Skocz do zawartości
Ptaah

NOWE PRAWO ZDROWIA ROŚLIN - 14.12.2019

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Ptaah napisał:

Po prostu jestem nieco zaskoczony pytaniem jeśli chodzi o to o czym piszesz, bo nie widzę w nim związku z naszym hobby :) Sprawa jest jednak jasna i susz roślinny nie powinien podlegać restrykcjom.

Jeśli natomiast chodzi o próbę obejścia prawa i sprzedawanie żywej rośliny jako przeznaczonej do zielnika to takie rzeczy raczej nie przejdą :)

Tak samo jak żarówki, których nie można używać do oświetlania xD, a mimo to posiadają wszelkie cechy umożliwiające użycie ich jako źródła światła. Prędzej czy później obejście przepisów się znajdzie. Wolałbym prędzej bo te przepisy to już szczyt kretynizmu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zakazie jest sprzedaż roślin do sadzenia. A posadzone to już nie do sadzenia ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Styq napisał:

W zakazie jest sprzedaż roślin do sadzenia. A posadzone to już nie do sadzenia ;).

Powiesz to urzędnikowi gdy Cię skontroluje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z ciekawości, ruszyło coś w temacie interpretacji w/w dokumentu? Bo prywatni hobbyści mogą spokojnie czekać, ale są jeszcze podmioty profesjonalne typu Heldros, Roraima. Co prawda teraz nie jest najlepszy okres na sprzedaż /kupno roślin, ale do wiosny już nie daleko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, jf85 napisał:

Tak z ciekawości, ruszyło coś w temacie interpretacji w/w dokumentu? Bo prywatni hobbyści mogą spokojnie czekać, ale są jeszcze podmioty profesjonalne typu Heldros, Roraima. Co prawda teraz nie jest najlepszy okres na sprzedaż /kupno roślin, ale do wiosny już nie daleko...

Tu nie ma co się ruszać - interpretacja jest, i jest niezmienna. Każda ilość roślin sprzedawana przez internet lub wszelką inną drogą nie będącą sprzedażą bezpośrednią użytkownikowi ostatecznemu, jest objęta obowiązkiem paszportowania.

Sklepy powinny stosowne uprawnienia już posiadać chyba, że sprawę przespały :P

Edytowane przez Ptaah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero zobaczyłem ten temat, ręce opadają. Choć myślę, że raczej nie będzie możliwości za bardzo egzekwowania tego przepisu. W każdym razie ja nie zamierzam się tym przejmować :)

A tak z ciekawości, nasion te przepisy nie obejmują? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Radek:) napisał:

Dopiero zobaczyłem ten temat, ręce opadają. Choć myślę, że raczej nie będzie możliwości za bardzo egzekwowania tego przepisu. W każdym razie ja nie zamierzam się tym przejmować :)

A tak z ciekawości, nasion te przepisy nie obejmują? 

W kwestii egzekwowania przepisów - rzeczywiście trudno jest mi na tę chwilę wyobrazić sobie metody dotarcia do hobbystów i ich ewentualnego ścigania. Ale problem jest, a hobbyści stanowią niemałą grupę, czego PIORIN ma świadomość (stąd nie pozostaną niezauważeni). Jest zatem kwestią czasu aż organ ten wypracuje stosowne metody kontroli. Na ten moment zamysł jest taki, że urzędnicy będą wyrywkowo dokonywać zakupów na Allegro i innych serwisach. Kto okaże się nie być zarejestrowanym jako podmiot profesjonalny (co jest jednoznaczne z brakiem możliwości wydawania paszportów) poniesie stosowne konsekwencje. Jakie? Tego jeszcze się nie doczytałem.

Przepisy obejmują pewne nasiona, ale niestety nie jestem w stanie podać żadnych szczegółów. Są stosowne załączniki z wykazem roślin, których nasiona wymagają paszportowania. Tu raczej chodzić będzie o warzywa.

Edytowane przez Ptaah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno wprowadzono zmiany, w których powiązano dochód ze sprzedaży z obowiązkiem rejestrowania się jako podmiot profesjonalny. Bodajże jeśli zarabia się na roślinach mniej niż 1300 złotych miesięcznie to nie trzeba wyrabiać paszportów. Ale to chyba jedynie plotki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedź bardzo dobrze poinformowanej osoby z Belgii, która była na spotkaniu wyjaśniającym w Brukseli i powiem Wam, że daje wiele nadziei, a przede wszystkim ma to teraz SENS - te nowe zmiany w fito. Będę teraz próbował wyjaśnić z WIORINami, jak to w końcu jest, można, nie można. Czy nowe przepisy unijne są w ogóle dobrze interpretowane przez urzędników, co uwierzcie mi, mam pisemne dowody, że potrafią się mylić sami specjaliści od danych przepisów. Ponieważ nie jest to bez znaczenia dla przeciętnego hobbysty, który chciałby sprzedawać swoje nadwyżki, dlatego warto to podrążyć.

Cytat

 

I think I’m quite well informed re: the phyto changes in Belgium. I went to a meeting with the Belgian federal agency of food safety (the agency responsible in Belgium for everything with plant-passports, phyto-sanitary certificates and CITES) and to a meeting and explanation by the European commission in Brussels. In Belgium, it is clear that sales by non-professionals are exempt of plant-passports. To have the right to issue plant-passports, you need three things, 1. you must have a nursery (which I don’t), 2. you need to have a “phyto-licence”, it’s a course of 6 months and you have to renew it every 3 years by attending at least 5 recognised lessons or talks during those 3 years (I do have this), 3. your nursery needs to be visited by the federal agency every year and checked for any diseases (since I don’t have a nursery, they can’t come to check). If you do not meet all 3 criteria, you cannot issue or get plant-passports. That is in Belgium; since our federal agency decided not to issue plant-passports themselves.

Also, if you want to export Galanthus outside the EU, you’ll need CITES and phyto-sanitary documents too, for which the Federal agency here comes to control the nursery every year too. So, you see, I, as a non-nursery-owner simply cannot get plant-passports (not even by visiting the phyto-authority in Belgium). There are big holes in the European law regarding people who are not professional growers, if you read EU-LEX 2016/2031, it speaks only of professional growers, no word about non-professional growers. The Belgian federal agency exempts everyone who grows plants for sale on a scale smaller than 100 m² (you’re even exempt for distance sales and for transport to plant-sales), everything bigger and you’re considered to have a nursery. I do agree though that it puts unnecessary strain on small growers and nurseries who have to keep even more paperwork. But, on the other hand, I’ve often received plants (from very reputable nurseries) which were virused or had a fungal infection, I hope that this will lessen, at least…

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli tak to będzie wyglądać to rzeczywiście ma to sens i jestem jak najbardziej za.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1/22/2020 o 9:14 AM, Iglacy napisał:

Podobno wprowadzono zmiany, w których powiązano dochód ze sprzedaży z obowiązkiem rejestrowania się jako podmiot profesjonalny. Bodajże jeśli zarabia się na roślinach mniej niż 1300 złotych miesięcznie to nie trzeba wyrabiać paszportów. Ale to chyba jedynie plotki.

Nic mi na temat wprowadzenia takiego progu nie wiadomo i nie brzmi to wiarygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie nie było na forum, ale ten temat nie może się obyć bez mojego komentarza.

Wg mnie istotny jest jeden aspekt - określenie podmiotu profesjonalnego. Zgodnie z pl tłumaczeniem Rozporządzenia, „podmiot profesjonalny” oznacza każdą osobę prawa publicznego lub prywatnego, zaangażowaną profesjonalnie w jedną lub większą liczbę następujących czynności w odniesieniu do roślin, produktów roślinnych i innych przedmiotów, oraz ponoszącą za nie odpowiedzialność prawną: (...).

Przepraszam, ale co oznacza "zaangażowaną profesjonalnie?". Tzn. każdy kto potrafi wyhodować roślinę i ją rozmnożyć już jest takim podmiotem? Przecież to bzdura.

Jeśli ktoś nabywa rośliny tylko i wyłączne po to aby je rozmnażać i sprzedawać, ma opracowany system sprzedaży itd, to rozumiem.

 

Ale jeśli ktoś hoduje rośliny "bo lubi", a przy okazji raz czy dwa do roku sprzeda nadwyżki, to jakim jest profesjonalistą? 

Moim zdaniem gdyby chodziło o każdą osobę, która hoduje rośliny, to słowo "profesjonalnie" byłoby w tej definicji zbędne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2/8/2020 o 11:39 PM, fly guy napisał:

Ale jeśli ktoś hoduje rośliny "bo lubi", a przy okazji raz czy dwa do roku sprzeda nadwyżki, to jakim jest profesjonalistą? 

Moim zdaniem gdyby chodziło o każdą osobę, która hoduje rośliny, to słowo "profesjonalnie" byłoby w tej definicji zbędne.

z tego co ja się dowiedziałem w swoim oddziale PIORINU: "zaangażowany profesjonalnie" to czerpiący korzyści materialne. Czyli sprzedaż nasionko za złotówkę i jesteś profesjonalistą.

Dalej:

- chcesz sprzedawać rośliny nasiona ? musisz byc zarejestrowanym podmiotem

- możesz się wymieniać za darmo z innymi amatorami, ale tylko pod warunkiem wymiany bezpośredniej, z ręki do ręki.

- chcesz się wymienić z innym amatorem przez wysyłkę internetową? proszę bardzo, ale musisz mieć paszport, czyli się zarejestrować jako podmiot profesjonalny

Aaaaaale:

- na chwilę obecną nasz ustawodawca nie określił jeszcze nigdzie żadnego taryfikatora kar

- liczba firm, przedsiębiorstw, które zdały, zdają, bedą zdawać egzaminy do uzyskania upoważnienia tworzenia paszportów jest ogromna

- cała dokumentacja tworzenia, przerabiania paszportów jest dosyć duża. 

- sami pracownicy danego oddziału PIORIN powinni mieć zdany osobny egzamin na kontrolera paszportów

 

Generalnie, nie wiem czy w jakikolwiek sposób oddziały WIORiN będą w stanie kontrolować amatorską sprzedaż. Chodzi o czas, możliwości, zasoby ludzkie

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jasne, że nie będą kontrolować wszystkich. Ale zapewne znajdą się osoby bądź organizacje które będą się przyglądać tego typu tranzakcjom np. na portalach aukcyjnych i na podstawie zawiadomienia mogą pojawić się kontrole i kto wie co jeszcze...

Trochę może przykład z innej bajki, ale na dość znanym myślę portalu terrarystycznym można przeczytać jakie problemy mieli ludzie (łącznie z wyrokami sądowymi) za sprzedaż bez bodajże zaświadczeń o urodzeniu w niewoli pająków ptaszników z rodzaju Brachypelma.

Dlatego sprawa jednolitej interpretacji podmiotu profesjonalnego, a tym samym tego kto,  co, ile i w jaki sposób może sprzedać bez paszportu i rejestracji jest tak istotna.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.