Skocz do zawartości
NowicjuszAK

Kapturnica-mlode kaptury zaczynają usychać

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry,

Na jesień ubiegłego roku kupiłem sadzonkę kapturnicy. Przezimowała, na wiosnę została przesadzona do większej doniczki z torfem. Wtedy też zaczęła puszczać piękne nowe kaptury. Niestety, w ciągu ostatnich dni zanotowałem, że kaptury które dopiero się wytwarzają zaczynają usychać. Czy jest się czym martwić? 

Podlewanie: woda przefiltrowana (niestety kranówka, ale od początku ją tak podlewam i jak na razie dobrze rosła), do podstawki, kiedy wypije- dolewam. 

Stanowisko:balkon strona południowa.Mniej więcej w godzinach 8-14 pada na nią bezpośrednie słońce. 

W załączeniu zdjęcie zaczynających usychać młodych kapturów.

Z góry dziękuję za pomoc.

IMG_20200628_151501.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.

To naturalne, nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.

Tematem, którym za to musisz sobie zająć głowę jest temat podlewania roślin wodą z kranu. Jeśli nie masz jak sprawdzić ilosci związków rozpuszczonych w niej np. Miernikiem tds to po prostu nie podlewasz kranówą. Filtrowanie nic nie zmienia.

Nie znasz parametrów wody z kranu = nie podlewasz nią roślin. Bo Ci padną. To tylko kwestia czasu.

Naprawdę już dla jednej rośliny mógłbyś kupować po baniaku wody demineralizowanej na dwa tygodnie.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

Zamiast wody z kranu proponuje wykorzystać do tego deszczówkę i pomysł o zmianie podłoża, a roślina okaże swą wdzięczność ;)

Np. W moim Green Rum stoi +\- 150L wody deszczowej w baniakach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi poprzednicy byli szybsi,ale ja radzę wystawić wiadro na dwór i zbierać deszczówkę,chyba że ma Pani studnię z dachówką to z stamtąd też można pobierać wodę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!

Dziękuję Wam za odzew i sugestie, a przede wszystkim za rozwianie wątpliwości co do stanu roślinki :)

Woda demineralizowana już zamówiona, więc mam nadzieję że wyjdzie to roślince na dobre. 

Odnośnie deszczówki: unikałem jej jak mogłem, bo mieszkam w okolicach centrum Wrocławia, a czystość powietrza tutaj może pozostawiać trochę do życzenia. Chyba, że zanieczyszczenia  w mieście nie mogą być aż tak mocno skoncentrowane w deszczowej wodzie aby zaszkodzić roślinie? 

Odnośnie przesadzania: czy lato to dobra pora żeby przesadzić kapturnicę? Nie powinno robić się tego tylko na wiosnę po zimowaniu? Rozumiem, że woda kranowa mogła odkwasić glebę, ale czy przez pół roku podlewania kranówką przefiltrowaną przez dzbanek filtrujący mogło do tego dojść? 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu  wracamy do tematu jakości wody z kranu: jeśli jest mega twarda to powinno się roślinę już w tej chwili przesadzić, jeśli oscyluje w granicach 120-180 ppm to można poczekać z przesadzeniem do kolejnej wiosny.

Ale skoro nie masz jak zmierzyć jej parametrów, a roślina rośnie dobrze + nie ma wykwitów na powierzchni gleby to wydaje mi się, że można poczekać do kolejnej wiosny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.