewne deszcze i wiosnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mniej, więcej, jaki procent torfowiska zajmuje taki zbiornik s dpniczek u Ciebie? CZoś na kształt tego, co widać na pierwszym zdjĘciu w temacie po prawej stronie czy zdecydowanie więcej?

 

Jak zachowuje się wilgoć na twoich torfowiskach w przekroju rocznym? Głównie chodzi mi o lato, suszę, ulewne deszcze i wiosnę.

 

W tym drugim były miej więcej 2x wyższe te doniczki. Ogólnie zacznijmy od tego, że na ten moment żadne z torfowisk z tego tematu już nie istnieje. Przeniosłem większość roślin do mobilnych kastr zrobionych według twojego poradnika, bo łatwiej je kontrolować. Z tym większym torfowiskiem zawsze miałem problem latem, gdy temperatury sięgały ponad 30 stopni. Całość parowała tak szybko, że trzeba było co 2-3 dni dolewać przynajmniej 100l wody. Jeśli teraz robiłbym ja od nowa to zrobiłbym o wiele większy zbiornik wodny i jakiś lepszy system rozprowadzania wody po nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie o tym myślałem, jak zerknąłem na zdjęcia Twoich torfowisk, że torf pracuje, że wysycha, a rośliny tego nie lubią. Ja właśnie w tym celu najpierw przetestowałem zachowanie torfu w większym zbiorniku zanim zacząłem cokolwiek pisać na ten temat, czy stworzyć własne torfowiska.

 

Dolny zbiornik wodny jest absolutnie najważniejszy w całej konstrukcji. Musi być duży i oczywiście szczelny. Woda musi mieć łatwą możliwość napełniania się, a powietrze uchodzenia. To zapewnia stabilność na długo. Im torf jest mokrzejszy tym szybciej wysycha. Nie potrafię dać jakiegoś liczbowego przykładu, poza tegorocznym, który zaobserwowałem w swojej kaskadzie. Zużywała ponad 38 litrów wody w ciągu 3 dni upałów. Ponieważ podłoże stale jest mokre. Kiedy woda się kończyła i donice stały w takich samych warunkach, ale bez podlewania, torfowiec nosił znamiona podsychania po 3 kolejnych dniach. Natomiast, aby cokolwiek ta obserwacja znaczyła, musze dodać, że aby ponownie napełnić same donice do maksimum potrzebowałem 20l.

 

W związku z czym torf, który wysychał sobie bez podlewania, aby nosić znamiona wyschnięcia potrzebował 20l/3 dni, do kontrasty z 38l/3 dni, kiedy był utrzymywany stale mokry.

 

Dlatego, jeżeli dolny zbiornik wodny na torfowisku jest duży, a torf już nie jest przesączony wodą, tylko wilgotny, stopień parowania spada. Rośliny mają stabilne warunki dłużej, a my potrzebujemy podlewać go rzadziej. Dlatego też w innym temacie napisałem, że tego lata musiałem swoje torfowisko napełnić do pełna, przelać jedynie raz w ciągu roku. Jedynie raz zeszło mi 80l, a potem wszystko już utrzymywało się na bezpiecznym poziomie.

 

Jeżeli ktoś jednak chce trzymać D. anglica, która lubi mokro, torfowisko będzie nieekonomiczne dla tego gatunku, chyba, że ktoś zbuduje je na krawędzi dużego oczka wodnego w formie pływającego pła dla D. anglica, jak to często w naturze bywa. Dla kapturnic jednak subtelna wilgotność absolutnie wystarczy (dla większości gatunków, oczywiście, że nie wszystkich). One nawet preferuję takie warunki, a mając głęboki i rozbudowany system korzeniowy będą sięgały tam gdzie trzeba za wodą i będą miały jej pod dostatkiem.

 

Zwracajcie uwagę na to, jak duży proporcjonalnie tworzycie zbiornik wodny do wielkości torfowiska i ilości torfu. Warstwa podłoża 20 cm jest aż nadto wystarczająca dla wszystkich roślin owadożernych, resztę może spokojnie zająć woda ukryta w donicach. W tym celu warto zainwestować w coś większego, lepszego, bo dobrze zrobione torfowisko będzie stabilne na lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.