Skocz do zawartości

Rośliny Vinciego


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 32
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Zgadzam się z kolegami. Na początku traktowałem tłuściochy podobnie jak inne rośliny. Stały na parapecie południowym i były podlewane podobnie jak rosiczki. Rosnąć rosły, ale miały mało liści. Zabrałem je z parapetu. Esseriana wylądowała na biurku, fakt przy oknie, ale jakieś 50cm i między oknem a doniczką jest firanka. Pełnego słońca nie ma. Zalewam teraz raz w tygodniu podstawkę do pełna. Rośnie jak szalony. To samo zrobiłem z Agnatą i Tiną. Leżą sobie na stole w środku pomieszczenia, podlewane raz lub dwa delikatnie. Wygląda to tak, że podnoszę doniczkę i sprawdzam od spodu czy widać wilgoć przez otwory czy nie.  Wtedy coś dolewam. Ale tez z umiarem. Tłuściochy znacznie poprawiły swój wygląd

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11/26/2019 o 7:03 AM, b4ry napisał:

Zgadzam się z kolegami. Na początku traktowałem tłuściochy podobnie jak inne rośliny. Stały na parapecie południowym i były podlewane podobnie jak rosiczki. Rosnąć rosły, ale miały mało liści. Zabrałem je z parapetu. Esseriana wylądowała na biurku, fakt przy oknie, ale jakieś 50cm i między oknem a doniczką jest firanka. Pełnego słońca nie ma. Zalewam teraz raz w tygodniu podstawkę do pełna. Rośnie jak szalony. To samo zrobiłem z Agnatą i Tiną. Leżą sobie na stole w środku pomieszczenia, podlewane raz lub dwa delikatnie. Wygląda to tak, że podnoszę doniczkę i sprawdzam od spodu czy widać wilgoć przez otwory czy nie.  Wtedy coś dolewam. Ale tez z umiarem. Tłuściochy znacznie poprawiły swój wygląd

Ale większość tłustych jest przecież światłożerna - odsuwać je od 🌞 to zbrodnia :) Wybarwiają Ci się one w ogóle w takim oddaleniu od okna?

Edytowane przez Ptaah
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój tłustosz stoi od 2 lat na parapecie i ma się dobrze. W sezonie wybarwia się lekko na różowo i posiada dużo kropelek. Teraz ma normalny zielony kolor i kwitnie cały rok.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie wybarwienie może prezentować P. 'Aphrodite':

spacer.png

P. gigantea natomiast mimo porastania w naturze skalnych wapiennych ścian o wystawie południowej pozostaje zielony lub zielonożółty - barwa nie świadczy zatem o tym, że tłustosz ten wymaga mniej światła.

 

Edytowane przez Ptaah
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...
Napisano (edytowane)

Witam wszystkich. Dawno mnie nie było. W tym czasie sporo się pozmieniało, między innymi była przeprowadzka. Z tego też powodu musiałem trochę "przemeblować" swoje rośliny i wiele z nich połączyć bądź oddać w dobre ręce. Aktualizacja zdjęć plus naturalnie proszę o opinie i rady, jeśli ktoś zauważy jakieś nieprawidłowości :)

Tu mamy w dużej doniczce (z dwóch doniczek, przez co nie ma podstawka i niestety jest podlewana od góry) kolejno:
Listek kapturnicy, niżej kilka muchołówek z nasion, póki co są zbyt małe, żebym wrzucił je na dwór do donicy z kapturnicami), dalej po lewej mała Capensis alba, pod nią Alicae. W centrum Regia (myślicie, że da sobie radę z pozostałymi rosiczkami w bardziej mokrym środowisku i w zwykłym torfie?), pod nią jeszcze na zdjęciu Prolifera, którą wyjąłem niedawno do doniczki z mchem. Po prawej Spatulata? oraz dwa Capensisy "Compact Rosette". Jeszcze niżej mamy jeszcze jedną muchołówkę, prawdopodobnie B52 z listka oraz różne Binaty. Wokół nich kolejne rozetki. Wiem, że to tragiczne, że nie wiem jakie mam rosiczki, ale przez tę przeprowadzkę pogubiłem karteczki z opisami, a nigdy nie byłem za opisywaniem doniczek - mój błąd. 

 20200321_121803.thumb.jpg.f9e8aafdd4931d2b2d8597681269964b.jpg

Tu doniczka zbiorcza z pigmejkami. Sytuacja wygląda niestety podobnie, ale prawdopodobnie po lewej trochę uschnięte (ale już masa małych z gemmae się wzbija ;)) Lake Badgerup, po prawej Dork's Pink, na dole mamy jakąś samosieję prawdopodobnie Alicae,  Scorpioidesy oraz Pulchella x Nitidula.

1.thumb.jpg.37e21249d35eea52a1e5394e805364f9.jpg

Tu dzieciaki tych powyżej plus Roseana i Pygmaea

20200321_121845.thumb.jpg.5728cc3354e2b1c2d1723e19672d477b.jpg

Będą kwiatki :) Jak myślicie, zostawić czy ściąć?

2.thumb.jpg.36a78722032e6169d90724775dd14c28.jpg

Uschnięta, a następnie jak feniks odrodzona Adelae (z jednej odrodziło się około 5)

20200321_121832.thumb.jpg.5bdb055219adbcf4f637813d183c7bfb.jpg

Jej przyjaciółka Prolifera

prolifera.thumb.jpg.12022efb7c756c850bf257eb0c625fcd.jpg

Weser, Esseriana oraz Sethos. Zwróćcie uwagę na trzeciego od lewej w górnym rzędzie, postanowił na początku rozwijać się wzdłuż - prawdopodobnie drugi zasłaniał mu światło i postanowił się przeprowadzić do jaśniejszego miejsca :)

706196493_tustosze.thumb.jpg.c1c0db2e0ef043a29ee400bcef1d94cd.jpg

Ach. Tak prosta, a tak piękna. Ze wszystkich ma największe krople.

20200329_141951.thumb.jpg.dca5cfca21a3c28bab245347749602fa.jpg

 

Ps. Żadnej ze swoich roślin nie doświetlam. Stoją co prawda na południowym parapecie, ale część dnia słońce kryje się za sosenkami, więc duża część jest w ogóle nie wybarwionych. Ale co dziwne, np. pigmejkom to zdaje się nie przeszkadzać.

Edytowane przez Vinci
Estetyka postu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Cześć :) Mała aktualizacja tematu, niedługo wrzucę kapturnice, dzisiaj kilka rosiczek. W ten weekend po półtoratygodniowej aklimatyzacji wyniosłem doniczki z nimi z domu na zewnątrz. Dotychczas stały na parapecie, teraz zostało na nim tylko akwarium z tłustoszami oraz mech torfowiec z adelae oraz proliferą. Wydaje mi się, że słońce oraz mniejsza wilgotność na zewnątrz mogłyby im zaszkodzić a nie mam okazów "zapasowych".

 

101735861_253365029221973_9205002745197625344_n.thumb.jpg.5f85b94403c98faaa355ef03ab857931.jpg

 

Regia na początku troszkę lepiej znosiła aklimatyzację, nie wiem czy wczoraj jej trochę słońce nie poparzyło. Dodatkowo pierwsza noc na zewnątrz mogła również się odbić na kondycji. Cóż, musi być twarda :)

102953737_245887170031600_6194254653799006208_n.thumb.jpg.fa7042a2a54a92c38ef589d82bb451a2.jpg

 

Moje binaty z nasion wykazują zdolności dzielenia liści, czy mogą to być multidy?

101589274_253125212436489_8812535454097211392_n.thumb.jpg.a9e269d2ca5f6a0d10cfee224000996b.jpg

 

B52 z liścia rozrosło się jak szalone, w porównaniu do tych z nasion, które obecnie mają rozety około 1cm średnicy i paszcze 2 mm i góra 3 liście, ta ma rozetę około 4 cm i paszcze po pół cm oraz od groma liści. Zdecydowanie polecam tę metodę rozmnażania :D

101657752_952633215179186_6407203856798711808_n.thumb.jpg.277ea4646c1719991e865a1f2e4bd05e.jpg

 

A tu jeszcze doniczka z pigmejkami, która również wylądowała na zewnątrz.

101702375_677316196162266_4065068236494864384_n.thumb.jpg.f6cdc23bcb68f405edcc8e63c248f122.jpg103104218_298271438026621_5849878059972296704_n.thumb.jpg.dd4cd42025485e202747d7cd48473ace.jpg101730445_2604102816478537_1531814461373939712_n.thumb.jpg.724a524d1a02d6cdee037ef916d997cd.jpg

 

Część tłustoszy również na zewnątrz. Będę mógł porównać wybarwienie.

101810931_251093132783483_4892344667883962368_n.thumb.jpg.4f7dd41175e2bfdd0bfa0ca7f4be7fd0.jpg

 

Od dawna natomiast na zewnątrz są doniczki z kilkoma pigmejkami oraz kapturnicami i muchołówkami. B52 oraz mała Maroon Monster

20200607_173451.thumb.jpg.a3544bdf264eddfa67e2b39fa70dc8e2.jpg20200607_173504.thumb.jpg.35d4f0c9761168495e509e1f809f645e.jpg

 

Mój pierwszy kwiat u kapturnic :) W tym przypadku Scarlet Belle oraz cwaniaczek czekający na łatwy łup ;)

20200607_173356.thumb.jpg.d23b7a6dfef712e9d1d852e0be184679.jpg

 

Już ostatnie zdjęcie ;) Scorpioides, który jest na zewnątrz od jakiegoś miesiąca postanowił (chyba trzeci raz w ciągu roku!) wydać gemmae. Swoją drogą - mam na zbyciu 10 sztuk, dziś zebrane, jakby ktoś był zainteresowany :) Pozdrawiam, dobrej reszty weekendu życzę

20200607_125057.thumb.jpg.a5dd4c5ab6f364d4811b6d09d6b29bcd.jpg

Edytowane przez Vinci
Dodanie zdjęć
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli można je nazwać elementem dekoracyjnym to mój zamysł by się udał, chociaż wydaje mi się, że nie do końca. Rośliny fajnie z nim walczą, tworząc oparte na nich rozety, zawsze coś innego. Tak to może trochę zapobiegają parowaniu, choć pewnie nie za dużo :P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.