Skocz do zawartości

słabo rosnąco kapturnica


Rekomendowane odpowiedzi

Przedstawiam zdjęcie mojej pierwszej kapturnicy jaką hodowałem, popełniłem trochę błędów na początku nieświadomie i dlatego rośnie ona bardzo słabo i marne, ale mimo wszystko jakoś rośnie. Czy jest jakaś szansa aby kapturnica zaczęła lepiej rosnąć? Może to jakiś słaby egzemplarz był, nie wiem tak naprawdę. Moim zdaniem w lesie w słoiku mam za mała warstwę podłoża i koniec korzeni sięga do warstwy pod nią i może to powodować taki marny stan rośliny ale tak naprawdę nie wiem. Czekam na wasze zdanie. 

IMG_20210325_210056.jpg

IMG_20210325_210114.jpg

IMG_20210325_210103.jpg

IMG_20210325_210124.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kapturnica, jak muchołówka wymaga zimowego okresu spoczynku. Poza tym wymaga ogromnych ilości światła. Południowy parapet nie da rady, nie będzie tam dostatecznie dużo światła, a już na pewno nie zamknięte korkiem, który bardzo ogranicza ilość światła. Najpierw roślina zużyje zmagazynowaną energię, potem zamiast dzbanków wyprodukuje same liścienie. To kwestia kilku liści i tak będzie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za pomoc.  Czy jest możliwość aby temu zapobiec np. doświetlając roślinę czy jest to normalne  zjawisko i tego się nie uniknie? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Doświetlanie jest bardzo dobrym pomysłem ,nie zaszkodzi roślinie.

Edytowane przez szymon221
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rośliny nie są jeszcze w złym stanie, więc ich doświetlanie dużo im da. Potem tyle słońca, ile wlezie. Ostrożnie z podlewaniem, bo podłoże nie ma dna, więc cała woda zalegnie w słoiku, żeby ich nie przelać w tej kompozycji. Najlepiej do takiego lekkiego "podeschnięcia" podłoża i dopiero wtedy znowu ostrożnie podlać. Przez podeschnięcie mam na myśli taką lekką wilgotność, może z wierzchu nawet wydawać się już schnące, w głębi wilgoć dalej będzie. Choć zwykła doniczka byłaby lepsza mimo wszystko - do rozważenia.

Pamiętaj jedno, co zrobisz dzisiaj, zobaczysz za 2-3-4 tygodnie. Co się dzieje przez 2-3 tygodnie zobaczysz za ponad miesiąc przez kolejny miesiąc, a nawet dwa. Innymi słowy, fakt,  że rośliny wyglądają dobrze nie znaczy, że maja się teraz dobrze. To, co na nie wpływa pozytywnie/negatywnie w tej chwili zobaczysz z dużym opóźnieniem. Jeżeli roślina ma się źle, to negatywne efekty tych czynników zobaczysz z kilkutygodniowym opóźnieniem na przestrzeni kilku tygodni, a dopóki negatywny czynnik działa, stan roślin będzie się pogarszał. Niestety jest też odwrotnie, nawet, jeżeli poprawisz warunki, stworzysz je idealne, dowalisz mocnego światła, dasz podłoże z piaskiem i perlitem, to zanim zobaczysz pozytywne efekty, roślina wypuści ze 2-3-4 liście, które wskazywałyby, że ma się źle, a tak nie będzie. Po prostu rośliny reagują z opóźnieniem w stosunku do tego, co robimy.

Dlatego ważne jest obserwowanie i analizowanie ich w perspektywie 1-1,5 miesiąca wstecz. Jeżeli dzieje się coś źle teraz, to o ile nie jest to bardzo silny czynnik stresujący, jak totalne wysuszenie podłoża na beton, zamrożenie rośliny, ugotowanie w zamkniętym słoiku na pełnym słońcu, czyli czynniki potencjalnie mordercze, to efekty: "za mało/za dużo czegoś" będą pojawiały się w odroczonym czasie. Więc, jeżeli roślina powoli zaczyna wyglądać gorzej, puszcza płaskie liście, to jest efekt długotrwałych czynników niekorzystnych, tak samo, jeżeli zaczyna wyglądać powoli lepiej, będzie konsekwencją poprawy i właściwych warunków.

Dlatego im szybciej poprawisz im warunki, to jeszcze jest szansa, że w tym roku zobaczysz ładne dzbanki, jeżeli nie, to będziesz miał płaskie blachy do okresu tuż przed kolejnym spoczynkiem, który MUSISZ jej zorganizować właściwie albo raczej ją stracisz.

To nie są ani łatwe, ani trudne rośliny. Wszystko zależy od warunków, którymi dysponujesz. Jeżeli masz możliwość prawidłowego zimowania z doświetlaniem - będą łatwe, jeżeli nie - będą trudne. Powodzenia!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej nie widziałem twojego post. Zrobiłem tak, wymieniłem podłoże na nowe specjalną kompozycję dla kapturnic. Trochę je podlałem, jest lekko wilgotne myślę, że nie można powiedzieć, że mokre. Oczywiście cześć starej ziemi została. Oczywiście rośliny z korzeniami wyciągnąłem i zasadziłem ponownie, zauważając, że roślina ma mało oraz jakieś krótkie korzenie moim zdaniem. Bo w innej kapturnicy doniczkowej miałem tak, że korzenie były aż takie długi, że wystawały w doniczki więc moim zdaniem to może być przyczyna że tak słabo rośnie ale nie wiem dokładnie. Korek słoika zamieniłem na przeźwroczystą foie i zrobiłem w niej kilka otworów.  Co do doświetlania jutro przyjdzie lampa do będę działał. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.