Skocz do zawartości

fly guy

Zasłużony
  • Liczba zawartości

    987
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Metody kontaktu z użytkownikiem

  • Website URL
    http://

Informacje w profilu

  • Male
  • Miejscowość
    Piotrków Trybunalski

Previous Fields

  • Województwo
    łódzkie

Ostatnie wizyty

6440 wyświetleń profilu
  1. Trochę mnie nie było na forum, ale ten temat nie może się obyć bez mojego komentarza. Wg mnie istotny jest jeden aspekt - określenie podmiotu profesjonalnego. Zgodnie z pl tłumaczeniem Rozporządzenia, „podmiot profesjonalny” oznacza każdą osobę prawa publicznego lub prywatnego, zaangażowaną profesjonalnie w jedną lub większą liczbę następujących czynności w odniesieniu do roślin, produktów roślinnych i innych przedmiotów, oraz ponoszącą za nie odpowiedzialność prawną: (...). Przepraszam, ale co oznacza "zaangażowaną profesjonalnie?". Tzn. każdy kto potrafi wyhodować roślinę i ją rozmnożyć już jest takim podmiotem? Przecież to bzdura. Jeśli ktoś nabywa rośliny tylko i wyłączne po to aby je rozmnażać i sprzedawać, ma opracowany system sprzedaży itd, to rozumiem. Ale jeśli ktoś hoduje rośliny "bo lubi", a przy okazji raz czy dwa do roku sprzeda nadwyżki, to jakim jest profesjonalistą? Moim zdaniem gdyby chodziło o każdą osobę, która hoduje rośliny, to słowo "profesjonalnie" byłoby w tej definicji zbędne.
  2. W końcu podczas przesadzania - zmobilizowałem się aby zrobić kilka fotek. Najmniejszy dzbanecznik świata - N. argentii: N. hamata - przed przesadzeniem: Jedyny obecnie dorosły dzbanek N. lowii: W końcu podwieszony N. jamban z konkretnymi pułapkami: N. singalana Nepenthes 'Ventrinermis' (inermis x ventricosa) Rośliny porosły i są bardzo poplątane - w miarę przesadzania postaram się wrzucać więcej zdjęć.
  3. Życzę udanej wystawy. Trzymam kciuki, żeby frekwencja dopisała.
  4. No taka ilość dzbanków na jednym aristo to bardzo rzadko spotykana sprawa. Gratuluję
  5. Z sadzonek nic nie wyrosło nic niezwykłego. Zrobiłem teraz kolejne. Zobaczymy. A generalnie wygląd PD się trochę zmienił. To ostatnie zdjęcie przed zmianą: A to już zdjęcia po zmianie. Jeden kawałek lawy wylądował w zamkniętym obiegu wodospadu jako swoisty eksperyment. Sprawdzam czy tłustosze lepiej/gorzej będą rosły na stale wilgotnej lawie. A poza tym musiałem zrobić niższą "zabudowę" z tyłu, aby więcej światła ze szklarni dochodziło do PD. Teraz trzeba tylko czasu żeby wszystko się ustabilizowało i rozrosło.
  6. Rośliny wysokogórskie o dziwo dobrze zniosły letnie temperatury. Wydaje się, że decydujące było to, że tylko przez 3-4 noce temperatura nie spadła poniżej 20 st C, a w pozostałe była niższa, no i regularne dobowe spadki temperatury o 10 st C i więcej i żadna roślina nie ma problemów z dzbankowaniem. Aktualne fotki: N. lowii N. 'Lady Pauline' N. hamata N. spectabilis N. jamban N. deaniana N. petiolata N. albomarginata H chimantensis helki S. 'Smurf'
  7. Zdjęcia z telefonu więc z góry przepraszam za gorszą jakość - z dzbaneczników robi się znów niezła plątanina, więc dzbanków trzeba trochę poszukać. N. jamban N. tenuis N. 'Lady Pauline' kwitnące Cefalotusy i rzuty na całość
  8. Niestety nie zjawię się dziś na wystawie z powodów rodzinnych. Będę jutro czyli w niedzielę. Udanego grillowania.
  9. Czyli pewnie wirus. Wcześniej ten okaz jak i młode osobniki były całkowicie zielone. Zaatakowały je mszyce. Trzeba było je wytępić chemią. Może to reakcja na preparat chemiczny zwalczający mszyce? Natomiast żadne inne tłustosze - z tego samego gatunku czy innego, nie zareagowały w ten sposób. Będę obserwował.
  10. Dawno nie było aktualizacji - na razie mała. Mój P. 'Aphrodite" puścił dwukolorowe liście. Nie widziałem wcześniej tego u tłustoszy. To częsty przypadek?
  11. Kilka fotek z obecnej kolekcji - nizinne padły, za to helki mają się świetnie. H.minor H. glabra H. chimantensis N. attenboroughii uraczył mnie takim dziwnym dzbankiem: N. ovata N. burkei A tutaj zapylany kwiat N. singalana przez pyłek N. flava. Wilgotność mniejsza niż w Hodowli 3.0, więc może tym razem nasiona się zawiążą.
  12. Pierwszy update po zimie i nie będzie on optymistyczny. Mimo, że temperatura nawet w największe mrozy nie spadała do +11 st C za dnia i +7 st C nocą, to jednak dłuższe niższe temperatury były zdecydowanie nie do zniesienia dla niektórych gatunków - przede wszystkim nizinnych, choć nawet niektóre helki się zatrzymały we wzroście. I tak - padły mi N. madagascariensis i N. gracilis, które były w mojej kolekcji od 7,8 lat. Pozostałe nizinne tez ledwo ledwo ciągną i żałuję, że nie oddałem ich przed zimą do zaprzyjaźnionych hodowców. Pozostałe (pośrednie i górskie) w większości potraciły wszystkie dzbanki ze względu na zmianę klimatu, ale w większości rosną stabilnie, acz powoli. Warunki w nowym pomieszczeniu są o wiele mniej stabilne, wahania temperatury i wilgotności o wiele większe, niż w piwnicznej szklarni, więc rośliny będą musiały trochę pocierpieć nim się przyzwyczają. Dlatego ze zdjęć będą tylko cefale, które się w tych warunkach wybarwiły:
  13. Aż szkoda przerywać taki piękny temat postem bez zdjęć Rośliny jak zawsze mega - przede wszystkim zaskoczony jestem takimi ładnymi dzbankami u nizinnych zimą. Czy w największe mrozy cały system szklarni (głównie ogrzewanie), dawał radę tak, ze nie było żadnej różnicy w temperaturze w stosunku co do okresów letnich?
  14. Oto zdjęcia całości - teraz trochę jest to jeszcze poprzestawiane: Ponownie H. minor H.glabra A to taka maleńka kompozycja (P. 'Tina'), która kiedyś stała u mnie w pracy: Cefale też w nowym miejscu: Na górze jest zrobiona pólka - pierwotnie do zimowania muchołówek, ale obecnie postanowiłem, ze będą tam rośliny zwisające jak właśnie D. binata var. multifida oraz dzbaneczniki (zauważcie podczepioną wentylację): Oświetlenie i zraszanie przeniesione z poprzedniej szklarni: Jak na razie rośliny dość mocno przeżywają zmianę warunków - niestety część dzbanków na zdjęciu już poschła - jest to też skutek zmniejszenia wilgotności ze względu na nowo ustawione, o wiele rzadziej załączające się zraszanie. Teraz przy włączonych lampach (2 x 400W) jestem w stanie osiągnąć o wiele większe spadki temperatur - przy kompletnie zamkniętych oknach i wywietrznikach w listopadzie jestem w stanie osiągnąć 10 st C nocą i 24 st C za dnia. Oczywiście mogę w to dosyć mocno ingerować w zależności od pogody na zewnątrz. Jak na razie poniżej 10 st C nocą temperatura nie spadła co mnie cieszy, bo oznacza, iż przy mrozach - 10 st C na zewnątrz, w środku temperatura powinna dalej być na plusie. Zaznaczę też, iż w środku mam podłączone ogrzewanie - pociągnięty z centralnego jest jeden grzejnik do szklarni. Koszty początkowe są oczywiście przez to dużo większe, ale końcowe + oszczędności na oświetleniu latem powinny spowodować, że przed 50 rokiem życia wyjdę na plus
  15. Czyli jednak wykorzystałem limit ze zdjęciami - odmówiono mi jego zwiększenia, więc wrzucam zdjęcia za pośrednictwem zewnętrznych linków (można tez korzystać z galerii forum powyżej limitu): N. lowii CD N. hamata (niestety główny pnący pęd padł i pozostał odrost) N.deaniana N. macrophylla Nepenthes ephippiata Nepenthes argentii Nepenthes singalana Nepenthes albomarginata 'green' Nepenthes ovata Nepenthes pervillei Nepenthes bellii Nepenthes spectabilis Nepenthes bongso Nepenthes maxima Nepenthes gracilis (krzaczek tuż przed ścięciem do 15 cm) korzonki: Nepenthes sanguinea W kolejnym poście dodam zdjęcia całości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.