Skocz do zawartości
Kon000r

Kon000r - moje kapturnice

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłem założyć własny temat z fotografiami roślin - wrzucać będę głównie zdjęcia ciekawszych kapturnic z mojej hodowli, chociaż czasem dodatkowo wstawię jakąś muchołówkę czy rosiczkę :)

 

Zapraszam do oglądania

 

Sarracenia leucophylla "Escambia County, near Pensacola, Florida"

 

leucophylla_escambia.jpg

 

 

Sarracenia alata, Black "DeSoto, Mississippi", CK 2009

kapturnica jeszcze nie zdążyła się odpowiednio wybarwić, chociaż powoli widać jak nabiera kolorków. W tym roku będzie pierwszy pełny sezon u mnie - nie mogę się doczekać jak będzie wyglądać w moich warunkach

 

alata_black_tube.jpg

 

Sarracenia alata var. rubrioperculata x alata

krzyżówka z jakąś nieznaną alatą - kapturnica została wyhodowana przez Davida Svarca - daszek powoli wybarwia się na fajny ciemny kolor

 

alata_rubrioperculata.jpg

 

 

Sarracenia purpurea ssp. venosa var. montana x KPc BG Leiden

Krzyżówka montany z montaną, drugi rok u mnie - całkiem fajnie się dzieli. Czekam na pełne wybarwienie

 

montana_2.jpg

 

montana.jpg

 

Sarracenia oreophila 'Heavy veined clone 1', "Sand Mountain, Alabama", (W), PW OR 18

Obecnie dosyć słabo wybarwiona, w pełni sezonu powinna wybarwić się jeszcze mocniej - gardło powinno mieć ciemno purpurowy kolor

 

oreo_4_pw_or18.jpg

 

oreo_pw_or18.jpg

 

oreo_2_pw_or18.jpg

 

Sarracenia flava var. ornata, M. Srba

zdjęcie tego nie oddało, jednak młody kielich na drugiej fotografii ma bardzo ciemne żyłkowanie

 

ornata_4.jpg

 

ornata_2.jpg

 

Sarracenia purpurea ssp. venosa 'Small bulbous pitcher, compact rosette', Theo de Groot/Cresco Carnivora

 

ppv_bulbous_3.jpg

 

ppv_bulbous_2.jpg

 

Sarracenia flava var. rubricorpora, M. Srba

 

rubricorpora.jpg

 

rubricorpora_4.jpg

 

Sarracenia purpurea ssp. purpurea

roślina wyhodowana z nasion E. Maier'a - niemieckiego hodowcy. Z informacji, które uzyskałem większość jego klonów jest bardzo stara - rośliny były zbierane około 30 lat temu z okolic Quebec w Kanadzie.

 

pp_meier.jpg

 

pp_meier_2.jpg

 

Drosera binata var. dichotoma

Na koniec binata - mam ją od około 2011 czyli prawie od samego początku :) Roślina nie jest jednak tak stara gdyż do tej pory rosła u mnie bardzo słabo (na parapecie w różnych warunkach oświetleniowych(światło naturalne))

Na zdjęciu widoczny jest potomek pierwotnej rośliny - ostatniej zimy pierwszy raz ją przezimowałem jednak dalej praktycznie nie rosła - ruszyła dopiero gdy wstawiłem ją do szklarni gdzie ma bardzo dużo słońca, podwyższona wilgotność raczej głównie w nocy kiedy to zamykam szklarnie :)

 

binata.jpg

Edytowane przez Kon000r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo się cieszę widząc Twoje zdjęcia! Im więcej tematów z kapturami u nas na forum tym lepiej! :D

 

Piękne kapturnice - czekam na kolejne aktualizacje ;)

Edytowane przez Iglacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie! Widzę, że rośnie nam kolejny kapturnicowy fanatyk :) Świetne rośliny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała aktualizacja :)

 

S. x 'Sky Watcher'

w zeszłym roku otrzymałem ją w identycznym rozmiarze - wzrost musiało zatrzymać kilkudniowe przegrzanie w szklarni na początku tegorocznego sezonu, ale zdaje się, że zaczyna już rosnąć prawidłowo.

 

sky_watcher.jpg

 

 

S. purpurea ssp. venosa 'Lipless'/ 'Evelina'

roślina dorwana na dniach w OBI - charakterystyczną deformację wargi jedni lubią inni nie. Ja się przekonałem i kupiłem jako ciekawostkę do swojej kolekcji. Poza deformacją wargi roślina ma dosyć intensywne owłosienie na całej zewnętrznej części dzbanków (na zdjęciu widoczne raczej w powiększeniu).

 

pv_lipless.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzucam kilka kolejnych fotek. Rośliny stoją na wolnym powietrzu więc w wielu przypadkach widoczne są "suche" plamy po trawieniu co trochę psuje efekt, ale mimo tego zapraszam do oglądania :)

 

Sarracenia purpurea ssp. purpurea 'marl bog'

To jeszcze młoda roślina, o ile dobrze pamiętam to była wysiewana na początku zeszłego roku przez użytkownika Pawianus. Nabiera ładnych kolorków.

 

purpurea_purpurea_marl_bog.jpg

 

Sarracenia purpurea ssp. venosa 'red'

Roślina jest jeszcze młoda ale zaczyna trochę przypominać marketową venosę z OBI, którą również posiadam. Zobaczymy co dalej z tego wyrośnie.

 

venosa_red.jpg

 

Sarracenia purpurea ssp. purpurea, E. Maier

 

purpurea_purpurea_e_maier.jpg

 

Sarracenia psittacina f. viridescens, MK PS18

Zdjęcie niestety nieco przekłamało barwy. Ten konkretny dzbanek ma bardzo mocne natężenie białego koloru. Żadna z moich psittacin af w taki sposób się jak dotąd nie wybarwiła.

 

mk_ps18.jpg

 

Sarracenia oreophila 'Heavy veined clone 1', "Sand Mountain, Alabama", (W), PW OR 18

 

oreophila_pw_or_18.jpg

 

oraz widok od środka. Coś niestety podgryza mi górne części liści :( Warto zauważyć, że ten kielich praktycznie nic nie jest w stanie złapać. Wpadła tylko jakaś ofiara losu :D

 

oreophila_or18.jpg

 

Sarracenia leucophylla "Mississippi, Jackson Co. nearby border with Alabama"

Nabyta niedawno od użytkownika Tough. Całkiem fajne ubarwienie, jak również szybko rosnąca roślina.

 

leucophylla_miss__jacksonco_.jpg

 

 

Sarracenia flava var. rugelii "Milton, Florida, USA"

Jeszcze nie do końca rozwinięty dzbanek. Kapturnica ma bardzo ładne, żółto-zielone ubarwienie.

 

flava_rugeli_milton.jpg

 

Sarracenia rubra ssp. wheryi "Washington County, near Tibbie, Alabama, USA"

 

rubra_wheryi.jpg

 

Sarracenia flava var. maxima, tall yellowish pitcher "Green Swamp, NC, USA"

Sam jestem pod wrażeniem, oczywiście na zdjęciu nie jestem w stanie do końca oddać uroku dzbanka. Niestety liść nie zdążył się do końca rozwinąć, a wyjątkowo szybko pojawiła się sucha plama po trawieniu :(

 

flava_maxima_green_swamp_nc.jpg

 

Cephalotus follicularis

Kupiony wczoraj na kiermaszu od FlytrapFactory

 

cephalotus.jpg

 

Drosera tracyi

Również kupiona wczoraj od FlytrapFactory. Bardzo ładna i duża rosiczka, jestem pod wrażeniem wielkości. Z tego co wyczytałem dorasta do około 50 cm wysokości.

 

drosera_tracyi.jpg

 

Rzut oka na wszystkie kapturnice :)

kapturnice.jpg

 

szklarnia.jpg

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No! Nareszcie jest co oglądać na naszym forum :D

 

To jest, niestety, problem trzyma kapturnic na wolnym powietrzu, nie unikniesz suchych plam... Z drugiej strony - Twoje rośliny są dobrze odżywione :P

Moje w szklarni nie mają za dużo owadów do konsumpcji!

 

Trzymaj dla mnie ewentualne odrosty od Sand Mountain oraz purpurowej od Pawianusa :drool:

Na pewno coś ciekawego znajdę na wymianę ;)

Edytowane przez Iglacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne kapturnice nie tylko u mnie można pooglądać :drool::D

 

Co do roślin to S. purpurea 'marl bog' Michał (Pawianus) chyba sprzedawał również w tym roku - może coś będzie jeszcze miał jeśli zależy Ci na czasie. Ewentualnie w przyszłym sezonie będę rozsadzał swoją więc coś się na pewno znajdzie. Oreophila PW OR18 również się znajdzie - mam 2 doniczki.

 

Szklarnia natomiast jest w ciągu dnia cały czas otwarta - rośliny też łapią zauważalnie mniej owadów, ale głodne na pewno nie są ^_^

 

P.S. Purpurea ssp. venosa 'Small bulbous pitcher, compact rosette' już jest dla Ciebie zamówiona, pewnie dojdzie w połowie października :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wszystko dorodne, a moją uwagę, podobnie jak Iglacego, przykuła S. purpurea (Marl Bog). Ta jednak jest w drodze do mnie od Pawianusa, więc stwierdzam, że dokonałem trafnego wyboru :) Również posiadam wspomniany klon S. oreophila (Sand Mountain), jednak na dobrą sprawę nie wyróżnia się on spośród innych klonów tego gatunku. Spodziewałem się, że użyłowanie będzie szczególnie silne. Może potrzeba na to więcej czasu?

 

Z powodu konieczności wietrzenia mojej szklarni większa ilość owadów poodwiedzała w pewnym momencie kapturnice i inne rośliny, włącznie z całymi chmarami motyli. Te zwierzątka wolałbym akurat oszczędzić :( Jeden biedny motyl złapany nawet został przez D. sesilifolia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy kupowaniu roślin z nasion jest ten problem, iż pomimo tej samej lokalizacji w nazwie - rośliny mogą się od siebie znacznie różnić. Mi w oko wpadł akurat Twój klon. Oczywiście nie zaszkodzi napisać do Pawianusa z zapytaniem o zdjęcia pozostałych roślin z jego oferty, może trafi się druga równie ładna :)

 

Lokalizacja Sand Mountain jest dość dużym terenem i można tam znaleźć kilka stanowisk bytowania S. oreophila (bardzo zagrożonych i małych, ale nadal). Zgaduje, że w obiegu krążą odmienne klony z tamtych terenów. Widywałem już kilka tak podpisanych roślin (ogólnie jako z terenu Sand Mountain, czy poszczególnych rejonów wchodzących w jego skład, jak np. Dekalb), pomimo tej samej lokalizacji rośliny potrafiły się od siebie różnić ;)

Niestety, cholernie trudno dostać roślinę z wyraźnym żyłkowaniem... Sam takiej szukam bo odmiana var. ornata jest niepowtarzalna i po prostu interesująca!

 

A co do tematu motyli - u mnie podobnie co u Ptaaha. Ostatnio po wejściu do szklarni naliczyłem 9 sztuk obiektów fruwających pod dachem... Trzeba było zaopatrzyć się w prowizoryczną siatkę na motyle :D trudno je wyłapać w inny sposób, a przecież szkoda, aby powpadały do roślin. To samo mam z pszczołami - biegam jak wariat z wykałaczkami i wyciągam futrzaki z kapturnic, a rodzina się nabija x)

Edytowane przez Iglacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ptaah, zobacz zdjęcie tej samej kapturnicy w pierwszym poście - już od początku sezonu użyłowanie jest całkiem wyraźne a z czasem tylko nabiera mocy. Z kolei starsze kielichy mają duże natężenie czerwonego koloru - wrzucę zdjęcie przy następnej aktualizacji.

Tutaj bardzo się cieszę z tego, że padło stwierdzenie "var. ornata" - wg. mnie ten klon w pełni zasługuje na to by określać go jako oreophila var. ornata. Dłuższy czas noszę się z zamiarem założenia nowego tematu i poruszenia tej kwestii, miałem też chyba inne przykłady ale wyleciało mi z głowy :D Mam jednak wrażenie, że kwestia zmian nazw roślin była już tu poruszana parę lat temu jednak nie mogłem znaleźć tego tematu. W każdym razie jeśli dobrze pamiętam to konkluzja była taka żeby nie zmieniać roślinom nazw bo może to wprowadzać zamęt.

 

Jednak...miałem kiedyś 2 inne oreophile, obejrzałem trochę zdjęć w internecie i wiele z tych roślin nie ma nawet lekkiego użyłowania, z kolei klon PW OR18 ma bardzo przyzwoite (heavy veined w nazwie nie znajduje się na darmo)...

 

To też nie jest tak, że muszę mieć tą konkretną oreophile z dopiskiem var. ornata - nie ma ciśnienia, kiedyś sobie kupię "prawdziwą". Jednak jeśli tzw. więksi hodowcy mogą dokonywać zmian w nazwach roślin to dlaczego nie my, jeśli cechy rośliny na to pozwalają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z oreophilami jest trochę bałagan, bo nie wiadomo jak co sklasyfikować. Sam mam roślinę kupioną jako oreophila var. ornata i w sumie to ma nawet słabsze żyłkowanie niż niektóre zwykłe klony z Sand Mountain. Co ciekawe wysiałem kilka lat temu pełno nasion z samozapylenia oreophila var. ornata i może tylko 10-20% ma mocniejsze żyłkowanie, reszta jest prawie cała zielona.

 

Najbardziej żyłkowanym klonem u mnie jest obecnie ten na zdjęciach poniżej. Kupiłem go u Davida jako właśnie S. oreophila "Sand Mountain, Georgia" bez żadnego konkretniejszego opisu.

 

IMG_20180614_114045.jpg

IMG_20180614_114057.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że przemianowanie nieswoich klonów na własną rękę jest złym pomysłem mogącym wywołać spore zamieszanie. Inna nazwa swoją drogą nic nie zmieni. Poza tym żeby spróbować poprawnie sklasyfikować roślinę, należałoby szczegółowo przeanalizować botaniczne opisy obu odmian i wyciągnąć stosowne wnioski. Tutaj w moim odczuciu sprawa ma się podobnie jak w przypadku S. flava var. flava i var. ornata. Na ile musi być silne użyłowanie u rośliny aby ta "przestała być" var. flava, a "zaczęła" var. ornata? To nie jest bowiem tak, że S. oreophila var. oreophila nie posiada użyłowania i to odróżnia ją od drugiej odmiany tego gatunku. Jeśli znajdę książkę Redfernu "Sarraceniaceae of North America" i czas pozwoli, to z chęcią poczytam o tym jakże interesującym gatunku kapturnicy. Na ten moment posiadam kilka jego klonów, m.in. Sand Mountain od Carnisany oraz S. oreophila var. oreophila MK O21. Poza sporymi gabarytami O21 (jest to istny gigant) w żaden sposób nie odstaje użyłowaniem od klonu Carnisany. Podobnie niespecjalnie wyróżnia się roślina od Christiana Kleina o nazwie {S. oreophila "Heavy Veined", Sand Mountain, Alabama, 40 cm, hardy very tall pitchers, many veins}. Najładniejszym obecnie klonem, który posiadam, jest "Heavy veined, purple throat" - coś na kształt egzemplarza zaprezentowanego na zdjęciach capensi.

 

Nadmienię jeszcze, że nie miałem okazji ujrzeć na zdjęciach (czy to na forach, czy FB) solidnie użyłowanej S. oreophila var. ornata - o ile którejkolwiek z nich można by przypisać tę nazwę odmianową. Rośliny przedstawione w przytoczonej książce Redfernu są w moich oczach oszałamiające i niepowtarzalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zajrzałem do swojej książki - Field Guide to the Pitcher Plants of the USA and Canada, właśnie do rozdziału o wspomnianym gatunku kapturnic.

 

Autor uważa, że można odróżnić var. oreophila od var. ornata oceniając właśnie jej użyłowanie, a konkretnie - jego położenie. Użyłowanie u odmiany var. ornata może znajdować się praktycznie na każdej części kielichów: w środku kielicha, na zewnętrznej stronie liści, na wardze (w!0!w) - czy na górnej, zewnętrznej części wieczka. To odróżnia ją od odmiany var. oreophila, której użyłkowanie znajduje się przeważnie jedynie po wewnętrznej stronie kielichów jak i przy samym ich ujściu oraz od spodniej części wieczka.

Również sama forma użyłowania może nam pomóc w ocenie - wyrazistość/natężenie koloru oraz ułożenie samego użyłkowania. Odmiana var. oreophila posiada lekkie, cienkie oraz wyblakłe żyłki, które czasami mogą się rozgałęziać, przy czym nigdy nie są ciemno zabarwione. Przy odmianie var. ornata żyłkowanie jest od razu widoczne, wyraźne i dobrze rozbudowane - przyjmujące czasami wręcz siateczkowate ułożenie.

 

Wracając do naszych roślin. W mojej ocenie rośliny sprezentowane nam zarówno przez Mateusza - S. oreophila "Sand Mountain, Georgia", jak i Michała - Sarracenia oreophila 'Heavy veined clone 1', "Sand Mountain, Alabama", (W), PW OR 18, można śmiało nazwać odmianami var. ornata (co nie znaczy, że trzeba je od razu oficjalnie przemianowywać na takowe).

 

Ja pisząc o tym, że szukam wyraźnie żyłkowanych roślin miałem na myśli takie, jak w załączonych przeze mnie zdjęciach ;)

Ptaah pewnie ma w swojej książce podobne klony :P

post-6980-1533822529_thumb.jpg

Edytowane przez Iglacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za konkretne wypowiedzi i przykłady. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu co do możliwości oceniania klonu PW OR 18 jako var. ornata, choć jak słusznie zauważyliście nie ma potrzeby od razu tego dopisywać :D

Załączone zdjęcia prezentują piękne "ornaty" z - mam wrażenie - większym natężeniem koloru niż w moim klonie. Chociaż jak kiedyś szukałem zdjęć tego klonu to gdzieś widziałem, że u niego również gardło wpada w lekki fiolet/bordo. Może kwestia czasu lub kwestia zapewnienia spokojnego wzrostu w jednym medium (coś jak flava var. rubricorpora/atropurpurea).

 

Tutaj ciekawostka - zdjęcie niżej prezentuje odrosty tego samego klonu z innej doniczki, która jest maksymalnie zasłonięta przez inne rośliny. Na roślinie praktycznie nie ma żyłek ale za to ma całkiem ciemne gardło :D Co by jednak nie mówić to nie umywa się do "Sand Mountain, Georgia" czy rośliny z książki Iglacego.

 

post-4940-1533835429_thumb.jpg

 

Kolejne zdjęcie to najstarszy liść - praktycznie cały wpada w czerwień, co prawda od góry zaczyna powoli schnąć ale reszcie jeszcze sporo brakuje.

 

post-4940-1533835446_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.