Skocz do zawartości

Ukorzenianie dzbaneczników.


Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj mija równy tydzień, jak dotarły do mnie dzbaneczniki. Tzn. właściwie to nie dzbaneczniki, tylko ich nieukorzenione sadzonki.

Mowa o gatunkach N. ventricosa i N. ventrata.

 

Sadzonki, po dostawie trafiły do doniczek. Ventrata dostał, jako podłoże torf z piaskiem i kermazytem (3:1:1), natomiast Ventricosa jest w torfie z kilkoma dodatkami (tj. piasek, zwykły mech, kora i kermazyt - wszystkiego razem ok. połowy objętości torfu) - mchu spagnum niestety nie posiadam. Doniczki stoją na parapecie wschodnim, na podstawkach z kermazytem w foliowych woreczkach. Codziennie dzbaneczniki zraszam wodą demineralizowaną i podlewam od góry przy samej łodydze.

 

Po tygodniu od zasadzenia rośliny wyglądają tak:

 

dzbanek.jpg

ventrata.jpg

ventricosa.jpg

 

No i teraz mam kilka pytań:

- jak oceniacie kondycje roślin?

- jak długo utrzymywać rośliny w tych woreczkach?

- gdzieś wyczytałem, żeby poucinać do połowy liście nieukorzenionym sadzonkom - praktykował to ktoś?

- czy udało się komuś ukorzenić bez zastosowania mchu spaghnum?

- czy coś zmieniać, czy też wszystko jest OK i spokojnie czekać na rozwój sytuacji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rośliny wyglądają bardzo dobrze, ale na ukorzenienie się musisz poczekać jeszcze kilka tygodni. Przez ten czas niech sadzonki będą przykryte woreczkami. Natomiast potem warto stopniowo robić w tych woreczkach dziurki, aby rośliny nie przeżyły szoku związanego z drastyczną zmianą warunków. Ventrata i ventricosa nigdy nie sprawiały problemów z ukorzenianiem, ale niektóre bardziej wymagające dzbaneczniki znoszą to nieco gorzej. Przy ukorzenianiu właśnie takich dzbanków można przyciąć liście w celu zabezpieczenia przed nadmierną utratą wody. Jeszcze kilka lat temu ukorzeniałem dzbaneczniki w samym torfie i poza tym, że proces ten trwał nieco dłużej niż przy użyciu sphagnum, nie zauważyłem znaczących różnic. Twoje rośliny wyglądają dobrze i według mnie nie musisz nic zmieniać. Jeśli jednak dzbanki są wystawione na światło słoneczne, to należy uważać, aby ich nie zagotować w tych woreczkach. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówisz i masz... 8)

Posłuchałem dobrej rady i wymieniłem woreczki. Teraz są "otwarte" od góry, a wilgotość mogę regulować gumką recepturką, która zamyka każdy woreczek :). Lepsze byłyby woreczki strunowe, ale nie mam takich dużych akurat pod reką.

 

Dzięki za dobrą radę okej

 

20120718g.jpg

20120718h.jpg

Edytowane przez Arturr0
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dodam, że rośliny lepiej się ukorzenią w wyższej wilgotności i półcieniu (uwaga na bezpośrednie słońce!!!) ale też i gdy podłoże będzie bardziej suche (korzenie będą szukać wody).

 

Dobrze jakby doniczki nie stały bezpośrednio na mokrym keramzycie, bo podłoże będzie podsiąkać. Lepiej jakby między keramzytem a doniczką było powietrze, możesz między to ustawić jeszcze mniejszą doniczkę odwróconą do góry dnem i dopiero na to doniczkę z rośliną.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym mogę powiedzieć, że zastosowanie auksyn znacząco zwiększa szanse na szybkie ukorzenienie roślin.

W ubiegłym roku na giełdzie zakupiłem dzbanecznika (N. x hookeriana), który w trakcie transportu się połamał i został mi sam pęd bez korzeni. Godzinna kąpiel w roztworze 2,4-D i po trzech tygodniach dzbanek miał sporo małych i kilka większych korzeni.

 

Użycie auksyn zostało polecone przez Katedrę Fizjologii Roślin na UG.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Co tych auksyn, to z pewnością by pomogło, jednak dla zastosowań amatorskich (czytaj: niekomercyjnych) niepotrzebnie przedrożyłoby całą sprawę (mam na myśli ukorzenianie 1, czy 2 sztuk roślin o wartości nie przekraczającej kwoty zakupu samego hormonu ^_^ ).

 

Sadzonki mają się całkiem dobrze, jeden i drugi okaz wypuściły po jednym nowym liściu. Ventracie usunałem oba dzbanki (zaczęły wyraźnie obumierać) poprzez ucięcie liści w połowie długości.

 

Pytanie mam takie: po czym poznać, że sadzonki już są ukorzenione (nie rozgrzebując podłoża) i kiedy rozpocząc proces zmniejszania wilgotności (pozbycie się foliowych woreczków).

Edytowane przez Arturr0
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukorzenienie można pozwać po wzroście dzbanecznika, puszczaniu nowych liści i dzbanków. Może to też robić bez korzeni, ale w końcu sie ukorzeni.

Folie można zacząć zdejmować, jak się ukorzeni, aczkolwiek ja swoją Ventrate bez folii ukorzeniałem.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Od posadzenia tych sadzonek minęło ponad 1,5 miesiąca. Proces aklimatyzacji minął - woreczki były stopniowo coraz bardziej otwierane, aż w końcu, od prawie dwóch tygodni, zostały całkowicie usunięte.

 

Dzbaneczniki są cały czas trzymane na parapecie wschodnim, na podstawkach z kermazytem, zraszam je nieregularnie.

Ventracie zostały ucięte dzbanki, bo zaczynały brzydko wyglądać.

Obie sadzonki wypuściły po kilka liści, jednak zalążki dzbanków zamierają - rośliny nie dzbankują. Może dopiero na wiosnę doczekam się jakichś dzbanków.

 

Obie roślinki zostaną wkrótce przesadzone do bardziej estetycznych doniczek (małżonka nalega :P ), więc przy okazji stwierdzimy, jak tam się mają systemy korzeniowe.

 

No i po dwie, aktualne, fotki Ventraty i Ventricosy:

post-6014-1346613344_thumb.jpg

post-6014-1346613352_thumb.jpg

post-6014-1346613359_thumb.jpg

post-6014-1346613366_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym "korzeniem", zapewniam, ze wszystko jest w porządku 8):D .

 

Natomiast dzbaneczniki poprzesadzałem dzisiaj, ale jakoś nie zdecydowałem się na sprawdzenie tych korzeni - przesadziłem w grudce ziemi, bo trochę się boje, że coś uszkodzę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Ukorzenianie zakończyło sie pełnym powodzeniem :).

Oba dzbaneczniki rosną. N. ventrata końzy "pompować" swój pierwszy u mnie dzbanek i zaczęła pracować nad kolejnym (na młodszym liściu) :). Co ciekawe, ten nowy dzbanuszek nie przypomina tych, które miał odrost, jak do mnie trafił (widać je na początku tematu).

N. venricosa na razie nie dzbankuje ale myślę, że zacznie na wiosnę.

Jak widać, do moich "parapetowców" dołączył jeszcze mały Hokerianek i również już zdążył u mnie wypuścić jeden dzbanek.

 

Wczoraj podmieniłem w podstawkach keramzyt na hydrożel. Wygląda o wiele lepiej, ale zobaczymy, jak będzie się spisywał na dłuższą metę.

 

No i na koniec dzisiejsze fotki roślinek, których dotyczy ten temat:

 

post-6014-1352657456_thumb.jpg

post-6014-1352657477_thumb.jpg

post-6014-1352657487_thumb.jpg

post-6014-1352657500_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widać, że dzbanki mają u Ciebie dobrze - tak ochoczo rosną :) moim zdaniem to jednak keramzyt wygląda lepiej niż hydrożel... kwestia gustu, a sam jestem ciekaw jak takie rozwiązanie się spisze po dłuższym stosowaniu. Niecierpliwie czekam na kolejne fotki za jakiś czas :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.