Skocz do zawartości
asimov

Heliamphora na parapet

Rekomendowane odpowiedzi

Z góry przepraszam za pytanie które możliwe, że będzie idiotyczne ale musicie wybaczyć bo jestem raczkującym w tych kwestiach (póki co szczęśliwym) posiadaczem heliamfory. Ale do rzeczy: Skoro można hodować ją w słoiku/kuli jak w takiej sytuacji ma się sprawa z podlewaniem? Bo sposób "przez podsiąkanie" chyba nie wchodzi w grę.

Ja trzymam ją w doniczce umiejscowionej na spodku, a to wszystko na parapecie. Rozwija się pomalutku ale nie marnieje. Jeśli macie jakieś rady to byłbym wdzięczny.

post-7942-1538637964_thumb.jpgpost-7942-1538637971_thumb.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka,

swego czasu trzymałam helki minor i w słoiku i na parapecie w doniczce. W obu przypadkach rosły dobrze, ale zaznaczam, że były doświetlane. W słoiku rosły w mchu torfowcu żywym, który co jakiś czas trzeba było przycinać żeby nie zarósł helek, a podlewanie odbywało się raz na kilka miesięcy strzykawką. Te w doniczce podlewałam klasycznie przez podsiąkanie. Rada ode mnie - dużo światła.

Życzę powodzenia w hodowli. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hejka,

swego czasu trzymałam helki minor i w słoiku i na parapecie w doniczce. W obu przypadkach rosły dobrze, ale zaznaczam, że były doświetlane. W słoiku rosły w mchu torfowcu żywym, który co jakiś czas trzeba było przycinać żeby nie zarósł helek, a podlewanie odbywało się raz na kilka miesięcy strzykawką. Te w doniczce podlewałam klasycznie przez podsiąkanie. Rada ode mnie - dużo światła.

Życzę powodzenia w hodowli. ;)

 

Dzięki za odpowiedź i porady. Zostawiłbym ją na tym parapecie bo w sumie nic złego się jej nie dzieje, a boję się czegoś zmieniać abym jakimś czynnikiem nie spowodował negatywnych efektów. Tym bardziej, że posiadam ją stosunkowo krótko ledwo co się zaaklimatyzowała i kolejna zmiana.. to chyba nie jest dobry pomysł. Jednak zbliża się zima i sezon grzewczy przez co wilgotność w domu będzie zapewne zdecydowanie niższa niż do tej pory, a jeśli się dobrze orientuję jest to mega ważny czynnik jeśli chodzi o te roślinki. Tak więc co robić? Zostawić tak jak jest i w jakiś sposób zapewnić większą wilgotność? Tylko w jaki? Ewentualnie włożyłbym ją do słoika w doniczce nie przesadzając, dolewają wodę w dno naczynia, a wieczko przykryłbym folią i zrobiłbym kilka małych dziurek. Proszę o doradzenie w tej kwestii i już więcej o nic nie pytam.. do czasu aż znowu coś głupiego wymyślę ;)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popularnym mitem jest, iż heliamfory potrzebują ekstremalnie wysokiej wilgotności w każdym przypadku - o ile ma to jeszcze jakiś sens dla roślin ze szczytów Tepui, to nie bardzo już ma sens w odniesieniu np. do popularnej "parapertowo" H. heterodoxa, czyli gatunku występującego o wiele niżej. Z doświadczenia powiem, iż klucz to nie dopuszczenie do spadku wilgoci poniżej ok. 60-65% przy jednoczesnym zachowaniu bardzo dobrej wentylacji i mocnego światła - dwa ostatnie czynniki uważam za o wiele ważniejsze niż samą wilgotność. Roślina trzymana w wilgoci bez przewiewu robi się po jakimś czasie wyjątkowo podatna na choroby grzybowe i często ginie ekspresowo bez ostrzeżenia. Grunt to nie dopuszczenie do wyschnięcia podłoża - musi być stale wilgotne, albo wręcz mokre (o ile woda nie jest zastała). Ogólny pogląd warunków, w jakich roślina żyje w naturalnym środowisku widać na zdjęciu:

https://www.flickr.com/photos/148015128@N06...57694134884082/

 

Typowa sawannowa patelnia, tylko podłoże dosyć mokre. Nie bez przyczyny nazwano ten rodzaj "marsh pitcher plant".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Popularnym mitem jest, iż heliamfory potrzebują ekstremalnie wysokiej wilgotności w każdym przypadku - o ile ma to jeszcze jakiś sens dla roślin ze szczytów Tepui, to nie bardzo już ma sens w odniesieniu np. do popularnej "parapertowo" H. heterodoxa, czyli gatunku występującego o wiele niżej. Z doświadczenia powiem, iż klucz to nie dopuszczenie do spadku wilgoci poniżej ok. 60-65% przy jednoczesnym zachowaniu bardzo dobrej wentylacji i mocnego światła - dwa ostatnie czynniki uważam za o wiele ważniejsze niż samą wilgotność. Roślina trzymana w wilgoci bez przewiewu robi się po jakimś czasie wyjątkowo podatna na choroby grzybowe i często ginie ekspresowo bez ostrzeżenia. Grunt to nie dopuszczenie do wyschnięcia podłoża - musi być stale wilgotne, albo wręcz mokre (o ile woda nie jest zastała). Ogólny pogląd warunków, w jakich roślina żyje w naturalnym środowisku widać na zdjęciu:

https://www.flickr.com/photos/148015128@N06...57694134884082/

 

Typowa sawannowa patelnia, tylko podłoże dosyć mokre. Nie bez przyczyny nazwano ten rodzaj "marsh pitcher plant".

Nie mam doświadczenia w hodowaniu helek na parapecie, zresztą i tak nie znalazłbym tam dla nich miejsca aktualnie, choć propozycja jest kusząca. Bardzo lubię helki, bo są fascynujące, zresztą, jak rośliny owadożerne, ale mniejsza z tym. Nawet, jeżeli roślina rośnie w środowisku naturalnym w Polsce, na otwartej przestrzeni, na wilgotnym piachu, wilgotność powietrza w jej otoczeniu będzie podwyższona siłą rzeczy. Ciężko byłoby mi uwierzyć, bez zbadania, że do wysokości 20 cm (ile może mierzyć taka D. heterodoxa?) wilgotność powietrza nie jest podwyższona, skoro w okolicy mamy mokry/wilgotny piach. Uwierzyłbym, gdyby roślina rosła wzdłuż niewielkiego cieku wodnego i jedynie na jego długości, a okolica byłaby nienasączona wodą. Wtedy owszem. Jednak, jeżeli jest to jakiś rejon, jakaś powierzchnia przesączona wilgocią i świeci na nią słońce - parowanie jest nieuniknione i jeżeli na wysokości 1-1,5m wilgotność będzie niska, to w obrębie roślin będzie jednak podwyższona.

 

Oczywiście nawet, jeżeli w środowisku naturalnym roślina ma podwyższoną wilgotność, a 60-65% do niej nie należy, to nie oznacza, że roślina w zakresie swojej tolerancji nie będzie znosić niższych poziomów. Po prostu wymaga to uprzedniego porządnego sprawdzenia. Stąd nawet, jeżeli w środowisku naturalnym nawet H. heterodoxa miałaby blisko 100% wilgotność w strefie, w której rośnie, może dobrze znosić 60-65% wilgotności. :) Jeżeli Wrazik to sprawdził i się pod tą obserwacją firmuje - śmiało trzymałbym H. heterodoxa na parapecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze to czystą H. heterodoxa jest bardzo trudno zdobyć i wątpię aby ktokolwiek poza "starymi wyjadaczami" takową posiadał. Po drugie to osiągnięcie wilgotności powietrza na parapecie w okolicach 65% będzie niezwykle trudne, o ile w ogóle możliwe. Nie sądzę aby w dłuższej perspektywie heliamfora przetrwała w znacznym cieple, przy niskiej wilgotności powietrza, a i prawdopodobnie niedostatecznym oświetleniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to moja Helka, ponad 2 lata rośnie w parapetowych warunkach:

 

31323421438_23063119d5_b.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A to moja Helka, ponad 2 lata rośnie w parapetowych warunkach:

 

Jaką ona ma wysokość? Obserwując moje rośliny wydaje mnie się, że helka rośnie wolniej od innych gatunków tj. muchołówki, kapturnicy, rosiczki. Czy moje spostrzeżenia są słuszne czy po prostu u mnie jest taki "problem". Ogólnie rozwija się dobrze i bezproblemowo jednak wolniej niż reszta "Pogromców muchów" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaki masz gatunek tej parapetowej helki? Gdzie zdobyłeś? Nie mam terrarium i chętnie bym takiego łatwego osobnika kiedyś przygarnął. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

H. heterodoxa x minor - najpopularniejsza i najłatwiejsza.

Edytowane przez Radek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę nie zaprzątałbym sobie na Waszym miejscu głowy heliamforami jeśli planujecie trzymać je na parapecie. Radek jest bardzo doświadczoną osobą w kwestii uprawy roślin mięsożernych, a o jego umiejętnościach najlepiej zaświadcza kondycja prezentowanych roślin. H. heterodoxa x minor (bazując na zamieszczonej fotografii) ma się jednak mocno średnio, co wskazuje na niedostatki w wilgotności powietrza i/lub zbyt wysokiej temperaturze.

Edytowane przez Ptaah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale frajda jest ;) Ja i tak jestem pozytywnie tym zaskoczony, że jakoś daje radę. Więc jak ktoś chce spróbować, czemu nie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja Helena bierze się za kwitnienie :) Kwitła komuś w ogóle kiedyś na parapecie?

IMG_20200112_115622.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba będziesz pierwszy, bo ja nie kojarzę. :D Fajnie! To może i ja sobie posadzę na parapet, bo lubię helki. Jakaś krzyżówka, czy zwykły minorek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.