Skocz do zawartości

Bondzio

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    91
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Previous Fields

  • Gadu-Gadu
    6253527
  • Województwo
    warmińsko-mazurskie
  1. Bondzio

    Powrót do muchołówek

    Witajcie ponownie, Musiałem pilnie wyjechać, tym razem na około 3, może 4 miesiące i mam do was kolejne pytanie. Rośliny stoją cały czas na parapecie od wschodniej strony (stan z wczoraj jak na zdjęciach), jednak temperatury robią się coraz niższe, a niektóre z nich są bardzo małe (w szczególności Trav's Red, która podzieliła się i nowe roślinki mają dosłownie kilka milimetrów). Z racji pilnego wyjazdu nie miałem nawet czasu by mniejsze rośliny przesadzić, tak by większe zimować. Tutaj pojawia się moje pytanie, co polecacie w tym przypadku zrobić? Przesadzania maluchów mój opiekun się nie podejmie. Odpuścić zimowanie i roślinki wstawipć do mieszkania, może ewentualnie przełożyć zimowanie na powrót w styczniu/lutym (po tym jak sam przesadzę maluchy)? Z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie Link do zdjęć - https://drive.google.com/folderview?id=11AN...JM1ypPDoZTVhaPR
  2. Bondzio

    Powrót do muchołówek

    Spryskałem wszystkie roślinki oraz całą powierzchnię torfu
  3. Bondzio

    Powrót do muchołówek

    Oprysk środkiem Karate wykonany, stężenie 0.5 ml na 850 ml wody. Czy oprysk muszę powtórzyć po kilku dniach?
  4. Bondzio

    Powrót do muchołówek

    Hej, wróciłem do domu po miesiącu nieobecności i jestem zaniepokojony najnowszymi liśćmi - są zniekształcone (zdjęcia w linku - https://drive.google.com/folderview?id=100d...7pyHkIMvjUPv2_8 ) Dodatkowo zauważyłem małe, białe, jakby robaczki. Czy możecie udzielić mi porady odnośnie dwóch powyższych problemów?
  5. Witam wszystkich! Po dłuższym czasie postanowiłem powrócić do amatorskiej hodowli roślin owadożernych. W chwili obecnej posiadam 7 muchołówek, które posadzone są w skrzynce 60 cm, wypełnionej kwaśnym torfem oraz żwirem o granulacji 3-5 mm w stosunku 3:1. Tak jak zauważycie na zdjęciach, każda roślina jest opisana swoją nazwą na brzegu. Niestety w dniu dzisiejszym muchołówki musiałem oddać pod opiekę rodziców w związku z wyjazdem na statek i nie za bardzo wiem jak im wyjaśnić kwestię podlewania. Czy ma ktoś jakiś jasny "regulamin", który mógłbym im przekazać? Sam robiłem to zawsze "na czuja", jednak wymagać tego od nich nie mogę jeśli nie mają żadnego doświadczenia. Link do zdjęć roślinek (znajdziecie tam fotki przed posadzeniem, jak wygląda to aktualnie) na dysku Google - https://drive.google.com/folderview?id=100d...7pyHkIMvjUPv2_8
  6. Bondzio

    Mix

    A myślicie, że postawienie ich póki co w cieniu od strony południowej, a poźniej nagłe wystawienie ich na słońce coś da?
  7. Bondzio

    Mix

    W takim razie postawię je chyba na kafelkach na balkonie, ponieważ osłania je wiklinowa mata, która zapewni im cień. A okno północne mogłoby być? Wszyscy polecają południowe, jednak ja różnicy nie dostrzegam - zapewne dlatego, że okna południowe są 'wsunięte' w konstrukcję budynku a za nimi znajduje się wyżej wspomniany balkon, także światło jak na moje oko jest takie same jak na oknie północnym.
  8. Bondzio

    Mix

    Co do pytania nr. 2 to chodziło mi o to, jak unkinąć sytuacji, z która niedawno miałem doczynienia - mianowicie przypaliło mi trochę capensisy, także ponawiam pytanie - jak przystosować roślinki do warunków panujących na dworze (mam na myśli głównie słońce). Bardzo proszę o wypowiedź osoby, które mają coś na temat do powiedzenia, a nie pisanie 'Według mnie.... Ale to niech ktoś inny się wypowie'
  9. Bondzio

    Mix

    Witam! Mam do was następujące pytania: 1- Czy muchołówki: Red-green, Regular Form, Royal Red i Red Dragon mogą rosnąć razem z rosiczkami: Capensis i Aliciae w skrzynce 60cm (dł) x ok. 13cm (szer) x ok.13cm (głę). Niedługo planuje powiększyć kolekcję o kolejne rosiczki, a mam jeszcze możliwość posadzenia muchołówek i rosiczek w osobnych skrzynkach i zastanawiam się, czy sadzić póki co do jednej skrzynki i z czasem przesadzić, czy może już teraz sadzić w miejsca docelowe. 2- Jak powinienem przystosować roślinki (które wymieniłem u góry), do tego by wystawić je z warunków domowych na dwór? Pytam, ponieważ nie chcę, by odchorowały to, a słyszałem, że takie coś się zdarza. Pozdrawiam
  10. Sory, że takie głupie pytanie, ale czy ty nie wsadziłeś przypadkiem tych nasionek w zwykłą ziemię? Bo wszędzie piszesz o ziemi, a nie torfie... i nie wiem, czy tylko źle napisałeś, czy może faktycznie jest to ziemia.
  11. Bondzio

    Sphagnum

    Sorki, że dopiero teraz odpisuję, ale dosyć długo nie zaglądałem na forum. Wymiary kuwety to 45x15x15. Zapłaciłem za to 10 zł, a właściwie tyle miałem zapłacić, bo w akcie zamieszania sprzedawca policzył mi za to 30zł, a ja nawet się nie kapnąłem. Kuwetę zamówiłem w sklepie zoologicznym, bo przecież jest to nic innego jak akwarium klejone na zamówienie. Myślę, że zmieścisz sie w przedziale cenowym +/- 15zł za rozmiwary takie jak moje. Mech zamawiałem u jednego z forumowiczów - jednak jest to najlepsze źródło. W internecie pełno jest tematów na to jakiej jakości jest mech zamawiany w sklepach internetowych, czy tez hodowców, o których nie masz zielonego pojęcia. Zamawiając przez forum od 'jednego ze swoich' takie ryzyko jest minimalne. Mam jeszcze pytanie do innych hodowców mchu sphagnum. Czy mogę swoją kuwetę przykryć szybą, tak by stworzyć "pomieszczenie" zamknięte z czterech stron lub też delikatnie uchylone z jednej ze stron? Pisaliście o zalewaniu mchu wodą i heja, jednak obajwiam się, że póki co przy braku intensywnego światła słonecznego w połączeniu z całkowitym zalaniem da mi to tylko zgniliznę.
  12. Bondzio

    Nasze Zdjecia

    Jesteś lekarzem albo dentystą? Bo w liceum nawet na profilu medycznym takich rzeczy póki co nie uczą (wiem bo sam jestem na taki profilu)
  13. Bondzio

    Nasze Zdjecia

    Faktycznie moja nie dopatrzenie - wstrząśnienie a nie wstrząs. A co do odmiennej budowy czaszki a konkretniej zatok to też to zauważyłem, jednak jeżeli lepiej przypatrzysz się zdjęciu to zauważyć można, że głowy nie trzymam prosto, lecz mam ją delikatnie osuniętą więc tłumaczy to taki a nie inny 'obraz' mojej czaszki
  14. Bondzio

    Nasze Zdjecia

    Zęby się ostały wszystkie, ale gdyby nie kask to skończyłoby sie to tragicznie. Dlatego apeluję do wszystkich forumowiczów NOŚCIE KASK NIEZALEŻNIE OD TEGO CZY JEźDZICIE ROWEREM, NA DESCE, NARTACH ITD. BO MOŻE OCALIĆ WAS PRZED KALECTWEM ALBO NAWET URATOWAĆ ŻYĆIE!!! Swoja drogą to nic nie pamiętam z niedzieli - całkowita utrata pamięci z dnia wypadku. O tym jak to wszystko sie działo, jak znalazłem sie w szpitalu itd. dowiedziałem sie dopiero dziś
  15. Bondzio

    Nasze Zdjecia

    Moje najaktualniejsze i świeżutkie zdjęcie proflowe - z niedzieli po wypadku snowboardowym (wylądowałem w szpitalu z urazem czaszki i wstząsem mózgu)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.