Skocz do zawartości

Wrazik

Opiekun działu dzbanecznik
  • Liczba zawartości

    870
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje w profilu

  • Male

Previous Fields

  • Województwo
    śląskie

Ostatnie wizyty

5438 wyświetleń profilu
  1. Witam! W najnowszym Carnivorous Plant Newsletter pojawił się mój artykuł nt. ekspedycji na Ptari-tepui - wrzucam link dla zainteresowanych. Z jakiegoś powodu nie jest udostępniony na stronie CPN. https://legacy.carnivorousplants.org/cpn/articles/CPNv48n4p183_187.pdf?fbclid=IwAR20CUaqNAq-32-_OYknzJGpTEenimjgsZ_U-G5ZTUcgXMxqthfUs4D4EJs Pozdrawiam, Mateusz
  2. Witam! Kolejna ekspedycja w ramach mojego projektu w Gujanie zakończona, więc wrzucam świeży album Tym razem celem było dotarcie do podstawy północnej ściany Mt. Roraima, od strony gujańskiej. Droga raczej niekonwencjonalna jak na ten masyw, o wiele trudniejsza i nie gwarantująca dotarcia do "szczytowej" wegetacji w przeciwieństwie do turystycznego szlaku w Wenezueli...za to widoki wszystko wynagradzają. Może tym razem nie będzie za bardzo "mięsożernie" (do habitatu Heliamfor zabrakło nam jakieś 50m pionowego wspinu...), za to innych atrakcji chyba wystarczająco Album będzie sukcesywnie uzupełniany. https://flic.kr/s/aHsmHcQx6E https://www.instagram.com/mateusz_explority/ Pozdrawiam, Mateusz
  3. Filmik jako mały suplement
  4. Nowy album po kolejnej udanej ekspedycji - tym razem "wgryźliśmy" się głębiej w Gujańskie Tepuis i sawanny Ok. 1,5 roku planowania, przygotowań i walki o ministerialne zezwolenia zaowocowały wizytą we wiosce Paruima niedaleko granicy z Wenezuelą, przeczesania gujańskiej części Gran Sabana wokół Uchii Falls i drugim wejściem na Waukauyeng Tepui od czasu ekspedycji Smithsonian w 1997. Na szczycie - nowa dystrybucja Heliamphora heterodoxa. Album będzie na bieżąco uzupełniony, zapraszam też na Instagram: https://www.instagram.com/mateusz_explority/?hl=en https://flic.kr/s/aHskN1tbMk Pozdrawiam
  5. Popularnym mitem jest, iż heliamfory potrzebują ekstremalnie wysokiej wilgotności w każdym przypadku - o ile ma to jeszcze jakiś sens dla roślin ze szczytów Tepui, to nie bardzo już ma sens w odniesieniu np. do popularnej "parapertowo" H. heterodoxa, czyli gatunku występującego o wiele niżej. Z doświadczenia powiem, iż klucz to nie dopuszczenie do spadku wilgoci poniżej ok. 60-65% przy jednoczesnym zachowaniu bardzo dobrej wentylacji i mocnego światła - dwa ostatnie czynniki uważam za o wiele ważniejsze niż samą wilgotność. Roślina trzymana w wilgoci bez przewiewu robi się po jakimś czasie wyjątkowo podatna na choroby grzybowe i często ginie ekspresowo bez ostrzeżenia. Grunt to nie dopuszczenie do wyschnięcia podłoża - musi być stale wilgotne, albo wręcz mokre (o ile woda nie jest zastała). Ogólny pogląd warunków, w jakich roślina żyje w naturalnym środowisku widać na zdjęciu: https://www.flickr.com/photos/148015128@N06...57694134884082/ Typowa sawannowa patelnia, tylko podłoże dosyć mokre. Nie bez przyczyny nazwano ten rodzaj "marsh pitcher plant".
  6. Dzięki za miłe słowa. Co do relacji - chętnie bym takową sporządził, jednak czas obecnie raczej mi na to nie pozwala...jeżeli ktoś z forumowiczów wybiera się na EEE do Bonn, zapraszam serdecznie na mój wykład w piątek 29go czerwca o 16:30 ("Carnivorous flora of the Guiana Highlands: summary of 2017 & 2018 expeditions to Venezuela and Guyana") podczas którego trochę streszczę przebieg moich wypraw. https://www.carnivoren.org/eee/lectures/#3 Możliwe, że w nadchodzących miesiącach pojawi się też artykuł na ten temat - tę kwestię jednak dopiero uzgadniam. Rośliny mocno czerwienią się z upływem czasu, jednakże "na świeżo" są raczej zielone - nie oznacza to jednak, że nie barwią się wcale. Łyżki nektarowe najczęściej są krwistoczerwone (w części przypadków wręcz czarne), wybarwienie jest też często spotykane w górnej części kielicha. Nie przypominam sobie jednak osobników o mocno zaakcentowanym wybarwieniu. Odwiedziłem 2 stanowiska, z czego jedno wyglądało, jakby heliamfora zasiała się tam kiedyś przypadkowo (było to kilka monoklonalnych "wysepek" upchniętych na małym skrawku sawanny) - rośliny były zielone i w większości mocno etiolowane, przypominały bardziej okazy H. sp. Akopan rosnące w cieniu aniżeli "typową" heterodoxę, mimo tego, że stopień ekspozycji tego miejsca możnaby spokojnie określić słowem "patelnia". Coś tam ewidentnie nie grało pod zdrowy wzrost roślin. Dotarliśmy do ok. 2050m n.p.m., niemal pod samą ścianę (była możliwość podjęcia próby dostania się na ok. 2150m, jednak postanowiliśmy zostać na "balkonie" 2050m z powodu psującej się pogody i małej ilości czasu). Pierwsze populacje H. collina udało mi się znaleźć na ścianie, na wys. ok. 1800m n.p.m. (czyste), na 2050m było mnóstwo roślin, od czystych, przez mieszańce z H. purpurascens, kończąc na kilku okazach, które można chyba zakwalifikować jako czyste H. purpurascens. Ogólnie w terenie różnorodność nawet wewnątrz jednego gatunku jest tak duża, że doszukiwanie się w pojedynczych okazach taksonomicznych szczególików w morfologii liści mija się z celem - należy pamiętać, że większość opisanych dziś gatunków Heliamphora była rejestrowana na bazie zbiorów pozyskanych podczas krótkich lądowań helikopterem w bardzo wybiórczo dobranych miejscach rozrzuconych na ogromnym obszarze. W taki sposób bardzo łatwo trafić na rośliny, które wydają się być czymś "nowym", zwyczajnie ze względu na niewystarczającą wiedzę o tym, co kryje się w najbliższym otoczeniu. Sam uważam na podstawie własnych obserwacji i materiałów uzyskanych od znajomych, iż niektóre gatunki powinny być raczej poddane dokładniejszej rewizji i sprowadzone do rangi co najwyżej podgatunku (H. elongata chociażby). Pozdrawiam Mateusz
  7. Zapraszam do albumów https://flic.kr/s/aHskBR41Y5 https://flic.kr/s/aHsmgoWk7E https://flic.kr/s/aHsmguhvjJ Pozdrawiam
  8. Dzięki za wszystkie miłe komentarze, w ostatnim czasie doszło trochę nowych zdjęć, więc jest co pooglądać https://flic.kr/s/aHsm7Pjrst W ramach ciekawostki dodam, iż wygląda na to, że przypadkowo udało się podczas wchodzenia na jedną górę znaleźć nowy gatunek pajęczaka (kosarza). Udało mi się zrobić mu kilka zdjęć w świetle latarki, a po konsultacji z kilkoma arachnologami specjalizującymi się w tej tematyce okazało się, że jest to nieznany dotąd gatunek rodzaju Gnomulus. Niestety nie było możliwości przywiezienia go celem dokładniejszego zbadania i opisania - dowodzi to jednak, że w takich miejscach wystarczy mieć oczy szeroko otwarte, bo nikt nie wie, ile przed nami jeszcze skrywają https://flic.kr/p/ZPTMYN Zapraszam do oglądania i komentowania, a zainteresowanych podglądaniem mojej fotograficznej amatorki do zasubskrybowania profilu na Instagram: https://www.instagram.com/mateusz_explority/ Pozdrawiam, Mateusz
  9. Dzięki za miłe słowa. Sukcesywnie dorzucam więcej zdjęć, wystarczy zaglądać co wieczór Pozdrawiam
  10. Wrazik

    Ptaah

    H. pulchella 'hairless' (Amuri) To ewidentna introgresja z H. huberi w jakimś dawnym pokoleniu - stąd zapewne brak dłuższych włosów w środku. Zdjęcia cudne! Co do tego są jeszcze dyskusje - występowanie "typowego" nutans'a w tym masywie nie jest wykluczone.
  11. Update - trochę zdjęć w albumie już zawitało, więc wszystkich zainteresowanych zapraszam
  12. Witam Zapraszam do świeżo założonego albumu z mojej solo wyprawy na Borneo - było krótko (ilość wolnego nie pozwoliła na dłuższy wypad), za to intensywnie i z sukcesem - udało się wspiąć i przeczesać bardzo słabo zbadane tereny masywu Kinabalu i znaleźć trochę perełek, jak chociażby żółto-pomarańczową formę Nepenthes edwardsiana, czy też nową lokację Nepenthes lowii. Mam nadzieję, że zdjęcia będą się podobać. https://flic.kr/s/aHsm7Pjrst Pozdrawiam Mateusz
  13. Tjaaa...szczególnie przyjemne, jak po 8 godzinach trekkingu chcesz sobie przysiąść na kamieniu, a te włażą do nosa...Fakt, podobnie dziadowskiego robala natura chyba nie wymyśliła.
  14. Z tymi komarami to byś się akurat zdziwił...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.