Skocz do zawartości
Cephalotus

Kapturnica : pytania i odpowiedzi

Rekomendowane odpowiedzi

Zanim zaczniesz, przeczytaj!

Witam wszystkich zainteresowanych kapturnicami. W tym temacie można zadawać pytania proste, banalne, szybkie, ale tylko, jeżeli nie zostały one już wcześniej zadane i opracowane w przypiętych tematach powyżej. Bardzo proszę, aby przed zadaniem takiego pytania, bezwzględnie przeglądnąć temat, który odpowiada temu, o co chcemy zapytać. Niezastosowanie się do tego i dublowanie pytań będzie karane. Jeżeli natomiast pytanie wymaga dyskusji, to wówczas należy takie pytanie umieścić na subforum dotyczącym kapturnicy, a nie tutaj. Jeżeli takie tutaj trafi, zostanie przeniesione.

 

Po zadaniu pytania i udzieleniu nań odpowiedzi. Zostanie ono dodane do odpowiedniego tematu i właściwej sobie kategorii. Nicki autorów pytań i odpowiedzi będą odnotowywane w temacie, do którego zostaną przeniesione. Zastrzegam sobie prawo do dokonywania korekcji, co będzie zaznaczone dodaniem mojego nicku przy poprawianym pytaniu/odpowiedzi.

 

Jeżeli odpowiedź na pytanie będzie jedynie teoretyczna, a pytający z czasem pozna samemu pełną odpowiedź na swoje pytanie, to uprasza się, aby z tą odpowiedzią zgłosił się do mnie lub innej osoby z kadry, aby uzupełnić odpowiedź przy swoim pytaniu. W ten sposób każdy może brać udział w aktywnym tworzeniu bazy pytań.

 

Ma ona służyć początkującym w odnalezieniu odpowiedzi na najczęściej nurtujące ich pytania oraz uniknięcie powtarzania się ich w nieskończoność przez nowo przybyłych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ,moja kapturnica śmierdzi .Wystawiłam ją do ogrodu na słoneczko ,nie dokarmiam sama sobie radzi i to chyba aż za dobrze.Od pewnego czasu zauważyłam że muchy same się wprost pchają do pułapek .Sprawdziłam większość kielichów ma już jedzonko i powoli je trawi wydzielając specyficzny smrodek , co wabi następne ofiary.Patrząc pod słońce na pułapki , to są one pełne na jakieś 3 cm, i ciągle coś nowego do nich włazi.Pytanie , czy nadmiar jedzonka nie zaszkodzi mojej kapturnicy ?Czy może zastosować dietę w formie siatki ,która nie przysłoni słońca a utrudni dostęp muszyskom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najprostsza odpowiedź - a czy w naturze ktoś je zasłania? Im więcej much, tym lepiej. Owadożery w naturze zawsze mają wypchane pułapki., Tylko my, hodowcy, często im nie pozwalamy na to. Zapach też jest normalny. Jak, według Ciebie, miałyby pachnieć rozkładane muchy? :)

Edytowane przez Tomason

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najprostsza odpowiedź - a czy w naturze ktoś je zasłania? Im więcej much, tym lepiej. Owadożery w naturze zawsze mają wypchane pułapki., Tylko my, hodowcy, często im nie pozwalamy na to. Zapach też jest normalny. Jak, według Ciebie, miałyby pachnieć rozkładane muchy? :)

 

Moja flava ledwo otworzy kaptur, a już owady lecą do środka :) Tyle, że ona kaptury ma nieduże i szybko się zapychają. Zapach natomiast jest - o dziwo - delikany, kwiatowy. x Farnkamii nie pachnie wcale, ale i nie widzę, by łapała cokolwiek (inna sprawa, że jej namiastki kapturów są wciąż dość żenujące).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najgorzej 'pachnie' S. purpurea i to w deszczowe dni.

 

 

Witam, A ja mam takie pytanie. Czy u kapturnic jest zjawiskiem normalnym, usychanie kapturów? Pytam ponieważ dwa tygodnie temu przyszła do mnie młoda roślina

która miała (ma dwa kaptury uschnięte, po za tym reszta jest chyba ok. Najlepiej wrzucę fotkę, jak to wygląda.

post-6745-1405438914_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, to normalne ^_^

 

 

 

Witam ,moja kapturnica śmierdzi .Wystawiłam ją do ogrodu na słoneczko ,nie dokarmiam sama sobie radzi i to chyba aż za dobrze.Od pewnego czasu zauważyłam że muchy same się wprost pchają do pułapek .Sprawdziłam większość kielichów ma już jedzonko i powoli je trawi wydzielając specyficzny smrodek , co wabi następne ofiary.Patrząc pod słońce na pułapki , to są one pełne na jakieś 3 cm, i ciągle coś nowego do nich włazi.Pytanie , czy nadmiar jedzonka nie zaszkodzi mojej kapturnicy ?Czy może zastosować dietę w formie siatki ,która nie przysłoni słońca a utrudni dostęp muszyskom?

 

Poprosimy fotę pełnych kapturów rolleyes

Edytowane przez comandos21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak schną starsze liście, to jest wszystko w porządku. ;)

 

Comandos był szybszy <_< i to o dużo :D

Edytowane przez damian.sze@op.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wam za odpowiedzi. Mam nadzieję że moja kapturnica, nie będzie brzydko pachniała :chory:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wyjaśnienia ,zero diety niech je i tyje ,sorry rośnie :) , a zapach ? Wcale nie muszę jej wąchać .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy byłby ktoś uprzejmy wrzucić lub podlinkować zdjęcie (już uschniętego jak mniemam?) zapylonego kwiatu, gotowego do zbioru nasion? Mój (mam nadzieję) zapylony kwiatek zaczyna już usychać, a uzmysłowiłem sobie, że nie wiem, w którym momencie zebrać nasiona :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak usycha już pęd kwiatowy, to kwiat już jest całkiem suchy i można zebrać. Nie zawsze się otwiera, u mnie prawie zawsze trzeba wyłuskać nasiona. Może gdyby dłużej jeszcze posiedział na pędzie to by nadpękł, ja zawsze w tym czasie już ścinałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, mam problem dotyczący zimowania, a nie znalazłem jego rozwiązania nigdzie na Forum. Mam że tak to ujmę 3 rzuty kapturnic upolowanych w marketach. Pierwszy zeszłoroczny i dwa tegoroczne. Do rzeczy- jaki jest minimalny wiek rośliny, która trzeba zimować? Kapturnice kupione w zeszłym roku nie zimowały w ogóle( stały przy oknie, ale miały powyżej 15 stopni i trzymały się całkiem nieźle. W tym momencie jedna zaczyna obsychać i puszcza płaskie liście, co wskazuje, że powoli będzie wchodziła w stan spoczynku, Druga ma się całkiem nieźle, puszcza nowe liście. Co do tych dwóch nie mam wątpliwości- na początku listopada idą do piwnicy. Co jednak mam zrobić z roślinami kupionymi w lato i teraz na jesień. Te z lata są już na prawdę pokaźnych rozmiarów, ale teraz zebrało im się na mega szybki wzrost i puściły bardzo dużo młodych liści. Czy te kapturnice również powinienem zimować? I w końcu jak sprawa wygląda z roślinami zakupionymi teraz jesienią. Są młodziutkie, dopiero co przesadzone do nowego torfu, czy również i one powinny trafić do piwnicy?

 

Bardzo dziękuję za pomoc! Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.