Skocz do zawartości

3 "donice" na owadożery w ogródku


Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry,

chciałbym uprawiać swoje owadożery w taich oto "donicach":

343013283_haibehaope.thumb.jpg.86b40166f760b88b48136d631ea82044.jpg

95901375_185833132518646_4567206048619823104_n.thumb.jpg.e1a26cef660bef71117ed1e4364c1fb3.jpg

Czy powinienem wypełnić te donice całkowicie torem? Czy może być tak, że woda po prostu przeleci przez torf i rośliny zaczną szybko usychać? Czy powinienem dodac jakieś kamienie, albo zasypać dol gałęziami iglaków?

Czy może do połowy powinienem dać zwykłej ziemi a druga połowa dopiero torf? Czy z kolei niektóre gatunki dotrą korzeniami do ziemi i uschną?

dfssdfadsfa.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

zdecydowanie nie możesz w tym uprawiać roślin owadożernych, bo to się zasadniczo nie może udać. Musisz trochę poczytać o wymaganiach roślin, które chcesz uprawiać, bo wyczuwam pewien niedobór informacji. Zdecydowanie nie należy mieszać zwykłej ziemi z torfem dla roślin owadożernych! Te betonowe formy absolutnie nie nadadzą się do roślin owadożernych z wielu powodów. Trudno je nawet wykorzystać do innych roślin również, chyba, że jeden poziom i do takich o długim systemie korzeniowym. Ewentualnie wybitnie sucholubnych, bo zdrenowanie podłoża w tym jest olbrzymie.

Oczywiście,  że woda przeleci, niby dlaczego miałaby nie przelecieć, skoro to coś nie ma dna? Chyba, że wsadzisz jakiś gruby, szczelny foliowy worek, ale jak będziesz sprawdzał szczelność konstrukcji? Jak odwodnisz na zimę, aby nie rozsadził tego mróz, skoro nawet plastikowe kastry/wiadra potrafi z łatwością rozsadzić. Zostanie Ci tylko woda w samym torfie, a ponieważ to nie szkło, plastik czy guma, więc beton z lubością wyciągnie całą wilgoć z torfu i odda ją do powietrza. Rozpuszczalne minerały z betonu, które mogłyby przesiąknąć do torfu są pomijalne, bo zanim te procesy zaczną szkodzić roślinom, to one Ci dawno w tej konstrukcji pozdychają.

Są na forum tematy, które opisują, jak zbudować kastrę dla roślin owadożernych, bądź torfowisko w ogrodzie i to przypięte w tym dziale. Są przykłady innych osób, które zrobiły torfowiska, bądź donice dla owadożerów. Popatrz, jak to się robi, jak powinno się robić, jak zrobili to inni i jakie mieli efekty.

Doceniam zapał, on jest szalenie potrzebny, jednak bez odpowiednio ugruntowanej wiedzy, będzie to próżny trud z licznymi ofiarami i zawodami po drodze. Poczytaj i przewertuj forum. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sarracenie purpura odmiana czysta oraz jakiś mieszaniec purpurei, nie wiem dokładnie. Z rosiczek to mam anglice, rotundifolie i za niedługo filiformis.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rotundifolie osobiście polecam wsadzić w mech torfowiec, mi w nim najlepiej rośnie. Jestem podobnego zdania jak Cephalotus - po pierwsze na pewno będzie szybko schnąć bez jakiegoś zabezpieczenia od dołu, po drugie nawet jeśli je zabezpieczysz to krótkoterminowa zabawa, bo co z zimą lub ewentualnym ludzkim zapominalstwem odnośnie codziennej pielęgnacji lub wyjazdami - warto się na takie ewentualności zabezpieczać. No i naturalnie jak napisał przedmówca taka konstrukcja może oddawać minerały do ziemi, którą to rośliny potrzebują o kwaśnym PH. Nie jestem pewien też, czy takie donice - podobnie jak ceramiczne - nie wyciągają wody z ziemi, przez co szybciej ona wysycha.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5/7/2020 o 12:02 PM, Vinci napisał:

...nawet jeśli je zabezpieczysz to krótkoterminowa zabawa, bo co z zimą lub ewentualnym ludzkim zapominalstwem odnośnie codziennej pielęgnacji lub wyjazdami.

Przecież to gatunki zimnolubne, powinny przetrwać zimę. A co do pielęgnacji to po prostu podlewam je dziennie i to tyle w ramach samego "pielęgnowania". Donice są dość duże, więc teoretycznie nic nie powinno się stać nawet kiedy się wybiorę na którtki wyjazd, a jeżeli by doszlo do dłuższego, to mam parę osób, które pewnie z chęcią by mnie w tym podlewaniu wyręczyły.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko się zgadza, tyle tylko, że
a) Gatunki zimnolubne są w stanie w naszym klimacie przetrwać zimę, ale w warunkach zbliżonych do naturalnych, czyli w gruncie. W donicy raczej bym na to nie liczył (uwierz, straciłem nie jedną kapturnicę przez jej nadmierne przemrożenie w zimie właśnie w donicach).
b) Wielkość donicy pozwoli na pewien zapas wilgoci, ale jeśli nie ogarnąć w niej czegoś w rodzaju torfowiska/kastry - i tak bardzo szybko ten zapas się będzie wyczerpywał. Dlatego w hodowli w doniczkach zaleca się trzymanie ich na głębokich podstawkach ze stale utrzymywanym poziomem wody, bo sam torf wchłonie określoną ilość wody i nie więcej. Zresztą sam sposób podlewania (przez podsiąkanie) nie bardzo sobie wyobrażam przy napełnieniu takiej "donicy" podłożem i wsadzeniu tam roślin...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.