Skocz do zawartości

wormeater

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Metody kontaktu z użytkownikiem

  • Website URL
    http://

Informacje w profilu

  • Male

Previous Fields

  • Lista roślin
    http://www.rosliny-owadozerne.pl/index.php?showtopic=13701&pid=985110&st=0&#entry985110
  • Województwo
    śląskie
  1. No faktycznie, trochę taka krzyzowka pod Afrodytę. Trochę mnie jednak zwodzą żyłki w płatkach kwiatu. Tak to i kształt i wielkość płatków oraz wygląd z profilu, którego jednak nie zamieściłem, zgadza się.
  2. Proszę o pomoc w identyfikacji.
  3. wormeater

    Drosera cayennensis

    Posiadam rosiczki nabyte jako D. cayennensis z dwóch różnych źródeł. Sam osobiście nie widzę pomiędzy nimi większych różnic jeśli chodzi o morfologię, ale wymagania środowiskowe jakieś tam zauważyłem. Dokładnie już nie pamiętam, ale coś tam z wybarwianiem i tolerancją na temperaturę zauważyłem. Pierwszy okaz nabyłem razem z D. spathulata, więc odnośnie jej dokonywałem porównań. Kolejny egzemplarz dostałem od pewnego forumowicza, a w międzyczasie zdążyłem jeszcze popisać ze sprzedającym D. cayennensis użytkownikiem allegro. Generalnie, to może być namieszane i może się okazać, że wcale nie posiadam D. cayennensis, może to spatulata lub jej odmiana, albo coś innego. Jak napisałem nie mam do nich oka, żeby wychwycić różnice w wyglądzie, niemniej trzymam je oznaczone jako D. cayennensis. Już kiedyś zakładałem temat. Roślina nr 1 została oznaczona jako D. cayennensis, nr 3 jako D. spatulata. Różnice w wybarwianiu były takie, że ta druga wykazała większą skłonność do wybarwiania się na czerwono, podczas gdy druga zostawała przy bardziej zielonych barwach. Co więcej, przetrzymywane wiosną, gdzie temperatura nieco spadała skłaniając się ku zeru D. spatulata dokonała żywota, podczas gdy D. cayennensis wszystko zniosła i rosła dalej. Jedynie w warunkach outdoorowych udało mi się zaobserwować różnice. Na parapecie i w terrarium wyglądały tak samo (przynajmniej dla mnie). Jeżeli posiadam faktycznie D. cayennensis, to powyższe wymagania można podpisać pod ową roślinę. /dobrze, jeśli ktoś mógłby podobnie porównać swoje doświadczenia;)
  4. Mi dwa wspomniane pływacze wykiełkowały po około miesiącu. Były to moje pierwsze pływacze w ogóle, których nasiona kupiłem na allegro u użytkownika forum (Marka z obecnie istniejącego Heldrosu). Chyba nawet dostałem od niego fajnie napisaną instrukcję wysiewu, ale już nie pamiętam.
  5. W przypadku U. longifolia oraz U. calycifida przy wysiewie sprawdza się sphagnum jako podłoże. Poza tym zapewniałem im warunki parapetowe jak przy rosiczkach. Z wysiewem U. alpina niestety nie miałem do czynienia i pisać mogę jedynie na temat dwóch wspomnianych pływaczy.
  6. 1. Ja bym przesadzał 2. Proponuję zrobić mieszankę torf : perlit : żwir w proporcjach 1:1:1, albo 2:1:1 3. Prawdopodobnie jest to 'Tina'
  7. Tez się skłaniałem ku owej krzyżówce, a teraz już mam większą pewność Dzięki!
  8. Nie kłóćmy się już... Proszę o identyfikacje
  9. wormeater

    Dzbanecznik z Leroya M.

    Może być 'Miranda'.
  10. wormeater

    Drosera regia

    Dla porównania wrzucam zdjęcia swojej rośliny;) Rośliny zakupione z in vitro jakieś dwa lata temu - któraś z widocznych to prawdopodobnie moja obecna regia: Początkowo rosły w doniczkach 5,5 cm, później "tą jedyną" przesadziłem do doniczki 11 cm. Cały czas rosła w mieszance jaką polecano w opisie na owadozerach.pl (niestety nie pamiętam składu, a witryna mi się nie chce wczytać). Tak prezentowała sie po przesadzeniu: W końcu jakiś rok temu przesadziłem rosiczkę do większej doniczki 15 cm średnicy i 12,5 cm wysokości. Zdjęcie z grudnia 2011 w towarzystwie innych roślin: Dzisiaj wygląda tak: Dla zobrazowania rozmiarów, pudełko zapałek obok rośliny: Zwracam uwagę na oblepione oblepione owadami liście. Drosera regia to najskuteczniejszy lep na owady wśród roślin owadożernych jaki kiedykolwiek posiadałem w swojej kolekcji! Jeśli chodzi o zapewnione warunki, to filozofii nie ma, nie kombinuje tak jak na początku, gdy ją nabyłem i po prostu hoduje jak zwykłego capensisa. Latem nie wystawiam na balkon, bo liście łapią pełno syfu, zwłaszcza w porze kwitnienia topoli, ale nie wykluczam, że jeszcze rozpatrzę opcje outdoor;) Stanowisko to cały czas okno wschodnie, lekko nachylone na południe, ale niewiele. Słońca ile złapie, tyle złapie. W porze zimowej oczywiście rosa z liści zanika z powodu suchego powietrza emitowanego przez kaloryfer, umiejscowiony pod oknem. Pora rozejrzeć się za większą doniczka, w ramach oszczędności miejsca najlepiej kwadratową Drosera regia to najbardziej soczysta, znana mi rosiczka - warto zaopatrzyć się w coś do wycierania rąk jeśli przy niej robimy;) A tak poza tym to duma każdej hodowli:P
  11. Zostaw. Ja zawsze czekam aż się zacznie rozchylać. Jeśli stoi w miejscu gdzie nic nie będzie trząsło rośliną, to nasiona się tak łatwo nie wysypią.
  12. Tyton moze Ci zgnic pod folia zwlaszcza, ze teraz jest w takim stadium, w ktorym rosliny sa bardzo slabe. Czesto bardzo duzo siewek ginie tak po prostu i z tego co czytalem, to wiele osob tak ma (moze jakis zgorzel). Po wypuszczeniu pierwszych lisci wlasciwych (nie tych co teraz sa, tylko tych, ktore wyrosna w nastepnej kolejnosci) bedziesz mogl juz przepikowac sadzonke do osobnego pojemnika. Jesli chcesz, to mozesz zrobic to takze teraz, ale to bardziej ryzykowne. W kazdym badz razie w obu przypadkach trzeba byc bardzo delikatnym. Trzeba sie liczyc z tym, ze i po przepikowaniu roslina moze zginac. Zauwazylem, ze tyton jest silniejszy, kiedy jego lodyga staje sie omszona. Wowczas mozna zdecydowac sie na trzymanie go na zewnatrz. Jak juz zlapie atmosfere to rosnie, kwitnie, wypuszcza nasiona (bardzo duzo) i dopiero pod koniec sezonu usycha. Mam nadzieje, ze nie wysiales wszystkich nasion N. rustica, ktore miales Jesli chodzi o mimoze i meczennice, to powinny teraz kolejno kielkowac. Ta druga moze miec lekkie problemy i moze jej to zajac troche czasu jesli nasiona byly posadzone twarde (slapo namoczone, nie skaryfikowane). Czasem bywa tak, ze jak juz myslisz, ze wszystko co mialo wyrosnac wyroslo,to po wykorzystaniu ziemi z wysiewu do posadzenia innej rosliny, nasiona sie budza i robia spozniona niespodzianke. Ale dopiero w przypadku np. Opuncji slowo "czas"nabiera znaczenia.
  13. Zakładam, ze Piotr nie sial nasion na torf, a na normalna ziemie. Z podanych przez niego rośliny, tak jak na zdjęciu wyglądają siewki N. rustica. Artistide, pewnie masz jakieś ziele, które się przypałętało razem z torfem. Mi czasem wyrasta trawa (taka zwykła, bez podtekstów), czasem nie wiadomo co, a u regii mam coraz większą paprotkę, która niedługo dorówna rozmiarami rosiczce. Oczywiście w ziemi uniwersalnej pod kwiaty także często wyrastają chwasty (w mieszance przeznaczonej do wysiewu trochę rzadziej), ale na zdjęciach ewidentnie widać świeżo wykiełkowany tytoń (N. rustica), który już nie raz sialem. Rzecz jasna trudno zidentyfikować roślinę zaraz po wykiełkowaniu, ale chwastów spodziewałbym się w mniejszej ilości. Jeśli u Piotra na dniach pojawi się wiecej takich jak teraz siewek, to już na pewno będzie wspominana przeze mnie roślina. Na koniec podkreślę, ze roślinę zidentyfikować najłatwiej po liściach właściwych (nie tych, które pierwsze "wyglądają" z nasionka).
  14. Wyrosła Ci Nicotiana rustica. Siewka mimozy ma bardziej kanciaste liście. Mimozę lepiej zalać ciepłą woda, nie wrzątkiem i fajnie taki pojemnik z zamoczonymi nasionami posadzić na kaloryfer, żeby trzymać długo ciepło. Oczywiście jeśli grzejesz. Po kilku godzinach nasiona mogą zmienić barwę i wtedy to na pewno już powinno się je wysiać. W praktyce często wystarczy tylko kilka godzin moczyć nasiona.
  15. Tez używam od zawsze tego co P.K. i jestem zadowolony. Na zdjęciu wyszedł bardzo jasny. U mnie jest po niecałe 5 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.