Skocz do zawartości

Vinci

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    57
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Metody kontaktu z użytkownikiem

  • Website URL
    http://

Informacje w profilu

  • Mężczyzna
  • Miejscowość
    Brzeziny

Previous Fields

  • Lista roślin
    Posiadam rosiczki: - Drosera capensis - Drosera spatulata - Drosera affinis - Drosera scorpioides - Drosera pygmaea Tłustosz Pinguicula oraz jedną małą Dionaea muscipula :)
  • Województwo
    łódzkie

Ostatnie wizyty

300 wyświetleń profilu
  1. Drosera Dork's Pink, Samsung S5
  2. Vinci

    Nowa muchołówka.

    Zależy jaka żarówka i jak długi cykl doświetlania 😉 kwestia tez tego gdzie mieszkasz, w sensie czy masz gdzie ją ustawić by jak najdłużej padało na nią światło. Ja jestem zwolennikiem naturalnych doświetleń i wszystkie moje rośliny rosną ale wiem, że ładniejsze rośliny są szklarniowe i doświetlane. Co do problemu zgadzam się z przedmówcą, podlewanie aż przestanie wsiąkać i jak wsiąknie to pusty podstawek ok 2 dni. Ps. Z kapturnicami stałe w wilgotnym gruncie też rosną 😉
  3. Jeśli można je nazwać elementem dekoracyjnym to mój zamysł by się udał, chociaż wydaje mi się, że nie do końca. Rośliny fajnie z nim walczą, tworząc oparte na nich rozety, zawsze coś innego. Tak to może trochę zapobiegają parowaniu, choć pewnie nie za dużo
  4. Cześć Mała aktualizacja tematu, niedługo wrzucę kapturnice, dzisiaj kilka rosiczek. W ten weekend po półtoratygodniowej aklimatyzacji wyniosłem doniczki z nimi z domu na zewnątrz. Dotychczas stały na parapecie, teraz zostało na nim tylko akwarium z tłustoszami oraz mech torfowiec z adelae oraz proliferą. Wydaje mi się, że słońce oraz mniejsza wilgotność na zewnątrz mogłyby im zaszkodzić a nie mam okazów "zapasowych". Regia na początku troszkę lepiej znosiła aklimatyzację, nie wiem czy wczoraj jej trochę słońce nie poparzyło. Dodatkowo pierwsza noc na zewnątrz mogła również się odbić na kondycji. Cóż, musi być twarda Moje binaty z nasion wykazują zdolności dzielenia liści, czy mogą to być multidy? B52 z liścia rozrosło się jak szalone, w porównaniu do tych z nasion, które obecnie mają rozety około 1cm średnicy i paszcze 2 mm i góra 3 liście, ta ma rozetę około 4 cm i paszcze po pół cm oraz od groma liści. Zdecydowanie polecam tę metodę rozmnażania A tu jeszcze doniczka z pigmejkami, która również wylądowała na zewnątrz. Część tłustoszy również na zewnątrz. Będę mógł porównać wybarwienie. Od dawna natomiast na zewnątrz są doniczki z kilkoma pigmejkami oraz kapturnicami i muchołówkami. B52 oraz mała Maroon Monster Mój pierwszy kwiat u kapturnic W tym przypadku Scarlet Belle oraz cwaniaczek czekający na łatwy łup Już ostatnie zdjęcie Scorpioides, który jest na zewnątrz od jakiegoś miesiąca postanowił (chyba trzeci raz w ciągu roku!) wydać gemmae. Swoją drogą - mam na zbyciu 10 sztuk, dziś zebrane, jakby ktoś był zainteresowany Pozdrawiam, dobrej reszty weekendu życzę
  5. Vinci

    Witam

    Osobiście zdecydowanie polecam deszczówkę (jak nie mieszkasz w centrum smogmiasta) albo kupić demineralizowaną. To niewielki wydatek (3-5 zł), jest w większości marketów i na wielu stacjach, a jest o wiele lepszej jakości. 5l wystarczy Ci do dwóch roślin na długo Często w marketach ziemia jest byle jakiej jakości, ale przesadziłbym je dopiero w przyszłym roku, jeśli nic złego nie będzie się działo. Powodzenia w uprawie i uważaj - to wciąga
  6. Rotundifolie osobiście polecam wsadzić w mech torfowiec, mi w nim najlepiej rośnie. Jestem podobnego zdania jak Cephalotus - po pierwsze na pewno będzie szybko schnąć bez jakiegoś zabezpieczenia od dołu, po drugie nawet jeśli je zabezpieczysz to krótkoterminowa zabawa, bo co z zimą lub ewentualnym ludzkim zapominalstwem odnośnie codziennej pielęgnacji lub wyjazdami - warto się na takie ewentualności zabezpieczać. No i naturalnie jak napisał przedmówca taka konstrukcja może oddawać minerały do ziemi, którą to rośliny potrzebują o kwaśnym PH. Nie jestem pewien też, czy takie donice - podobnie jak ceramiczne - nie wyciągają wody z ziemi, przez co szybciej ona wysycha.
  7. Też jestem zdania, że tego roku nie była to normalna zima i to mogło mieć duży wpływ na rośliny, szczególnie ocieplenie, po którym nastąpiło mocne oziębienie. Sam wyniosłem część roślin na zewnątrz w marcu (w wcześniejszej powolnej aklimatyzacji) i jak już tylko zaczęły odbijać nastąpiły zimne dni i noce. Nie wiem jak to wpłynęło na małe muchołówki bo niektóre do dziś się nie wybudziły, choć wyglądają jakby były jeszcze nadzieje. Helka mi padła, z kapturnic licho wygląda Chelsoni, natomiast najlepiej odbiły Scarlet Belle. Purpurea ssp. venosa wczoraj widziałem, że również się przebudza, dużo szybciej niż jej smerfia odmiana. Wystawiłem na zewnątrz również pigmejki, niektóre lepiej to zniosły, niektóre gorzej. Co prawda wszystkie pięknie się wybarwiły na czerwono, to pewnie z powodu różnicy oświetlenia na parapecie a na zewnątrz, Scorpioides jest nie do porównania do tego co jest w domu, ale niektóre wyglądają jakby im się nie spodobało na zewnątrz - cóż, muszą być twarde. Capensis Ci nie odbija, jak zrozumiałem? Może to też z tego powodu, że dość późno go dosadziłeś, mógł nie zdążyć się dobrze ukorzenić. Może to nie ma nic wspólnego, ale podobnie miałem z miętą dwa lata temu (tak, mięty też uprawiam, mam z "smaków"). Trzymam kciuki za wszystkie, których jeszcze nie widać, może jak będzie więcej słońca, odbiją Wciąż podziwiam Twoje torfowisko i czekam, aż wróci do siebie po zimie! Pozdrawiam
  8. Cieszę się, że urosły Wydaje mi się, że ta ostatnia niezidentyfikowana to może być Dork's Pink, ale mogę się mylić. Miałem burmanki ale mi niestety przez zimę padły. A szkoda, piękne są.
  9. Drosera Dork's Pink Chiński mikroskop z AliExpress
  10. Witam wszystkich. Dawno mnie nie było. W tym czasie sporo się pozmieniało, między innymi była przeprowadzka. Z tego też powodu musiałem trochę "przemeblować" swoje rośliny i wiele z nich połączyć bądź oddać w dobre ręce. Aktualizacja zdjęć plus naturalnie proszę o opinie i rady, jeśli ktoś zauważy jakieś nieprawidłowości :) Tu mamy w dużej doniczce (z dwóch doniczek, przez co nie ma podstawka i niestety jest podlewana od góry) kolejno: Listek kapturnicy, niżej kilka muchołówek z nasion, póki co są zbyt małe, żebym wrzucił je na dwór do donicy z kapturnicami), dalej po lewej mała Capensis alba, pod nią Alicae. W centrum Regia (myślicie, że da sobie radę z pozostałymi rosiczkami w bardziej mokrym środowisku i w zwykłym torfie?), pod nią jeszcze na zdjęciu Prolifera, którą wyjąłem niedawno do doniczki z mchem. Po prawej Spatulata? oraz dwa Capensisy "Compact Rosette". Jeszcze niżej mamy jeszcze jedną muchołówkę, prawdopodobnie B52 z listka oraz różne Binaty. Wokół nich kolejne rozetki. Wiem, że to tragiczne, że nie wiem jakie mam rosiczki, ale przez tę przeprowadzkę pogubiłem karteczki z opisami, a nigdy nie byłem za opisywaniem doniczek - mój błąd. Tu doniczka zbiorcza z pigmejkami. Sytuacja wygląda niestety podobnie, ale prawdopodobnie po lewej trochę uschnięte (ale już masa małych z gemmae się wzbija ;)) Lake Badgerup, po prawej Dork's Pink, na dole mamy jakąś samosieję prawdopodobnie Alicae, Scorpioidesy oraz Pulchella x Nitidula. Tu dzieciaki tych powyżej plus Roseana i Pygmaea Będą kwiatki Jak myślicie, zostawić czy ściąć? Uschnięta, a następnie jak feniks odrodzona Adelae (z jednej odrodziło się około 5) Jej przyjaciółka Prolifera Weser, Esseriana oraz Sethos. Zwróćcie uwagę na trzeciego od lewej w górnym rzędzie, postanowił na początku rozwijać się wzdłuż - prawdopodobnie drugi zasłaniał mu światło i postanowił się przeprowadzić do jaśniejszego miejsca Ach. Tak prosta, a tak piękna. Ze wszystkich ma największe krople. Ps. Żadnej ze swoich roślin nie doświetlam. Stoją co prawda na południowym parapecie, ale część dnia słońce kryje się za sosenkami, więc duża część jest w ogóle nie wybarwionych. Ale co dziwne, np. pigmejkom to zdaje się nie przeszkadzać.
  11. Vinci

    Drosera Regia

    Przepraszam za niobecnosc. Widzę że problemy zostały mniej więcej rozwiązane. Z powodu redukcji miejsca musiałem przesadzić moja regie do widzę doniczki wraz z innymi rosiczkami. Co prawda podłoże to zwykły torf bez żadnych dodatków a doniczka bez kermazytu ale jest dość duża wiec wydaje mi się, że ziemia jest raczej wilgotna a nie mokra. Jest wraz z popularnymi rosiczkami typu capensisy albo rozetkowe typu adelae. Czy ktoś ma już podobne doświadczenia i czy to ma sens? Nie chce jej stracić bo było ją trudno dostać
  12. Dziękuję, na pewno przydadzą mi się te wszystkie wskazówki
  13. Vinci

    Witam wszystkich

    Cześć, witam na forum Na pewno spodoba Ci się przygoda z owadożerami, a to forum pomoże uchronić je od błędów i zapewni piękny wzrost Relacjonuj na żywo co tam masz. Pozdrawiam
  14. Super, teraz już jestem pewien swojej decyzji. Dziękuję wam za pomoc Mam nadzieję, że im się spodoba nowe miejsce. Za jakiś czas wrócę z relacją
  15. Z powodu braku zainteresowania, wyjąłem większość mchu, zostawiłem tylko trochę na samym spodzie dla wyglądu. Zagospodaruję go gdzieś indziej :) Dziękuję za radę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.