Skocz do zawartości

Neodot

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    35
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Metody kontaktu z użytkownikiem

  • Website URL
    http://

Informacje w profilu

  • Male
  • Miejscowość
    Lublin

Previous Fields

  • Lista roślin
    http://www.rosliny-owadozerne.pl/index.php?showtopic=21222
  • Moja galeria zdjęć
    http://www.rosliny-owadozerne.pl/index.php?showtopic=21210
  • Województwo
    lubelskie
  1. Neodot

    Zimowanie

    Młodziaki bym zostawił na parapecie (niezależnie od gatunku), capensis też (nie jest rosiczką zimującą), co do scorpoides nie jestem pewny, trzeba by sprawdzić, czy powinien zimować.
  2. Neodot

    Zimowanie

    Podstawowe pytanie - jakie rosiczki? W przeciwieństwie do muchołówek czy kapturnic - rosice są bardzo różne i w zależności od gatunku albo zimują albo nie. Dla sporej części rosiczek południowe okno w normalnie ogrzewanym pokoju, najlepiej jeszcze z doświetlaniem wieczorem, byłoby idealnym rozwiązaniem :). Właściwie można by to tak ująć, że rosiczki zimujące są wyjątkami od reguły, że są to rośliny potrzebujące ciepła i światła przez okrągły rok :).
  3. Mi wszystkie wyglądają na Tinę, ale absolutnie nie jestem specem od tłustoszy ;). Natomiast niesamowite jest to, że sprzedawca nie wie, jaką odmianę roślin sprzedaje :).
  4. Jak dla mnie: prezentowa może być np. x 'Mitchelliana' albo x 'Velvet', 1 wygląda na purpurea ssp. venosa, 2 - x 'Eva' albo x 'Fiona', 3 - x 'Barba' albo x 'Maron', 4 i 5 leucophylla. Ale nie jestem specem, tak porównuję z tymi, które mam lub znam ;). Natomiast z dobrych wieści - zasadniczo wszystkie kapturnice mają właściwie identyczne wymagania odnośnie warunków hodowli i zimowania :).
  5. @Gerwald: A, to to absolutnie nie :). Muchołówka wypuszcza pierwsze pułapki na 5-6 tygodni od wysiania, pędy kwiatowe dopiero po minimum roku-dwóch :). Pułapki muszą rosnąć cały czas, bo każda z nich jest w stanie złapać max. kilka owadów i usycha, zaś pęd kwiatowy wypuści w dwóch skrajnych przypadkach (tak czy siak, wyłącznie, gdy jest dojrzała): albo jak jest w doskonałej kondycji i ma "siłę" na wydanie nasion i rozmnożenie się, albo gdy jest w bardzo kiepskiej kondycji i wydanie nasion wydaje się jedyną szansą na przekazanie dalej swych genów (nasiona mają szansę "doczekać się" lepszych czasów) - i wówczas obcięcie tego pędu kwiatowego może mieć jakiś sens (ale raczej wraz ze zmianą jakichś warunków bytowania na bardziej korzystne).
  6. @Gerwald: Stożek wzrostu musi być. Gdyby nie stożek wzrostu, to roślina właściwie nie istnieje ;). Natomiast nie bardzo rozumiem sens ucinania stożka wzrostu - ale podejrzewam, że jeśli już coś uciąłeś, to nie stożek wzrostu, tylko rosnący liść :).
  7. Parę nowych fotek po wczorajszym przesadzeniu największych siewek D. lovellae . D. lovellae w nowych doniczkach. Największa czwórka. W tle schowane przed zimnem muchołówki i P. cyclosecta. Kolejne porównanie wielkości siewek (tym razem D. capensis var. alba) wysianych w jednym momencie. Jednej się trafiła jakaś ofiara . D. capensis i jej pęd kwiatowy (już przekwitający, jakoś nie było kiedy zrobić fotki gdy był w pełnej krasie). Największa (choć nie najładniejsza) D. muscipula w moich zbiorach. Na wiosnę na 100% czeka ją kolejne rozsadzenie . I na koniec kilka ujęć najmłodszych listków S. leucophylla var. alba 'Hurricane Creek White' (clone A x clone F).
  8. Cóż, tak stoją odkąd kupiłem (Hookeriana od ubiegłego roku, lowii x ventrilosa od wiosny) i żyją, wypuszczają cały czas nowe listki i dzbanki i się rozrastają (Hookeriana ma już kilka bocznych odrostów, ale to być może za sprawą szkodnika, który poobgryzał zalążki dzbanków swego czasu... taki cztero-łapy i puszysty szkodnik z gatunku Felis catus, najlepszym remedium na niego było zawieszenie dzbanecznika poza zasięgiem zębów ). Obydwa były kupione jako malutkie rośliny, trzymane również w wodzie na głębokość minimum kilku cm (ale w mniejszych doniczkach) i z info od hodowcy, że tak sobie rosną wraz ze wszystkimi innymi owadożerami w zbliżonych warunkach . Ale nie wykluczam, że może to zależeć od konkretnego gatunku lub nawet osobnika, który od młodości (nie wiem, czy od nasionka, czy od jakiegoś podziału wegetatywnego) żył sobie w takich warunkach i się przyzwyczaił .
  9. Moje 'Scarlet belle' wyglądają identycznie .
  10. Szczerze powiedziawszy - nie jestem specem od dzbaneczników, ale moje dzbaneczniki stoją niemalże w wodzie cały czas i mają się chyba całkiem dobrze . O tu widać jaki mają na co dzień poziom wody:
  11. Neodot

    Ocena Kapturnicy

    Usychanie starych liści kapturnic (jak i wszystkich innych roślin owadożernych) jest naturalnym procesem. Jeśli nie usychają najmłodsze liście - nie przejmować się. Co do białych plam - przydałoby się wyraźniejsze zdjęcie, żeby ocenić gdzie tkwi problem.
  12. Niestety, specem od IPboard nie mogę się nazwać . Bawiłem się kiedyś w skórki do phpBB, z IPboard od strony programistycznej nie miałem styczności, ale jak to mówią - zawsze musi być kiedyś ten pierwszy raz . Jak będziesz potrzebował coś zmodyfikować w wyglądzie (tylko coś konkretnego - niestety zmysłu artystycznego za dużo nie mam, jak dostanę istniejącą skórkę z prośbą "zrób tak, żeby było ładniej", to pewnie nie wyjdzie ), również powinno dać radę.
  13. W razie potrzeby - jako programista specjalizujący się w stronach i sklepach internetowych - mogę w wolnym czasie (pracuję zawodowo, więc nie mogę hobby przełożyć ponad środki do życia ) służyć pomocą w migracji. Wychodzę z założenia, że nie ma rzeczy nie do zrobienia, więc jak będzie problem z przeniesieniem np. galerii forum na nowy skrypt - podejrzewam (nie widziałem ani obecnego ani przyszłego skryptu), że powinienem sobie z tym poradzić.
  14. Mała weekendowa aktualizacja . Pierwsze siewki z nasion, które sam zebrałem ze swoich roślinek: Wspomniane wyżej siewki D. capensis var. alba z 26.07.2019. Oraz siewki (tu mi wysiew nie wyszedł za bardzo, nasiona zdecydowanie za gęsto się rozmieściły, ale o ile na makro je widać, o tyle gołymi oczami w torfie po prostu były niewidoczne aż do momentu kiełkowania) D. muscipula z 31.07.2019. Siewka (tym razem z "nieswoich" jeszcze nasionek) D. lovellae - tak podpasowała lokalizacja do makro (niestety tych najładniejszych, największych, nie miałem jak złapać - robię zdjęcia zwykłą komórką z nakładanymi obiektywami - i tak wszystkie dzisiejsze makro są robione z ręki, bo nie mam jak statywu ustawić odpowiednio blisko roślinek). I na koniec rozwijający się pęd kwiatowy u D. capensis - tych jeszcze nie mam dziesiątek/setek siewek, mam nadzieję, że się uda zebrać i wysiać nasionka, będą urozmaiceniem w towarzystwie zielonych "braci" D. capensis var. alba . A dla porównania tuż obok - rozwijający się liść-pułapka .
  15. @Kon000r: Trochę to wszystko paradoks, bo zaczęło się niewinnie od szukania naturalnych metod pozbycia się much, bez przywiązania do szczegółów gatunkowo-typowych . A potem wsiąkłem . @jf85: Ja mam w drugiej kuwetce wysiane nasionka D. capensis alba pod koniec lipca i póki co mam tylko wiele zielonych kropek .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.