Skocz do zawartości
Iglacy

Rośliny Iglacego

Rekomendowane odpowiedzi

3mm na takie coś nie przejdzie. Jeśli jest ramiak metalowy to minimum to szkło 5mm. Przy trójce i tych wielkościach byle pierdoła stuknie i jest duże prawdopodobieństwo że pęknie. Generalnie przy szklarniach jeżeli jest to szkło, powinno się stosować szkło rozpraszające od dużej przepuszczalności świetlnej kiedyś była to surówka szklarniowa teraz jest coś nowszy produkt, (nazwy nie pamiętam), ale zasada jest prosta. Tego typu szkło zapobiega tworzeniu się hot spotów oraz ma wysoką przepuszczalność na poziomie powyżej 90%. Może i być też zwykłe szkło bezbarwne, też przepuszczalność jest na podobnym poziomie ale w żadnym wypadku o grubości 3mm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3mm na takie coś nie przejdzie. Jeśli jest ramiak metalowy to minimum to szkło 5mm. Przy trójce i tych wielkościach byle pierdoła stuknie i jest duże prawdopodobieństwo że pęknie. Generalnie przy szklarniach jeżeli jest to szkło, powinno się stosować szkło rozpraszające od dużej przepuszczalności świetlnej kiedyś była to surówka szklarniowa teraz jest coś nowszy produkt, (nazwy nie pamiętam), ale zasada jest prosta. Tego typu szkło zapobiega tworzeniu się hot spotów oraz ma wysoką przepuszczalność na poziomie powyżej 90%. Może i być też zwykłe szkło bezbarwne, też przepuszczalność jest na podobnym poziomie ale w żadnym wypadku o grubości 3mm.

 

A szyby grubości 3-4mm to nie są typowe grubości wykorzystywane w szklarniach? Nie bez powodu gotowe konstrukcje sprzedaje się z tego rodzaju oszkleniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A szyby grubości 3-4mm to nie są typowe grubości wykorzystywane w szklarniach? Nie bez powodu gotowe konstrukcje sprzedaje się z tego rodzaju oszkleniem.

To, że coś jest sprzedawane z szkłem o tej grubości to nie oznacza z automatu, że tak powinno być. W niektórych wypadkach 4mm jeszcze ujdzie, ale 3mm to już gruba przesada. Oszczędność nie zawsze popłaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W temacie zmasakrowanych roślin - nie wiem czy widziałeś pobojowisko jakie zastał Daniele Righetti w swojej szklarni po ataku myszy/szczurów... To był dopiero kataklizm!

 

Co do ładnego stanu kapturów - nie ma tu czego chwalić.

(zdjęcia superornaty, goldie oraz tego owada były robione już jakiś czas temu, więc nie są zobrazowaniem aktualnego stanu tych roślin)

W tym roku pogoda i ogromna ilość owadów starannie eliminowały starsze kielichy u praktycznie wszystkich kapturnic, dlatego wstawiałem najczęściej zdjęcia pojedynczych kapturów.

Tutaj najczęściej zazdroszczę Mateuszowi (capensisowi). Dzięki temu, że trzyma większość roślin w szklarni może chociaż raz na jakiś czas cyknąć fotkę rośliny z dużą ilością liści. Takie zdjęcia robią wtedy o wiele lepsze wrażenie.

 

A w temacie Carnisanowej leucophylli - pytałem już o nią forumowiczów w temacie odnośnie identyfikacji (niestety, bez większego zainteresowania).

Faktycznie ma ona wiele wspólnego z kultywarem 'Juthatip Soper', ale na moją niepewność wpływa fakt, iż roślina ta nie osiąga w moich warunkach tak okazałych rozmiarów jak wypomniana Soper. Dodatkowo nie ma tak wyraźnej wargi. Mimo wszystko sądzę, że 4-5 letnia roślina powinna już prezentować cechy charakterystyczne dla danego kultywaru... x)

Chyba zostaje mi popytać na zagranicznych forach/facebookach.

 

Ciem oraz motyli to pal licho (chociaż też szkoda) - ja najbardziej ubolewam nad pszczołami i trzmielami.

Jest ich coraz mniej przez te wszystkie choroby i pestycydy... Świadomość, że moja uprawa przyczynia się do zmniejszania ich liczebności daje mi cholernego kaca moralnego.

Uwierz lub nie, ale latem w wolnych chwilach chodzę z patykiem od szaszłyków, przepatruje co głośniejsze kaptury i pomagam tym brzdącom w wydostawaniu się rolleyes

 

Pokażesz linka do tego pobojowiska po ataku szczurów? Ciekaw jestem, jak to wyglądało.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chyba że jesteś producentem :P

 

Dla producenta to się opłaca wiadomo, generalnie źle to trochę napisałem, ale mniej więcej o to chodziło. Chodziło mnie o to, że zastosowanie szkła o mniejszej grubości powoduje, że produkt końcowy ma obniżoną jakość. Co z tego, że do portfela wpadnie więcej kasy z zysku jak nie tak powinno być to zrobione. Szkło o tej grubości nie ma odpowiedniej wytrzymałości więc prawdopodobieństwo uszkodzenia jest dosyć wysokie. Przypuszczam, że po części jest to podyktowane tym, że takie gotowe konstrukcje na profilach mogły by też nie wytrzymać ciężaru grubszego szkła. To się tak wydaje, ale trochę metrów tam jest (m2 szkła o grubości 1mm waży 2,5kg). Pewnie jest to jeden z powodów dla którego masówki mają montowane 3mm. Osobiście nigdy nie odważyłbym się montować tak cienkiego szkła do ram o tej wielkości. Zwyczajnie bałbym się o własne zdrowie. Nie bez powodu u siebie na dach montowałem laminat szklany o grubości 8mm, przynajmniej wiem, że nic na łeb mnie nie spadnie :P

 

Chociaż jest jedna opcja, która mogła by po części usprawiedliwić zastosowanie szkła o grubości 3mm, mimo wszystko i tak by to było za małe, ale przynajmniej jest spełniony warunek bezpieczeństwa. Nie wiem czy dalej się to robi, ale kiedyś szkło o tej grubości były montowane do szklarni pod warunkiem, że wcześniej było hartowane termicznie. W razie pęknięcia cała szyba rozsypywała się na drobne kawałeczki i nawet jak na kogoś się posypało to większych obrażeń nie powodowało. Dodatkowo hartowanie termiczne wzmacnia takie szkło średnio 4 krotnie na wszelkiego rodzaju naprężenia, więc jest też mocniejsze. No, ale hartowanie sprawia też kilka dodatkowych problemów, większa cena, brak możliwości ingerencji w szkło jak nie będzie pasowało do ramy no i ewentualny czas oczekiwania nawet do mc czasu na wykonanie jednego elementu w razie zbicia. Same problemy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iglacy, przepraszam Cię najmocniej, że moje pytanie przerodziło się w długą debatę na inny temat niż Twoje rośliny. Może w celu kontynuowania naszej dyskusji dot. konstrukcji / wyborów szklarni przenieślibyśmy się do innego tematu i przestali tutaj spamować?

 

Odniosę się do słów tracera. W kwestii grubości szyb ja również miałem obawy czy 3mm zda egzamin, stąd tę wątpliwość wskazałem (deklarowana wytrzymałość szyb na wiatr o prędkości do 90km/h, gdzie w tym roku mieliśmy dużo "szybsze" wiatry). Jakkolwiek jednak Ty na to nie spojrzysz, to faktem jest powszechne wykorzystywanie 3-4mm szyb do konstruowania szklarni. Producenci robią więc takie które przy pierwszym wietrze się potłuką? To chyba na dłuższą metę by nie przeszło - rynek by zweryfikował. Co innego to napór wody na ściany akwarium, a co innego napór wiatru na konstrukcję szklarni czy samą szybę. Poza tym szyb w mieszkaniach i domach wiatr nie tłucze, nie? :)

 

Rozmawiałem z koleżanką, której jednym z obowiązków jest uzupełnianie ubytków szkła w szklarniach należących do Palmiarni. Stosuję ona zwykłe szyby o grubości 4mm i te się sprawdzają. Stwierdziła, że nie widzi sensu przepłacania i zamawiania szkła hartowanego - chyba, że ewentualnie do wykorzystania na dach. Ubytki w szkle to rzecz naturalna i od czasu do czasu takowe wystąpią.

 

Zamierzam w najbliższym czasie kupić / postawić szklarnię, stąd zacząłem dopytywać osobę, która robi to chwilę przede mną i ma już w tej kwestii pewne rozeznanie. Z "gotowców" wstępnie myślałem o firmie Vitavia (tutaj jednak szkło ma grubość 3mm), a polskiej firmy konstruującej i stawiającej szklarnie na miejscu u klienta jeszcze nie namierzyłem. Na początku myślałem o poliwęglanie z racji nieporównywalnie niższej ceny względem szkła, jednak to chyba jego jedyny plus. Szklarnia z zewnątrz wygląda fatalnie, a światła do wewnątrz wpada znacznie mniej niż przez szkło.

Edytowane przez Ptaah

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spam? Daj spokój! Przynajmniej temat żyje i zachęca ludzi do dyskusji - o co trudno ostatnio na naszym forum...

 

Wracając do spraw szklarniowych - pozostaje mi tylko usiąść i płakać :D:smigus:

 

Ptaahu - moja szklarnia to właśnie Vitavia ;)

Ja również szukałem rodzimych firm, które pomogłoby mi w skontrowaniu szklarni na zamówienie, ale problem leży w tym, że takich firm nie ma :D. Zrobiłem mały research i najbliższa branżowa firma znalazła się w okolicach... Lublina...

Od ręki można zamówić szklarnie z Holandii lub Danii. Wtedy masz możliwość wyboru każdego elementu konstrukcji, milion rodzajów szkła i poliwęglanu. Odstrasza jednak fakt, że ceny takich szklarni (z wysyłką) zaczynają się od 7- 8 tysięcy zł.

 

Sądzę, że najlepiej będzie złożyć tą szklarnię do kupy i obserwować co z tego wyniknie. Może szkło da radę? Jak coś faktycznie popęka to wykombinuje co dalej.

Jakby co to będę Was na bieżąco informował - sądzę, że moje doświadczenia i przyszłe spotkania z walącym się na głowę dachem moderatorr , będą przydatne dla innych użytkowników :)

Anyways, dziękuje Tracer za przydatne informację i ostrzeżenia - będę miał się na baczności!

 

Masiol - poszukaj sobie na facebooku profilu Daniele Righetti, filmik wrzucony 2 listopada

(doprecyzuje - chodzi tu o myszy, a nie szczury).

Edytowane przez Iglacy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 listopada i 20 października dalej. Nie widzę 2.11., chyba, że źle szukam :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo już nic nie wrzucałem (co uświadomił mi ostatnio Ptaah), tak więc - oto pierwsza, wiosenno-letnia aktualizacja tematu :)

 

Jak się miewa szklarnia:

 

41868465191_71ff5b89f7_b.jpg

41151267304_0fdb1dc74b_b.jpg

41151265264_6495e8a400_b.jpg

41151265564_bf7e2f5ae6_b.jpg

41868478531_04063048de_c.jpg

41868466681_8885d327d3_c.jpg

41868466001_1fca8d8615_c.jpg

40061150450_d8f4344c23_c.jpg

 

Korzystając z wolnego czasu przeniosłem ostatnio stół z balkonu do szklarni (po drodze odkrywając, że w jeden z szuflad pszczoły rozpoczęły tworzenie ula...), zapyliłem co było do zapylenia i w końcu zabrałem się za sianie najprzeróżniejszych nasion oraz przesadzanie reszty roślin.

 

Nowa armia :D - w tym roku wiele ciekawie zapowiadających się krzyżówek

41868465711_aa5dd4956a_c.jpg

 

 

 

W planach na ten miesiąc zostało jeszcze wkopanie płyt chodnikowych wewnątrz szklarni i rozwiązanie problemu jej przegrzewania się przy słonecznej pogodzie.

Niedługo będę również zabierał się za skonstruowanie czegoś do efektywnego zbierania wody deszczowej (bo kuwety w szklarni bardzo szybko wysychają), ewentualnie kupię w końcu filtr OS dla dodatkowego zabezpieczenia się na wypadek suszy i braków opadu deszczu.

 

Do końca miesiąca chciałbym również zamknąć temat rozsadzania siewek zeszłorocznych kapturnic. Ich stałe nawożenie i doświetlanie poskutkowało zaskakująco szybkim wzrostem i teraz mają już stanowczo za mało miejsca.

Na pewno przyśpieszyłyby jeszcze bardziej, gdyby je należycie porozdzielać i wystawić na bezpośrednie słońce ;)

Trzy fotki z ostatnich 6 miesięcy:

27000200167_ddcfce0384_c.jpg

27000199987_016412e20c_c.jpg

27000199647_fbb22f3fc7_c.jpg

 

 

Dopiero jak załatwię te wszystkie rzeczy, zajmę się jakąś lepszą organizacją miejsca w szklarni, trzeba będzie pomyśleć o jakiś dodatkowych stołach lub regałach.

Na razie nie narzekam na brak miejsca, więc pewnie zabiorę się za ten temat dopiero jak faktycznie pojawi się taka potrzeba.

 

Jedyny minus obecnego rozmieszczenia wszystkiego w szklarni to brak przestrzeni na wstawienie fotela :C

Przed zimą pomyślę nad jakimś rozwiązaniem tego problemu - bo przecież miejsce do wygodnego klapnięcia musi być!

 

 

Kolejne fotki niedługo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klasa panie Iglacy, klasa :) Szklarnia prezentuje się znakomicie i pozostaje wypieścić tylko jej wnętrze.

 

Kaptury pod względem rozwoju wydają się być ciut za moimi, u moich bowiem masowo otwierają się już pierwsze pułapkowe liście.

 

Dwa słowa w kwestii zbiornika na wodę. Biorąc pod uwagę Twoje deklarowane zapotrzebowanie nie będziesz miał z tym żadnego problemu. Po prostu zakup zbiornik o satysfakcjonującej Cię objętości i podepnij go pod rynnę. Wiele miejsca nie zabierze, bo zwykle są to konstrukcje wysokie i wąskie.

 

Gratuluję obfitych plonów mini kapturów - widzę, że ostatnimi czasy doświetlanie siewek jest w modzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłbym zapomniał - stan oszklenia na dzisiejszy dzień - dwie szyby pęknięte. Pęknięcia równe, proste - z góry na dół prostopadle do podłoża. Myślę, że odpowiedzialne są za to naprężenia w samej konstrukcji.

 

@Ptaahu u nas w pomorskim panują o wiele niższe temperatury niż w reszcie województw. To pewnie przez to ;)

(ostatnie noce to regularne spadki temperatur do 5-6 stopni...)

 

Co do doświetlania - zależy mi na masowej produkcji siewek, aby mieć jak największe szansze na uzyskanie interesujących klonów. Nawożenie i doświetlenie siewek w okresie jesienno-zimowym bardzo przyśpiesza ten proces :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualizacja :)

 

 

Obecny stan roślin w szklarni:

 

27900439757_b3ed464ddc_b.jpg

42769652381_386186848b_b.jpg

27900433747_ea82304cee_b.jpg

 

Gdybyście kiedykolwiek zastanawiali się, czemu profesjonalni hodowcy pakują kwitnące kwiaty kapturnic w specjalne woreczki...

Ten trzmiel <rozmazana plama na środku fotografii> bezwstydnie przyleciał i wykorzystując okazje - powiercił swoją dupą w niezabezpieczonym kwiatku jednej z kapturnic.

Tak więc i u nas są owady, które z chęcią zapylą kaptunicę, jeśli tylko znajdą taką okazję.

42052033834_90537be57a_b.jpg

 

Nareszcie dokonałem niemożliwego i rozsadziłem wszystkie zeszłoroczne siewki kapturnic *.*

40948732790_7da5fd8bb2_c.jpg

40948733720_bcd564d57f_c.jpg

 

Dwulatki:

42759713901_1b8a0d8b79_c.jpg

41859226055_445b99c4d7_c.jpg

41859236175_d96b6dc93c_c.jpg

42041966174_7b3a28467f_c.jpg

42041968344_9550675075_c.jpg

 

Zeszłoroczniaki :P

Siewka z gigantycznym daszkiem - zapowiada się ciekawie

41859244315_d7ac041e43_c.jpg

 

Mutant:

42710200742_944ef2b9e0_c.jpg

42041972354_9c24463645_c.jpg

42041971964_46ef4ced95_c.jpg

 

No i na koniec dowód na to, że pływacze epifityczne to czysta inwazyjność :D

Ostatnio przesadzałem swoje potworki, które wyglądały tak (rosnące pomiędzy innymi doniczkami w żywym mchu torfowcu):

42759687561_c32416ab15_c.jpg

27890567977_a31a13d50e_c.jpg

 

 

Zdjęcia samych roślin już niedługo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładna plantacja :)

 

Napisz proszę coś na temat S. leucophylla z pierwszego zdjęcia (najwyższy liść z lewej) oraz rugelii obok. Ciekaw też jestem co to za S. x moorei (?) na trzecim zdjęciu u dołu, ta czerwona?

 

Jakie kapturki głównie krzyżujesz? Ze zdjęć wnoszę, że chyba prym wiodą moorei?

 

I cóż to za pole capensisów na jednym ze zdjęć? Broad leaf czy zwykłe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.