Skocz do zawartości

Triglav

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje w profilu

  • Male

Previous Fields

  • Województwo
    podkarpackie
  1. Tylko bez tego PANA proszę! Trudno odpowiadać ogólnie bo te rosiczki dzielą się na te mniej i bardziej wymagające w tych kwestiach więc jedne będą zapewne żądały konkretnych warunków spoczynkowych aby przeżyć, a inne.. no już niekoniecznie. Sam raczkuję w temacie pigmejek więc nie będę się mądrzył i od tego roku dopiero poszerzam ich hodowlę. Najwięcej mogę powiedzieć o roseana bo ją mam najdłużej. W sumie z całej doniczki roślinek w danym okresie(wiosna/jesień) jedne wytwarzają gemmae inne w tym czasie nie. Część kwitnie, a pozostałym się nie chce Ogólnie żyją swoim życiem, nic nie muszę się z nimi spinać bo rosną bez nadmiernego dbania o nie. Byleby miały wodę w podstawce. Odnośnie punktu 1. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie powinno się na siłę wprowadzać w stan spoczynku. Nawiązując do punktu 2. Jeśli dobrze to rozumiem to kwitnienie nie jest ku temu niezbędne. Co do punktu 3. to powiem: Tak to normalne. A jeśli chodzi o punkt 4. to szczerze mówiąc nie wiem. Myślę, że może jest to zależne od gatunku i ich bardziej lub mniej wygórowanych wymagań. Moje odpowiedzi proszę traktować raczej jako gdybanie amatora niż rzeczową odpowiedź fachowca.
  2. Może na wstępie napisz jakie pigmejki posiadasz/o jakie pytasz bo to też istotne. Przy okazji podlinkuję ciekawy link z tego forum: http://www.rosliny-owadozerne.pl/Podzial-r...ich-t10264.html choć informacje w nim zawarte możliwe, że nie są w pełni aktualne.
  3. Cześć, kiedyś czytałem o dokielichowym nawożeniu helek. Za nic nie mogę sobie przypomnieć gdzie i czy w ogóle to widziałem czy tylko mi się coś pomieszało albo przyśniło Próbowałem nawet korzystać z wyszukiwarek na forach, grupach itp. ale bez efektów. Czy ktoś zna temat od strony praktycznej? Czy można w ten sposób postępować z tymi roślinami? Jeśli tak to proszę o jakieś szczegółowe info co do konkretnego środka, stężenia i częstotliwości stosowania. Albo uświadomienie mnie w kwestii moich problemów z pamięcią Z góry dzięki!
  4. Cześć. Od krótkiego czasu jestem posiadaczem rosiczki wymienionej w temacie. Przeczytałem na jej temat wszelkie możliwe informacje na tym forum. Podstawy wiedzy posiadam jednak chciałbym uzyskać przynajmniej kilka konkretnych porad odnośnie uprawy schizandry, które się sprawdzają w praktyce. Wiem, że to co działa u kogoś niekoniecznie przełoży się na taki sam efekt w mojej hodowli ale mimo wszystko pytam: Jakie warunki zapewniacie tej rosicy? Głównie jeśli chodzi o podłoże, dostęp do światła dziennego/doświetlanie, widełki temperatury w jakiej się rozwija itp? Przez niektórych uważana jest za dosyć grymaśną i nie jest zbyt często spotykana u hodowców w porównaniu do jej dwóch sióstr. Stąd chciałbym zapewnić jej jak najbardziej optymalne warunki skoro już ją posiadam. Z góry dzięki za wszelkie informacje. Pozdrawiam.
  5. Tzn. obecnie jakieś 14,5-11. Nie sądziłem, że to pomieszczenie będzie łapało tyle ciepła mimo braku ogrzewania na całym piętrze, a pogoda na zewnątrz też nie sprzyja obniżeniu tego czynnika. Tyle, że kapturnica już dawno zahamowała wzrost i przez miesiąc zimowała bezproblemowo nie dając najmniejszych oznak gorszego samopoczucia.
  6. Cześć mam problem z kapturnicą purpurową. Mianowicie zimuję ją po raz pierwszy, trwa to już ok. miesiąca i do tej pory było ok. Od kilku dni zaczynają jej usychać najstarsze kaptury od ich górnej części. Wilgotność utrzymywana dobra. Temperatura czasami może nieco za wysoka ze względu na warunki panujące na zewnątrz. Co myślicie? Jakieś rady? Bo z tego o się orientują Purpurowej na okres zimowania nie powinny usychać kapturki ale chciałbym zweryfikować te informacje?
  7. Cześć! Mimo, że przeglądnąłem już wiele tematów na tym forum nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Jak wiadomo Kapturnica purpurowa ma trochę inny system radzenia sobie z ofiarami, które wpadną do jej kielichów. Zauważyłem, że ta którą posiadam w swych kapturach ma owady, które zalegają już tam od dłuższego czasu i nie uległy jakoś specjalnie rozkładowi. Woda natomiast zmętniała i brzydko to wygląda - boję się, że przez to pojawi się tam jakiś grzyb. W związku z tym chciałbym prosić o odpowiedź na kilka pytań. - Czy to jest normalne? Wiadomo, że muchołówka też nie trawi do końca ofiary ale w jej przypadku łatwo się pozbyć trupa. Jak postępować z kapturnicą? - Jak z tym jest u Was? Czy woda (którą oczywiście sam wcześniej nalałem bo z tego co rozumiem purpurowa sam nie wytwarza soków trawiennych) też mętnieje i wraz z zalegającymi tam owadami daje przykry wizualnie efekt? - Czy przed zimowaniem trzeba postępować jakoś wyjątkowo z ofiarami we wnętrzu rośliny? Tzn. żeby ich nie zostawiać ze względu na spowolnione funkcje rośliny w czasie spoczynku? Z góry dzięki za odpowiedzi, za które rzecz jasna się odwdzięczę.
  8. Witam! Moją pierwszą muchołówkę kupiłem na wiosnę. Rosła bardzo szybko, nie sprawiając żadnych kłopotów. Urosła na tyle, że niedawno postanowiłem ją przesadzić do większej doniczki, wyścielonej mieszanką torfu z perlitem. Ponieważ wcześniej rozwijała się wzorowo podłoże wymieszałem z tym co miała wcześniej nie czyszcząc rośliny do gołego korzenia. Przez co dopiero długo po fakcie zauważyłem, że moja muchołówka CHYBA uległa podziałowi ponieważ wypuściła masę nowych pędów z innego niż zwykle miejsca. Po fakcie też zauważyłem, że przed przesadzeniem za mało zwilżyłem podłoże przez co dopiero po czasie i namoknięciu się zbiło pod wpływem wilgoci i teraz wydaje się, że jest go za mało(dodaję zdjęcie) Stąd moje pytania: 1. Czy opłaca się teraz rozdzielać i przesadzać czy to raczej byłby zbyt duży szok po niedawnej zmianie warunków. Druga sprawa, że zbliża się zimowanie więc to chyba też nie najlepszy okres na takie akcje. 2. Skoro zbliża się okres spoczynku to czy te nowe pędy (które jak przypuszczam nie zdążą się już wykształcić) na te kilka miechów wyhamują wzrost i ruszą w górę znowu na wiosnę? 3. No i kiedy Wy rozpoczynacie zimowanie? Ja widzę po swoich roślinach, że już nie rosną tak szybko jak jeszcze niedawno rosły jednak zapewne jest to związanie z mniejszym nasłonecznieniem. Więc czym się sugerować aby móc stwierdzić, że to jest właściwy moment i w tym czasie zmienić im warunki na odpowiednie do okresu wegetacji.
  9. Jaką ona ma wysokość? Obserwując moje rośliny wydaje mnie się, że helka rośnie wolniej od innych gatunków tj. muchołówki, kapturnicy, rosiczki. Czy moje spostrzeżenia są słuszne czy po prostu u mnie jest taki "problem". Ogólnie rozwija się dobrze i bezproblemowo jednak wolniej niż reszta "Pogromców muchów"
  10. Dzięki za odpowiedź i porady. Zostawiłbym ją na tym parapecie bo w sumie nic złego się jej nie dzieje, a boję się czegoś zmieniać abym jakimś czynnikiem nie spowodował negatywnych efektów. Tym bardziej, że posiadam ją stosunkowo krótko ledwo co się zaaklimatyzowała i kolejna zmiana.. to chyba nie jest dobry pomysł. Jednak zbliża się zima i sezon grzewczy przez co wilgotność w domu będzie zapewne zdecydowanie niższa niż do tej pory, a jeśli się dobrze orientuję jest to mega ważny czynnik jeśli chodzi o te roślinki. Tak więc co robić? Zostawić tak jak jest i w jakiś sposób zapewnić większą wilgotność? Tylko w jaki? Ewentualnie włożyłbym ją do słoika w doniczce nie przesadzając, dolewają wodę w dno naczynia, a wieczko przykryłbym folią i zrobiłbym kilka małych dziurek. Proszę o doradzenie w tej kwestii i już więcej o nic nie pytam.. do czasu aż znowu coś głupiego wymyślę Pozdrawiam!
  11. Z góry przepraszam za pytanie które możliwe, że będzie idiotyczne ale musicie wybaczyć bo jestem raczkującym w tych kwestiach (póki co szczęśliwym) posiadaczem heliamfory. Ale do rzeczy: Skoro można hodować ją w słoiku/kuli jak w takiej sytuacji ma się sprawa z podlewaniem? Bo sposób "przez podsiąkanie" chyba nie wchodzi w grę. Ja trzymam ją w doniczce umiejscowionej na spodku, a to wszystko na parapecie. Rozwija się pomalutku ale nie marnieje. Jeśli macie jakieś rady to byłbym wdzięczny.
  12. Proszę o identyfikację dwóch niedawno zakupionych rosiczek w markecie budowlanym Brico. Mimo, że przeglądałem długo różne tematy na forum i wiele zdjęć to ciężko mi jednoznacznie ocenić jakie posiadam gatunki. Rozpoznanie roślinek jest mi potrzebne głównie w celu zdobycia wiedzy czy te konkretne wymagają okresu spoczynku/zimowania. Jeśli możecie to razem z określeniem gatunku napiszcie coś odnośnie mojego dylematu oraz jeśli posiadacie jakiekolwiek inne uwagi to również byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie. Ja dopiero raczkuję w tych tematach tak więc z góry dzięki! ROSICZKA I ROSICZKA II
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.