Skocz do zawartości
fly guy

Co zrobić, aby twój dzbanecznik zakwitł?

Rekomendowane odpowiedzi

Otóż nie musisz robić prawie nic ;)

post-2402-1266052991_thumb.jpg

post-2402-1266052984_thumb.jpg

 

Są takie okazy, które wbrew wszystkiemu uprą się i zakwitną. Okazy takie:

1) Nie muszą być vivarium,

2) Nie muszą być doświetlane nawet zimą,

3) Mogą stać pod grzejnikiem,

3) Mogą 2 razy spaść z parapetu, bo hodowcy nie chce się ich przesadzić w większą doniczkę,

4) Rodzina hodowcy może je przemrozić robiąc wietrzenie domu zimą przy -5 st C otwierając okno przy którym stoją,

5) Znosząc ciepłe powietrze od dołu od kaloryfera dotykają liśćmi zimnej szyby i nie robi im to różnicy.

6) Mając 4 pędy, zakwitną wszystkie jednocześnie.

 

Podszedłem do tego trochę humorystycznie, bo naprawdę nie wiem, co wywołało kwitnienie.

Ale wszystkie powyższe okoliczności są prawdziwe.

To roślina z Extreme Plants - "Rebecca Soper' (ramispina x ventricosa).

Posiada 4 pędy główne, wszystkie jednocześnie przygotowują się do kwitnienia.

To rzut na drugi pęd:

post-2402-1266053001_thumb.jpg

 

2 pozostałe nie wiem czy zakwitną, bo zostały przemrożone zimnym powietrzem.

Jesli nie wiecie jak wygląda liść czy pęd dzbanecznika, który dostanie zimny powietrzem przez 5 minut, to wygląda tak:

post-2402-1266053016_thumb.jpg

 

post-2402-1266053025_thumb.jpg

 

Jedyne, co roślina ma pozytywnego, to:

1) kolega N. 'Ventrata', który też szykuje się do kwitnienia (wyczuwalne palcami zgrubienia na pędzie)

2) na kaloryferze, który jest pod roślinami, jest duży podłużny spodek z wodą, aby nie waliło w nie bezpośrednio suche powietrze,

3) zraszanie 1-3 razy dziennie.

4) południowy parapet, żeby choć trochę światła zaczerpnąć.

Na dowód, fotka:

post-2402-1266053038_thumb.jpg

 

Wiem, że roślina jeszcze nie zakwitła, na razie to tylko zalążki, ale nawet jak teraz padnie (w końcu upadek z parapetu czy zmrożenie powinno być szokiem) to i tak uważam to za sukces.

 

Coraz więcej osób (łącznie ze mną) szykuje się do konstruowania dla dzbaneczników specjalistycznych vivariów, pomieszczeń, namiotów.

Ale jak widać są okazy (krzyżówki), które tego nie potrzebują.

 

Pozdrawiam

Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyczyna kwitnienia nie jest chyba znana nikomu :) ale im gorzej jest roslina traktowana tym wieksze szanse ze zakwitnie :) przeciez u mnie calkowicie odciety od korzenia u poola wierzcholek odciety i zakwitla sadzonka no i jeszcze komuś odemnie sadzonak wierzchołkowa zakwitła :)

 

Tak poza tym gratylacje :) jesli to będą kwiaty żeński i będziesz chciał spróbować to moge ci przesłać pyłek z mojego N. Ventricosa x Ovata ... wiadomo bedzie to mieszaniec ale lepsz moze jakies nasionka niz zadne :) ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, jak tylko zobaczę co to za płeć to dam znać i będziemy kombinować :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby zmusić storczyka do kwitnienia trzeba go "zestresować". Roślina zaczyna wtedy kwitnąć, żeby ratować gatunek, możliwe, że to działa też przy dzbankach.

Następna rzecz do sprawdzenia... znajdzie się sadysta-ochotnik z paroma zbędnymi dzbankami? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żeby zmusić storczyka do kwitnienia trzeba go "zestresować". Roślina zaczyna wtedy kwitnąć, żeby ratować gatunek, możliwe, że to działa też przy dzbankach.

Następna rzecz do sprawdzenia... znajdzie się sadysta-ochotnik z paroma zbędnymi dzbankami? :D

 

 

Raczej kamikacze :) odetnij korzenie roslinie która ma 1m wysokości i rosła u ciebie 3 lata :) albo zakwitnie albo umrze ... jak dla mnie to za duże ryzyko :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może nie koniecznie aż tak drastycznie :D Myślałem raczej o kilkudniowym ograniczeniu światła i może lekkim podsuszeniu/przechłodzeniu. Pytanie czy to wywoła po prostu aklimatyzację :D Możliwe, że by podziałało na odpowiednio duża roślinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie że roślina fly guy'a jest przy oknie, mamy zimę co równa się z obniżoną temperaturą, może to wystarczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele roślin reaguje tak na stres, muchołówki również

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do "korzeni"... Stres powoduje wydzielanie odpowiednich hormonów, a te z kolei kwitnienie. Jakie to hormony i co się stanie jeśli podamy je roślinie? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również po zimowaniu są jakieś hormony wydzielane przez rośline ale z tego co wiem nie udało się jeszcze wogóle ustalić czy tak jest na pewno nie mówiąc już o tym jakie to :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możecie mieć rację z tym zestresowaniem i kwitnięciem w celu podtrzymania gatunku. No bo jak to możliwe, że nagle oba dzbaneczniki - stojące obok siebie - w tym samym czasie wypuszczają pęd kwiatowy?

 

Dowodem na to, że rośliny nie mają idealnych warunków, mimo, że kwitną, jest fakt, że nie wytwarzają na pędach głównych żadnych dzbanków. Tylko młode odrosty wytwarzają ich sporo.

 

Jeśli ktoś chciałby ryzykować z drastycznym obniżaniem temperatury - poświęciłem w tym roku sadzonkę N. 'Ventrata' żeby sprawdzić jaką najniższą temperaturę wytrzyma i "zasadziłem" ją w ogródku". Kiepsko wyglądała już przy około 0 st C. Nie spodziewam się jej zobaczyć żywej spod śniegu na wiosnę, ale może ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spodziewaj ,ja zostawiłem 2 lata temu dzbanecznik na całą zimę,a na wiosne niewiele z niego zostało ( zielona papka).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Update:

U ramispina x ventricosa są już 3 kwiatostany z pędów widoczne, czwarty w drodze.

 

post-2402-1266766485_thumb.jpg

 

post-2402-1266766492_thumb.jpg

 

post-2402-1266766499_thumb.jpg

 

U N. ventricosa x alata pojawił się pierwszy kwiatostan, drugi w drodze.

post-2402-1266766519_thumb.jpg

 

Na pierwszy rzut oka wyglądają one inaczej, ale nie jestem jeszcze w stanie określić płci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięknie ;) Daj na CPUK, Ci szaleńcy oceniają czy chłopak czy dziewczynka macając zgrubienie na otwierającym sie liściu...

 

Jeśli dziewczynki- zamawiaj jakiś fajny pyłek ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pięknie ;) Daj na CPUK, Ci szaleńcy oceniają czy chłopak czy dziewczynka macając zgrubienie na otwierającym sie liściu...

 

Jeśli dziewczynki- zamawiaj jakiś fajny pyłek ;)

 

Nie da się ocenić po grubości musi się otworzyć pierwszy kwiat. Jeśli jednak po grubości da się to porównaj z moim "chłopcem" http://www.rosliny-owadozerne.pl/N-Ventricosa-t8976.html

 

Co do pyłku to już pisałem że jeśli będzie dziewczynka to dostanie ode mnie :) zostało mi z połowy kwiatostanu.

 

 

Tak czy siak moje gratulacje :D Ale wydaje mi się że będziesz miał parkę :) bo ten pierwszy to może być chłopak a drugi wygląda na dziewczynke :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.