-
Liczba zawartości
1294 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Gallery
Zawartość dodana przez Kosa1984
-
Czasem ma ciepłą, czasem ma zimną. (; To tylko typ bańki. Są Philips Tornado o różnych temperaturach barwowych. Tutaj masz najlepszą: http://www.philips.pl/c/-/tornado-32-w-145...=specifications
-
Jasna sprawa, istnieją inne, pozainsektycydowe sposoby walki z tym pomiotem Belzebuba (o czym też można na forum poczytać), ale ten temat ma być tylko zbiorem wskazań odnośnie tego, jaką chemią w co uderzać i do takiej formy wróci, gdy zdobędziemy wiedzę odnośnie tego, które z produkowanych insektycydów są skuteczne w wymierzaniu sprawiedliwości tarcznikom. (:
-
Faktycznie duża strata, to młot na tarczniki (choć czasem niezbyt subtelny dla roślin). Na liście na razie może jeszcze zostać bo nadal da się go kupić, ale niedługo ją opuści, skoro został wycofany z produkcji. Fly Guy, jeśli będziesz testował też polecany przez Łukasza Confidor 200 SL, to daj znać jak poszło, proszę. Co dwie rekomendacje, to nie jedna. Na ulotce wśród tępionych gatunków nie figurują tarczniki, ale skoro mamy pierwsze potwierdzenie skuteczności i na nie, to może Confidor będzie następcą Provado.
-
Wilmington, North Carolina, USA
Kosa1984 odpowiedział adivip125 → na temat → Planowane wyprawy, relacje z podróży
Purpurea, z pewnością nie psittacina. To emocje, zrozumiałe. (; Jeśli strzał jest celny, to okolica musi świetnie wyglądać w sezonie, ten tłustosz ma wspaniałe, żółte kwiaty, co rzadkie dla rodzaju. -
Wilmington, North Carolina, USA
Kosa1984 odpowiedział adivip125 → na temat → Planowane wyprawy, relacje z podróży
Bardzo cieszy, że forumowicze podróżują po świecie, oglądając naturalne miejsca występowania owadożerów. Dzięki za zdjęcia. Wyjąwszy północną część Florydy do której nasiona zostały prawdopodobnie zawleczone przez ptaki, ale to pojedyncze, izolowane stanowiska. Jasna sprawa, to byłaby barbarzyńska ingerencja. Odmiany, którymi my się zachwycamy ze względu na szeroko pojętą kosmiczność, w Karolinie byłyby niepożądanym elementem, drastycznie obniżającym jakość puli genów roślin i wprowadzającym do niej ogromny bałagan. -
Cześć. Przy obecnej ilości światła uda Ci się nie oszaleć z powodu błyskawicznego wzrostu, ale one są w stanie kiełkować, pięć lat im w tym nie przeszkodziło.
-
Laueana jak krzaki, wspaniałe. Jeśli by zakwitły, chętnie zobaczyłbym zdjęcie. Co do kondoi: Fernando Rividavia says: "As for the differences between P. kondoi and P. reticulata, most people seem to consider the latter a synonym of the former, but according to Jan Schlauer (author of P. reticulata) the real P. kondoi is not in cultivation and has never been found again, what everybody grows and knows is actually P. reticulata." Źródło: http://cpphotofinder.com/pinguicula-kondoi-344.html .
-
Dyszka za aranżację, wygląda to jak wycinek natury i właśnie takie kompozycje ogląda mi się najlepiej. Przystojna falconeri.
-
Kwestii wyboru miejsca na urlop chyba nie pozostawiłeś przypadkowi. (: Majestatyczny zakątek globu, piękne zdjęcia, dzięki za nie. Bardzo mi się podoba sposób w jaki rosną te dzbaneczniki. Taka kępa i pułapki wyczekujące na ofiarę przywodzą na myśl kapturnice.
-
Niskie ukłony.
-
Masiol, dlaczego chcesz jaśniejsze? Ze względów koncepcyjno-estetycznych czy żeby się mniej nagrzewały?
-
Mam wrażenie, że takie kombinowanie jest zbędne. Ta roślina naprawdę toleruje temperatury z dość szerokiego zakresu (choć kanonem jest 0-10*C), szczególnie jeśli jest osłonięta od zimnego wiatru. Nie mówię oczywiście, że takie zabiegi przeszkodzą w prawidłowym przezimowaniu, ale bez nich roślina też da radę i być może szkoda Waszego czasu i energii. Najlepiej po prostu kontrolować temperaturę i jeśli zacznie się robić niewesoło, działać. Częściej podczas zimowania problemem jest zbyt duża ilość stopni, a nie zbyt mała. (:
-
Cześć. Bez mineralizatora, dobrze kombinuję? Prefiltry wymienia się co pół roku, a membranę co trzy lata.
-
Eleganckie. Bardzo profesjonalnie.
-
Tak, nie taki diabeł straszny. Parę lat temu dostałem dwie bulwy od forumowicza, którego już z nami nie ma niestety. Rosiczka z drugiej bulwy też ma się dobrze, ale jest jeszcze mniejsza.
-
Drosera binata var. dichotoma Drosera rupicola Dionaea muscipula 'Harmony' Dionaea muscipula 'Triton'
-
Dokładnie. Całkowita ciemność (zamknięty barek) to nie jest dobre rozwiązanie. Śnieg czy agrowłóknina nie zatrzymuje wcale 100% światła. Barek (nawet częściowo uchylony) osłoni z pewnością od najgorszego czyli mroźnego wiatru, ale jaka będzie w nim temperatura, gdy będę jeździł na łyżwach po jeziorze, trudno powiedzieć. Prawdopodobnie bardzo niska. Proponuję, żebyś owinął roślinę i doniczkę włókniną, doniczkę obstawił jakimiś śmieciami styropianowymi, jeśli masz coś takiego i zostawił w uchylonym barku. Powinna dać radę.
-
Tak właśnie myślałem już po napisaniu komentarza, ciesząc oczy fotografią, że wygląda na martwego bo jego odnóża nie są oparte na ząbkach muchołówki tak, jak by sam je ustawił. Poza tym trąbkę ma zwieszoną niemrawo. Niestety przyrost naturalny Polaków napawa optymizmem, jeśli porównać go z przyrostem naturalnym trzmieli, a jeśli chodzi o tego, non omnis moriar.
-
Moje gratulacje, Redgreen. W pierwszym momencie pomyślałem, że to tygrys, albo niedźwiedź. Mam nadzieję, że trzmiel z opresji wyszedł obronnym odnóżem.
-
Witamy Was bardzo uprzejmie, serdecznie i czule.
-
Nie ma czegoś takiego. 'Bohemian Garnet' to inaczej 'Red Sawtooth'. 'Red Piranha' to 'Red Piranha' i tyle. Nie ma synonimu. Niestety 'Bohemian Garnet' bywa sprzedawany jako (droższa i rzadsza) 'Red Piranha' (nie twierdzę, że zawsze intencjonalnie, często przez niewiedzę z pewnością). Przeczytaj: http://www.rosliny-owadozerne.pl/index.php...;hl=red+piranha .
-
Hej. Hmm, co tu oceniać? Sam piszesz, że było warto, jest w bardzo dobrej formie, istotnie ładna. Poinformowano Cię co to za odmiana? Sklep z roślinami owadożernymi, ale taki z drzwiami, w sensie nieinternetowy, jest coś takiego w Łodzi?
-
Przecież to muchołówka. ;P Dzięki za zdjęcia, są świetne.
-
Ładnie. O wiele ciekawiej to wygląda, niż wyglądałyby wszystkie te rośliny w osobnych doniczkach.