Skocz do zawartości

mizar70

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje w profilu

  • Male

Previous Fields

  • Lista roślin
    Muchołówka
  • Województwo
    mazowieckie
  1. Zacznij od muchołówki Wygląda na to że jest bardzo łatwa w "hodowli" dla początkujących, jeśli u mnie przeżyła 3 lata i jest w znakomitej kondycji
  2. mizar70

    Ocena muchołówki

    Nie wszyscy mają optymalne warynki w swoich domach i nie są w stanie dostarczyć tyle światła ile mają w naturalnych warunkach. Ludziska leją wodę w dużych ilościach, aż muchołówka zaczyna obumierać. Ja tak robiłem słuchając super ekspertów mało brakowało bym stracił swoja roślinkę. Teraz co jakiś czas lekko ją przesuszam ale nei na suchy wiór, na dnie doniczki, ziemia zawsze jest wilgotna i podlewam ją z góry, obok rosliny. O ziemii jakią jej sprawiłem, wolę nie pisać, bo zacznie się wielki krzyk ekspertów, że taka "ziemia" uśmierci roślinę (rośnie na niej jak nigdy dotąt).
  3. mizar70

    Ocena muchołówki

    Możliwe ze za często je podlewasz i za obficie. Miałem podobny problem. Teraz podlewam co 3-4 dni, podłoże na wierzchu całkowicie suche. Muchołówka jest wrażliwa na długotrwałe mokre podłoze. Nie lejcie tyle wody, jak wam wielcy znawcy piszą... to jest chyba najczęstrzy błąd. Ja sprawdzam czy muchołówka chce pić, podnosząc doniczkę do góry jak jest ciezka, to znaczy ze nie trzeba jej podlewać a jak lekka to czas na podlanie jej W naturze też nie jest przez cały czas w bardzo mokrym podłożu. Ten mój "patent" sprawdza się, a roślinka jest w bardzo dobrej formie. Nie będę pisał w jakim podłożu ją posadziłem, bo "eksperci" od tych roślin byliby w szoku i "zakrzyczeliby" mnie że takie podłoże zniszczy roślinę. Rośnie pięknie, szybko, ma błyszczace liście i duże pułapki. Jest w lepszej formie, niż była przed przesadzeniem z oryginalnego podłoża ze sklepu.
  4. mizar70

    Ocena muchołówki

    Nie za dużo wody im lejesz ? Daj im troche odpocząć od tego "błota".
  5. Pisze jeszcze raz, po zimowani mojej muchołowki. Ziemi nie wymieniałem (ciągle rośnie w spruchniałym wrzosie) i muchołowka zaczeła szaleć, wypuściła nowe małe pułapki a po krotkim czasie piękne duże, błyszzcąne i zaczeła wypuszczać 2 kwiatki (wyciąłem je). Czyli od takiego podłoza muchołowka nie padnie. Rośnie jak nigdy dotąd, ma większe pułapki jak wczesniej. Czyli nie wszystko co nowe musi być złe. Mam siatki w oknach ale jakieś 2 muchy dostały się do domu, wiadomo co sie z nimi stało Na to wygląda że takie podłoze pasuje muchołowce. Podlewam ją co 3 - 4 dni, aż zienmia będzie prawie wyschnięta i nie na spodek tylko do doniczki. Wystawiona jest na południe na parapecie (na te wielkie upały). Nigdy nie czuła sie lepiej - zdrowa i blyszcząca czyli troche minerałów nie zaszkodzi jej a podloze ze spruchnialego wrzosu jest mocno kwaśne, jak mozna przeczytać w necie a ona takie lubi Eksperymentowanei nie jest takie złe, napewno nie robiłbym tego z bardzo drogimi egzemplazami. Muchołowka to twardzielka...
  6. Wielkie dzięki za odpowiedź bardzo mi pomogłeś. Teraz nie będę kombinował z własnym torfem i mchem torfowcem (wczoraj szukałem i nie znalazłem), tylko zrobię tak jak napisałeś. Roślinka napewno będzie zadowolona Lecę jeszcze raz szukać Twoich roślinek... Znalazłem Nie wiedziałem że te rośliny są aż tak piękne, sporo czasu musisz im poświęcać, są przecudne Jeszcze bardziej mnie zainteresowały... chyba nie skończy sie na mojej jednej muchołówce ale najpierw porządnie sie dokształce, widzę że to poważniejsza "zabawa". Pozdrawiam
  7. Mam jeszcze problem z wyjęciem przetrawionej muchy , jest przylepiona do pułapki, jak ostrożnie ja wyciagam to i tak się zamyka. Czasem robię szybką podmiankę, przy pomocy 2 pensetek, zdechłą zamieniam na żywą, ale to nie zawsze się udaje, jest szybsza ode mnie. Czy te much mam zostawiać, czy wyciągać ? Z tym mchem to chyba już wiem co i jak znaleźć ten właściwy, wyczyścić i wysuszyć. Tylko nie wiem czy użyć mikrofalówki, czy gotować w wodzie. Wiem ze najprościej jest kupić, ale fajnie jest samemu wybrać sie na mokradła i poszukać tego mchu, może łoś mnie nie pogoni . Przez tę muchołówkę zainteresował mnie mech w naszych lasach, nie wiedziałem ze jest tyle gatunków, to też bardzo ciekawa roślina Chcę muchołówce zrobić zbliżone warunki do tych, jakie ma w naturze.
  8. 3 pułapni niechcący zamknąłem Nie lubie jej "draznić" tylko traci przez to "siłę" Tylko jeszcze to jedno pytanie Czy ten mój polski torf nadaje się dla muchołowki ? Wyczytałem ze ten rudy to kwaśny 3.5 - 4.5 Ph, ale one leżą obok siebie (czarny i rudy jak rdza), jak są mokre to lepią sie jak glina. Ten rudy, jak wyschnie, to sypie się jak popiół. Czy w sklepie mam prosić o torf kwaśmy, dla roślin takich jak np. rododendrony ? Napewno nie będa mieli specjalnego podłoża dla roślin owadozernych (to małoe miasto). Do tego torfu dodać drobnych kanyczków ze zwiru w proporcjach 3:1 (wypazonych w ukropie), czy szukać perlitu ? Myślę jeszcze o naszym mchu torfowcu, wiem ze jest pod ochroną, ale była wycinka i piękny zakątek z wielkimi paprociami, został zdemolowany. Wysuszyłbym i wyczyścił, może podgrzać go w mikrofalowce wszystko by zdechło. Przesadzając do ziemi ze wrzosowiska, zapomniałem, ża podłoże ma być ubogie w składniki odżywcze Jeszcze nie trafiłem na Twoją galerię
  9. Na razie nie widać obumarłych korzonków, ale ja się nie znam na tych sprawach. Jak myślisz, jest w miare w dobrym stanie, przeżyje ?
  10. Dzięki za tak szybką odpowiedź Zrobie jak radzisz. Mam jescze jedno pytanie Mam 0,5 hektara torfowiska, jest czarny i miejscami rudy, czy taki taki torf byłby dobry ? Jest do głęgokości conajmniej 1 metra, są w nim stare konary drzew, kiedyś wykopywano z niego bursztyny i palono w piecach tym torfem, tylko nie wiem czy jest kwaśny Jest mokry i bardzo sie klei a muchołówka chyba tego nie lubi. Lecę zobaczyć Twoje piękności
  11. Moze żle napisałem to nie jest kompost, tylko cieńka warstwa tego co jest pod wrzosem, bez ziemii (częsci wrzosu). Czemu właśnie wrzos dlatego że "kompost" wrzosu ma ph około 3.5, czyli takie Ph, jakie preferuje muchołówka. Dodam jeszcze, że przed przesadzenie do nowej "ziemi" była w kiepskim stanie małe pułapki wolno rosła, po przesadzeniu do wrzosy zaczęła szybko rosnać i pułapki ma normaljek wielkości i ładny zielony kolor a nie jak przed, blady zielony. Pare miesięcy rosnie i nadal ma ładne zdrowe pułapki a te czarne to chyba w tym okresie norma, stoi na parapecie w 12 stopniach C. Kchiałem zaeksperynemtować Przez prawie 2 lata podlewam ja deszczówką, którą niby nie powinno się podlewać, w oczach się rosrosła, z jednej zrobiły się trzy, much miała pod dostatkiem wystawiałem ją na dwór co jakiś czas, pułapki szybko się zamykały, czyli była w dobrej formie, jesienia jej nie karmię. Czerniejase liście mogą byc przez to ze ma duzą doniczkę z której woda wolniej paruje, a ja podlewam tak samo jak przy małej doniczce. Teraz podlewam ją co 4 - 5 dni i bacznie obserwuję. Podobno tuje nie znoszą obornika dla eksperymentu zasadziłem dwie zózne tuje w ziemi wynieszanej z obornikiem (cała taczka obornika na 1 tuje), rosna jak szalone, prześcignęły te nie przesadzane. Czemy wrzos ma zaszkodzić muchołówce ? Z moich obserwacji wynika że wcale nie jest taka delikatna, często miała całkiem wysuczoną ziemie i nic się jej nie stało, jak była za często podlewana, zaczynały czernieć liście. 3 razy wypuszczała kwiatek, ale wszystkie jej odcinałem jak miały 4 cm (wyczytałem ze tak trzeba) Zobaczymy czy ta ziemia wyjdzie jej na zdrowie w dalszym okresie czasy, siedzi w niej od konca lata jak dobrze paniętam. Na wsi nie mam możliwosci kupna kwaśnego torfu, dlatego tak kombimuje Co innego mogę jej dać, jaką ziemię, musi być koniecznie ta ze sklepu ? Ptaah * Widzę ze masz ogromne doświadczenie, więc co mi radzisz zrobić w tej sytuacji, lepiej gdyby nie umarła powolną śmiercią Czytam odnośnie pielęgnacji muchołówek rózne "fachowe" teksty w necie i często widzę sprzeczności, nie wiem komu mam wierzyć... Tobie chyba można wierzyć, skoro taki długi czas, "bawisz" sie tymi bardzo ciekawymi rośliknaki Czytałem o muchołowkach chyba wszystko co mozna znaleźć w necie na jej temat. Martwie sie tylko tym, ze to wrzosowe podłoże z czasem może staś się za bardzo zwięzłe, mało przepuszczalne i za długo moze przetrzymywać wodę. Teraz jest jak zmielony, suchy mech. Poprzedniej zimy stała w temp 8 - 10 st C na ppłudnio0wym oknie i miała sporo zielonych liści, na poczatku myślałem że górna część obumieta zimą, jak to piszą "fachowcy" a ona nie miała zamiary "zasypiać", wiosną, jak poczułą troche ciepła, ruszyła jak szalona i zaczęłą kwitnąć. Tak sie rozrosła że zaczęła wychodzić bokami z doniczki. Teraz są 3 roślinki ale boję sie je rozdzielić, dlatego posadziłem ją do dużej doniczki. Teraz troche mnie nastraszyłeś... Szkoda ze galeria zdjęć "nie działa", chętnie zobaczyłbym Twoje cudeńka
  12. Czy ziemia z "przekompostowanego wrzosu" nadaje się dla muchołówki? Po przesadzeniu do tej ziemi, roślinka zaczęła ładnie rosnąć, jest w niej kilka miesięcy. liście zaczynają czernieć ale możne to wina częstego podlewania i nadchodzącej zimy.
  13. Z mojej 1 muchołówki zrobiły się 3 trzeba było zmienić doniczkę. Przyniosłem z lasu podłoze spod wrzosu (centymetrowa warstwa skompostowanego starego wrzosu bez piasku) Nie choruje i poprawił się jej wygląd, wcześniej wygladała troche mizernie Całkiem ładnie rośnie. Wyrasta sporo nowych liści, dostaje żywe muchy i jest zadowolona. Podlewam ją deszczówką a czasem przegotowaną kranówką. Ludziska za bardzo wydziwiają z tą rośliną. Jeszcze jedno wyrosły jej 3 kwiatki (3cm) ktore odciąłem by jej nie osłabiały i nie doprowadziły do jej śmierci (miala dopiero rok - troche za młoda ma kwiatki ) Muchołówki nie lubią zbyt obfitego podlewania, przez swoja nadopiekunczość (obfite podlewanie) mogło się to źle skończyć dla mojej roślinki Skończyło się tylko na tym ze sporo liści poczarniało, ale jakoś przezyła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.