Skocz do zawartości
Neodot

Roślinki Neodota

Rekomendowane odpowiedzi

Zgodnie z sugestią kolegi Iglacy - przedstawiam w szczegółach moje roślinki owadożerne :).

 

Widok ogólny części zewnętrznej

IMG_20190726_131558.jpg

... i parapetowej (tu trzymam roślinki, które wolą odrobinę mniej nasłonecznione warunki, choć to południowe okno, to jednak nie to samo co na południowym balkonie oraz małe, które mogłyby nie przeżyć warunków atmosferycznych)

IMG_20190726_131628.jpg

 

Dzbaneczniki

Nephetes hookeriana

IMG_20190726_131214.jpg

Nephentes lowii x ventrilosa

IMG_20190726_131235.jpg

 

Siewki

Drosera lovellae i Dionaea muscipula

IMG_20190726_131243.jpg

IMG_20190726_131248.jpg

 

Muchołówki amerykańskie

Dionaea muscipula

IMG_20190726_131343.jpg

IMG_20190726_131354.jpg

IMG_20190726_132007.jpg

Tu są sadzonki liściowe, które istnieją wyłącznie dzięki mojemu lenistwu :). Przy rozsadzaniu muchołówki (miałem jedną, wyżej widać ile z tego wyszło) oderwało mi się kilka samodzielnych liści. Rzuciłem je na torf, zmarniały, potem zczerniały i już je spisałem na straty, doniczki postanowiłem zrecyklingować na rzecz tłustosza, no ale jeszcze nie zdążyłem planu wdrożyć w życie i zauważyłem, że jednak coś zielonego tam wyrasta ;)

IMG_20190726_131257.jpg

IMG_20190726_131302.jpg

 

Tłustosze

Piguicula tina (chyba za szybko rozsadziłem, bo od momentu rozsadzenia rośnie marnie :( )

IMG_20190726_131349.jpg

Pinguicula weser

IMG_20190726_131402.jpg

Pinguicula cyclosecta

IMG_20190726_131409.jpg

 

Heliamphora

Heliamphora heterodoxa x minor

IMG_20190726_131532.jpg

 

Rosiczki

Drosera capensis alba (od której dziś zebrałem i wysiałem nasionka, zobaczymy co z nich wyrośnie)

IMG_20190726_132010.jpg

Drosera capensis

IMG_20190726_132013.jpg

 

Kapturnice

No i na koniec mój "konik", czyli kapturnice - tych mam gatunkowo zdecydowanie najwięcej (ilościowo mogą wygrywać rosiczki bądź muchołówki, bo udało mi się zdobyć ich nasiona, więc... ;) )

Sarracenia flava

IMG_20190726_131509.jpg

Sarracenia flava (patrząc po ilości czerwonego - chyba nie czysta, w sensie, że var. flava, ale pod taką nazwą ją kupiłem i nic więcej o niej nie wiem)

IMG_20190726_131428.jpg

Sarracenia leucophylla x oreophila 'Crimson Queen' MK H138 (Norman Parker 2004)

IMG_20190726_131445.jpg

Sarracenia 'Eva'

IMG_20190726_131453.jpg

Sarracenia leucophylla

IMG_20190726_131502.jpg

Sarracenia X 'Mitchelliana'

IMG_20190726_131518.jpg

Sarracenia X 'Barba'

IMG_20190726_131526.jpg

Sarracenia maron

IMG_20190726_131538.jpg

Sarracenia X 'Tygo' (tych mam 4, tak się rozrosła, że podzieliłem na 4 i właściwie jakby się uprzeć, to można by podzielić dalej - w każdej podzielonej są po 2-4 stożki wzrostu)

IMG_20190726_131542.jpg

IMG_20190726_131551.jpg

Sarracenia psittacina

IMG_20190726_131955.jpg

IMG_20190726_132017.jpg

IMG_20190726_132021.jpg

Sarracenia X 'Fiona'

IMG_20190726_131958.jpg

Sarracenia purpurea ssp. purpurea

IMG_20190726_132003.jpg

Sarracenia X 'Scarlet belle'

IMG_20190726_132025.jpg

Edytowane przez Neodot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki uprzejmości kolegi Ptaah - do kolekcji dołączyły dwie kapturnice. Są świeżo posadzone (jakąś godzinę temu ;) ) i trochę zmaltretowane przez podróż (chociaż zaskakująco bezpiecznie zapakowane - roślinki przyjechały w wielkim pudle wypełnionym zabezpieczającymi piankami, tak, że żona musiała chwilę czasu spędzić na szukaniu samej zawartości :) ). Jak spędzą kilka miesięcy u mnie, mam nadzieję, że będą wyglądać lepiej i uda mi się zrobić jakieś ładne fotki (mam też taki plan względem pozostałych roślinek, by zafundować im solidną sesję zdjęciową, te powyższe foty były cykane "taśmowo" w takiej pozycji jak sobie po prostu u mnie rosną).

Spora (ok. 50cm) Sarracenia leucophylla 'Green and white':

IMG_20190731_180017.jpg

IMG_20190731_180027.jpg

I co prawda dopiero mała siewka, ale będąca niespodzianką przekraczającą moje najśmielsze marzenia - Sarracenia leucophylla 'Hurricane Creek White' (clone A x clone F):

IMG_20190731_175953.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spora dawka owadożernych roślin! :) Pozdrawiam krajana z województwa. ;) Biorą pod uwagę avatar pochodzisz z okolic północnej części lubelskiego? Życzę wszystkiego dobrego w uprawie bo "choroba", która jest zaraźliwa przez rejestrację tutaj doprowadza do braku miejsca na nasze chciejstwa. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Iglacy:

Dziękuję :). S. leucophylla var. alba podobała mi się od zawsze, tylko do teraz nie udało mi się jej zdobyć :). Ogólnie większość roślin radzi sobie u mnie dobrze, mam nadzieję, że z 'Green and white' i 'Hurricane Creek White' też sobie poradzę :). W razie, gdyby (tfu, tfu) coś złego się z nimi działo - mam względnie blisko do Kamila z Flytrapfactory, od którego mam zdecydowaną większość swoich roślinek - w końcu jest specjalistą w dziedzinie owadożerów (licencjat i magisterkę pisał o torfowiskach i roślinach owadożernych ;) ), dotychczasowe jego rady wdrożone w życie się sprawdzają, myślę, że pomoże jak będzie trzeba :).

 

@Łukash:

Sam środeczek ;). Urodziłem się w Lublinie i jak do tej pory tu mieszkam ;). Natomiast w avatarze są dwa z trzech moich kopytnych (właściwie - naszych, wraz z żoną), akurat nie janowskie araby, tylko achałtekińce, ale rozumiem, że dla kogoś z Białej Podlaski mogą się tak kojarzyć :).

 

Natomiast co do miejsca - już w tej chwili cały parapet mam zastawiony do granic możliwości roślinami (głównie owadożerami), balkon też :D. Ale na jesieni planuję przeprowadzkę w miejsce, gdzie będę miał przestrzeń na postawienie szklarni i zrobienie torfowiska zewnętrznego (takie nowe marzenie, po zobaczeniu na tym forum, co ludzie potrafią zrobić ;) ) - miejsca powinno wystarczyć :).

Edytowane przez Neodot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała aktualizacja po dzisiejszym przesadzaniu/rozsadzaniu

Przesadzona D. capensis i rozsadzona D. capensis var. alba

IMG_20190815_164456.jpg

Jako, że przy rozsadzaniu D. capensis var. alba natknąłem się na pęd kwiatowy, a nie chciałem obciążać rozsadzonej rośliny, to ów pęd kwiatowy obciąłem. Po czym przypomniałem sobie, że kolega Tomyyy na SB pisał, że taki obcięty pęd kwiatowy muchołówki mu przeżył, zakwitł i wydał nasiona - i długo nie myśląc - wetknąłem i ten do torfu. Jak się uda coś z niego osiągnąć, to będzie ciekawy eksperyment, jak nie - stratny nie będę, bo i tak miałem ten pęd wyrzucić, bo wszak na co mi on po ucięciu, tym bardziej, że w tym roku już z tej roślinki wysiałem nasiona i mam łąkę D. capensis var. alba :D.

IMG_20190815_164438.jpg

Tu rozsadzony P. weser (mam nadzieję, że tym razem nie za wcześnie i mi ładniej przeżyje niż P. tina, bo tamten niestety strasznie zmarniał po rozsadzeniu.

IMG_20190815_164522.jpg

I na koniec - porównanie dwóch siewek rosiczki D. lovellae, wysianych w tym samym momencie. Jedyna różnica jest taka, że jedna z nich dorwała dość wcześnie jakąś muszkę, no i miała na czym rosnąć :).

IMG_20190815_164512.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, schludnie, ładne rośliny :D No, ale albie na luzie mogłeś zostawić ten pęd - akurat jej pewnie by nic nie było mimo przesadzenia. Ciekawe czy z tego pędu coś wyjdzie - dawaj znać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super roślinki. Co do siewek - ciekawe porównanie. Mam również wysiane parę rosiczek i cieszylbym się jakby już były chociaż takie jak ta mniejsza u Ciebie. Ostatnio dokarmilem trochę pylkiem pszczelim i zobaczymy czy będzie efekt...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@RadoCMG: Dzięki :). Co do pędu - być może nic by jej nie było, ale tak po prawdzie - do niczego mi więcej nasionek od niej nie potrzeba (serio, mam wysianych tyle, że jak podrosną, to jedyny problem, jaki będę z nimi miał będzie brzmiał: "I co ja teraz z tymi wszystkimi rosiczkami zrobię?" :D ). A przy okazji jest szansa na ciekawy eksperyment, jeśli cokolwiek z tego pędu zacznie wyrastać, albo on sam zacznie rozwijać kwiaty - na pewno będę galerię aktualizował :).

 

@jf85: Dzięki :). Szczerze mówiąc nie miałem żadnego doświadczenia z karmieniem rosiczek czymkolwiek. Co złapały to ich :). A kiedy wysiewałeś swoje? Moje (te widoczne na zdjęciach) to rosiczki wysiane 11 marca b.r., więc już trochę czasu na wyrośnięcie miały :). Część padła, część jest maleńka (ta po prawej na powyższym zdjęciu nie jest wybrana najmniejsza, pewnie by się jakieś mniejsze dało znaleźć, ale ta akurat rosła sobie w sąsiedniej "kwaterce" do tej największej :) ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@jf85: A kiedy wysiewałeś swoje? Moje (te widoczne na zdjęciach) to rosiczki wysiane 11 marca b.r., więc już trochę czasu na wyrośnięcie miały :).

To rzeczywiście miały czas podrosnąć. Myślałem, że to jakiś późniejszy wysiew. Dokładnej daty nie mam zapisanej, ale jakoś w lipcu i póki co mam trawnik z niewielką ilością owadożernych liści, tak więc jak dotrwają, to może w przyszłym sezonie będą gotowe do parapetowej hodowli :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kon000r: Trochę to wszystko paradoks, bo zaczęło się niewinnie od szukania naturalnych metod pozbycia się much, bez przywiązania do szczegółów gatunkowo-typowych :D. A potem wsiąkłem :).

 

@jf85: Ja mam w drugiej kuwetce wysiane nasionka D. capensis alba pod koniec lipca i póki co mam tylko wiele zielonych kropek ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała weekendowa aktualizacja ;).

Pierwsze siewki z nasion, które sam zebrałem ze swoich roślinek:

Wspomniane wyżej siewki D. capensis var. alba z 26.07.2019.

IMG_20190818_171711.jpg

Oraz siewki (tu mi wysiew nie wyszedł za bardzo, nasiona zdecydowanie za gęsto się rozmieściły, ale o ile na makro je widać, o tyle gołymi oczami w torfie po prostu były niewidoczne aż do momentu kiełkowania) D. muscipula z 31.07.2019.

IMG_20190818_172009.jpg

 

Siewka (tym razem z "nieswoich" jeszcze nasionek) D. lovellae - tak podpasowała lokalizacja do makro (niestety tych najładniejszych, największych, nie miałem jak złapać - robię zdjęcia zwykłą komórką z nakładanymi obiektywami - i tak wszystkie dzisiejsze makro są robione z ręki, bo nie mam jak statywu ustawić odpowiednio blisko roślinek).

IMG_20190818_172039.jpg

 

I na koniec rozwijający się pęd kwiatowy u D. capensis - tych jeszcze nie mam dziesiątek/setek siewek, mam nadzieję, że się uda zebrać i wysiać nasionka, będą urozmaiceniem w towarzystwie zielonych "braci" D. capensis var. alba ;). A dla porównania tuż obok - rozwijający się liść-pułapka :).

IMG_20190818_172306.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parę nowych fotek po wczorajszym przesadzeniu największych siewek D. lovellae :).

 

D. lovellae w nowych doniczkach. Największa czwórka. W tle schowane przed zimnem muchołówki i P. cyclosecta.

DSC_0006.jpg

Kolejne porównanie wielkości siewek (tym razem D. capensis var. alba) wysianych w jednym momencie. Jednej się trafiła jakaś ofiara ;).

DSC_0004.jpg

D. capensis i jej pęd kwiatowy (już przekwitający, jakoś nie było kiedy zrobić fotki gdy był w pełnej krasie).

DSC_0009.jpg

DSC_0007.jpg

Największa (choć nie najładniejsza) D. muscipula w moich zbiorach. Na wiosnę na 100% czeka ją kolejne rozsadzenie :).

DSC_0012.jpg

I na koniec kilka ujęć najmłodszych listków S. leucophylla var. alba 'Hurricane Creek White' (clone A x clone F).

DSC_0014.jpg

DSC_0018.jpg

DSC_0019.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.