Skocz do zawartości

Storczyki klejnoty - Jewel orchids


Rekomendowane odpowiedzi

Hejka,

czy są na forum miłośnicy tej grupy roślin do których należą między innymi: Anoectochilus spp., Dossinia spp., Ludisia spp., Macodes spp. ? Ja uwielbiam Macodes petola i od dwóch tygodni jestem jej szczęśliwym posiadaczem po ponad 4 latach. Raz posiadałem Dossinia marmorata, ale wszystkie swoje rośliny straciłem ze względu na złe podłoże na bazie torfu kokosowego, który okazał się koszmarną pomyłką dla tych roślin. Zdobycie okazów z tych rodzajów graniczy z cudem. Jak już to Macodes petola, Ludisia discolor i jakiś mniej atrakcyjny Anoectochilus. Obecnie doszedłem do psychicznej granicy wytrzymałości, jak trudno jest znaleźć te rośliny w Europie. To już nawet nie jest kwestia ceny, a ich absolutnego braku, podczas, gdy w niektórych częściach świata, jak choćby USA, jest ich aż nadto dużo. W związku z czym zbieram się z zakupem kilku gatunków w Australii na sterylnym podłożu, co zdecydowanie uprości procedury CITES - bo są zbędne dla storczyków na sterylnym podłożu. To nie kwestia ceny ich zakupu, a tego: co jeżeli mi padnie jakiś gatunek? Nie chcę importować delikatnych i drogich roślin, aby przypadkiem je stracić. Jestem gotów oddać część roślin za DARMO(!) w ręce kogoś, kto je uwielbia, ma lub chce mieć, a przede wszystkim poradzi sobie z nimi, żeby w razie mojej porażki albo zdarzenia losowego, nie stracić gatunku, którego nie idzie na tym kontynencie zdobyć.

 

W związku z czym formułuję pytania:

1. Czy jest wśród nas ktoś, kto ma jakieś pozytywne doświadczenie z tymi roślinami, ewentualnie aktualnie je hoduje z sukcesem, choćby Macodes petola?

 

2. Jeżeli nie ma takiej osoby, to czy jest ktoś, kto marzy o posiadaniu tych fenomenalnych storczyków, a ma możliwość i jest pewny siebie i sukcesu w ich hodowli, i z chęcią przyjmie kilka zarąbiście unikatowych gatunków, celem zwiększenia ich szansy na utrzymanie się w europejskiej/polskiej hodowli?

 

Jeżeli ktoś potrafi pozytywnie odpowiedzieć na pytanie 1. lub 2. to proszę o sygnał życia!

 

Żeby Was trochę uświadomić o czym mowa, to są moje aktualne dwa skarby: Anoechtochilus albo-lineatus (czarny z czerwonym żyłkowaniem) i Macodes petola (zielona ze srebrnym żyłkowaniem).

Jewel_orchids.jpeg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fenomenalne storczyki - szczególnie urzekł mnie Macodes petola, który to w Polsce jest dostępny w sprzedaży, podobnie jak dość pospolita Ludisia discolor. Tę drugą roślinę uprawiałem w warunkach parapetowych z sukcesem przez kilka kolejnych lat. Storczyki są wspaniałą i różnorodną grupą roślin, jednak lata temu zrezygnowałem z ich kolekcjonowania, bo jest ich po prostu za dużo aby się nasycić, tym bardziej w domu miejsca brak z racji ważniejszego dla mnie hobby jakim są rośliny mięsożerne. Skupiłem się zatem na storczykach klimatu umiarkowanego, które przez cały rok trzymam na zewnątrz (ewentualnie zimując niektóre egzemplarze z temp. powyżej zera) i przestrzeń mnie nie ogranicza. Doświadczenie w uprawie wszelkich roślin mam jednak spore i jeśli nie znajdziesz forumowicza nadającego się ode mnie lepiej do utrzymania tych jakże wymagających storczyków (choćby z racji ich blisko zerowej popularności), to chętnie się z nimi zmierzę :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :) jeśli tylko uda się zamówić coś ciekawego to z chęcią piszę się na wspólne zamówienie. Ogólnie radzę sobie z nimi na dowód czego postaram się dodać zdjęcie. Jednak czy jesteś pewny, że fakt hodowli in vitro niweluje konieczność zdobycia pozwolenia adekwatnego dla roślin objętych CITES? Z informacji których mi udzielono wynika coś innego ale może co urzędnik, to inny stan prawny ;) i obyś Ty miał rację.

Pozdrawiam

post-7892-1532272483_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć :) jeśli tylko uda się zamówić coś ciekawego to z chęcią piszę się na wspólne zamówienie. Ogólnie radzę sobie z nimi na dowód czego postaram się dodać zdjęcie. Jednak czy jesteś pewny, że fakt hodowli in vitro niweluje konieczność zdobycia pozwolenia adekwatnego dla roślin objętych CITES? Z informacji których mi udzielono wynika coś innego ale może co urzędnik, to inny stan prawny ;) i obyś Ty miał rację.

Pozdrawiam

post-7892-1532272483_thumb.jpg

 

O, i już widzimy w czyje ręce powędrują storczyki :) Gratuluję kolekcji, Konradzie. Rośliny są w świetnej kodycji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to lecimy! :) Zacznijmy od tego, że zaczynam odnosić wrażenie, że ludzie, którzy pracują w tym temacie nie do końca jednak znają i/lub rozumieją przepisy w obrębie których się poruszają. Swoją przygodę z łączonym dokumentem fitosanitarny + CITES opisałem na forum i mówienie mi, że "zawsze pracowaliśmy w takim trybie, więc nasze procedury są dobre", podczas gdy w trakcie procedowania moich dokumentów upłynął termin ich ważności, uważam za niewłaściwe. Wybroniła mnie wówczas znajomość przepisów lepsza od osób, które na nich bazują w swojej pracy. Wiem, że z dzisiejszej perspektywy na pewno nie zostawiłbym tego tak, a zrobiłbym poważną aferę, bo skoro Polska, stając się krajem członkowskim Unii Europejskiej uznaje dokumenty łączone, a nawet ma prawo sama takowe wystawiać, to nieumiejętność pracowania z nimi w stanie faktycznym jest karygodny! No, ale to tak w ramach wstępu, teraz wyjaśnienia.

 

Zacznijmy od ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (UE) NR 1320/2014, który jest obowiązujący, a dotyczy gatunków CITES i dodatkowo dorzuconych gatunków ważnych dla Unii Europejskiej, bo wówczas jakiś gatunek może być normalnie dla świata mniejszej istotności, ale dla unii jest ważny i w ten sposób podnosi mu się rangę na wyższą.

 

Treść można znaleźć tutaj: KLIKNIJ TUTAJ.

 

Orchidaceace załącznik A (te najważniejsze dla Europy) ma adnotację:

 

W odniesieniu do następujących gatunków objętych załącznikiem A sadzonki oraz hodowle tkanek nie są objęte przepisami niniejszego rozporządzenia wówczas gdy:

 

- są uzyskane metodą in vitro, w stałym albo płynnym podłożu, oraz

 

- spełniają definicję ?sztucznie rozmnażanych? zgodnie z art. 56 rozporządzenia Komisji (WE) nr 865/2006 (15), oraz

 

- gdy wprowadzane lub gdy są przedmiotem (ponownego) wywozu z Unii ? są transportowane w sterylnych pojemnikach

 

Czyli gatunki najważniejsze dla europy, transportowane w in vitro NIE wymagają żadnych dokumentów CITES. Ale to jest załącznik A, a co dalej?

 

ZAŁĄCZNIK B ma adnotację #4, który jest doprecyzowany w:

 

ZAŁĄCZNIK

Uwagi w sprawie wykładni załączników A, B, C oraz D

12. Jeśli gatunek jest objęty załącznikiem A, B lub C, wszystkie części lub pochodne danego gatunku są również objęte tym samym załącznikiem, chyba że pojawia się adnotacja precyzująca, że są nim objęte jedynie określone części oraz pochodne. Zgodnie z art. 2 lit. t) symbol ?#? oraz następujący po nim numer umieszczony obok nazwy gatunku lub wyższego taksonu włączonego do załącznika B lub C wyznaczają części lub pochodne, które w odniesieniu do nich są wyszczególnione do celów niniejszego rozporządzenia w następujący sposób:

 

#4 Wyznacza wszystkie części oraz pochodne z wyjątkiem:

a) nasion (w tym owoców Orchidaceae zawierających nasiona), zarodników oraz pyłków (łącznie z pyłkowinami). Wyjątek ten nie stosuje się do nasion Cactaceae spp. wywożonych z Meksyku ani nasion Beccariophoenix madagascariensis i Neodypsis decaryi wywożonych z Madagaskaru;

 

b) rozsadów lub hodowli tkanek uzyskiwanych in vitro w środowisku płynnym lub stałym, transportowanych w sterylnych pojemnikach;

 

c) ciętych kwiatów sztucznie rozmnażanych roślin;

 

d) owoców oraz ich części i pochodnych z udomowionych lub sztucznie rozmnażanych roślin z rodzaju Vanilla (Orchidaceae) i z rodziny Cactaceae;

 

e) łodyg, kwiatów oraz ich części i pochodnych udomowionych lub sztucznie rozmnażanych roślin z rodzaju Opuntia, podrodzaju Opuntia i Selenicereus (Cactaceae); oraz

 

f) produktów gotowych Euphorbia antisyphilitica przeznaczonych do handlu detalicznego.

 

Reasumując, storczyki namnożone metodą in vitro, szczególnie z akredytowanego laboratorium/szkółki, są jak powyżej przepisy wskazują - NIE objęte ochroną gatunkową CITES. Wymagają natomiast dokumentu fitosanitarnego, choć to podobno zależy od kraju i musiałbym doprecyzować to w PIORINie czy to tyczy się również in vitro, ale raczej tak. Bo choćby po stronie wysyłającego musi być sprawdzenie, czy pożywki faktycznie są sterylne i nie rośnie na nich grzyb jednak, bo się rozszczelniły. Także to ma sens.

 

Dodam jeszcze znaleziony przez siebie ciekawy cytat z artykułu: "Przepisy trzeba interpretować tak, żeby miały sens, bo mają pomagać ludziom, a nie przeszkadzać - mówi mecenas Jerzy Szczepaniak."

 

A tak poza tematem, Konrad... CZAD! :D Super masz roślinki, ja też tak kce! :D Jeszcze zarażę forumowiczów storczykami-klejnotami i stworzymy sobie tutaj grupkę ich fanów. ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję :) Jest jeszcze sporo na mojej liście "Do zdobycia" :D

Zgłoszenie do kontroli fitosanitarnej wraz z certyfikatem z pewnością będzie potrzebne. Co do samych przepisów natomiast. Taki właśnie porządek rzeczy próbowałem nakreślić urzędnikowi po kilkukrotnej lekturze. Jednak nie udało mi się go przekonać :/ Oby Tobie się udało :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...
Cześć :) jeśli tylko uda się zamówić coś ciekawego to z chęcią piszę się na wspólne zamówienie. Ogólnie radzę sobie z nimi na dowód czego postaram się dodać zdjęcie. Jednak czy jesteś pewny, że fakt hodowli in vitro niweluje konieczność zdobycia pozwolenia adekwatnego dla roślin objętych CITES? Z informacji których mi udzielono wynika coś innego ale może co urzędnik, to inny stan prawny ;) i obyś Ty miał rację.

Pozdrawiam

post-7892-1532272483_thumb.jpg

 

Konrad, zakochałam się w tych zdjęciach! Mógłbyś wymienić wszystkie rośliny ze zdjęcia?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Ostatnio udąło mi się kupić w Polsce tak bardzo przeze mnie poszukiwaną Dossinia marmorata. Przy okazji jedna z roślin była oznaczona jako Macodes lowii - ta duża i ciemniejsza. Wydaje mi się, że to będzie jednak jakaś forma Dossinia marmorata, ale specjalistą w tej dziedzinie nie jestem. Zakwitnie kiedyś, to się zobaczy.

 

Ponieważ szły do mnie dwie duże i cudowne roślinki, musiałem coś zrobić dla nich, dlatego powstało takie małe akwarium. Powinny tam czuć się dobrze do czasu, aż nie zdobędę więcej gatunków i posiadana przestrzeń stanie się niewystarczająca. Fakt, że Anoectochilus albo-lineatis oraz jedna z Macodes petola zakwitną mi, chyba świadczy o tym, że miały, jak dotąd dobre warunki, więc nowe wcale nie powinny być gorsze. Są też tam dwa niedobitki Goodyera macrantha (poprawnie powinno być Goodyera biflora). To gatunek raczej chłodnolubny, zimę spędził w piwnicy, a lato na zewnątrz, przeżył mały przymrozek, ale nie mogę dopilnować jego podlewania, więc chwilowo wylądował w akwarium, może jak się rozrośnie, wykombinuję mu coś lepszego do noszenia.

 

Może na wiosnę zrobię modernizację i coś dopełnię. Na razie za mało się znam na tropikalnych roślinach, żeby upiększyć wnętrze czymś jeszcze. Myślałem o miniaturowych, tropikalnych storczykach, ale to się zobaczy jeszcze.

 

Tymczasem wsadziłem tam D. adelae, D. prolifera, D. Andromeda oraz Pinguicula hemiepiphytica na środkowego pniaczka. Myślałem też o dzbaneczniku, tylko nie znam żadnego małego ciepłolubnego. Myślałem o N. aristochocioides, ale zostałem wprowadzony w błąd, że do gatunek ciepłolubny, gdy tymczasem jest to gatunek górski i chyba nie spodobałyby mi się te warunki. :/

 

j.jpg

 

j1.jpg

 

j2.jpg

 

j3.jpg

 

j4.jpg

 

j5.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio udąło mi się kupić w Polsce tak bardzo przeze mnie poszukiwaną Dossinia marmorata. Przy okazji jedna z roślin była oznaczona jako Macodes lowii - ta duża i ciemniejsza. Wydaje mi się, że to będzie jednak jakaś forma Dossinia marmorata, ale specjalistą w tej dziedzinie nie jestem. Zakwitnie kiedyś, to się zobaczy.

 

Ponieważ szły do mnie dwie duże i cudowne roślinki, musiałem coś zrobić dla nich, dlatego powstało takie małe akwarium. Powinny tam czuć się dobrze do czasu, aż nie zdobędę więcej gatunków i posiadana przestrzeń stanie się niewystarczająca. Fakt, że Anoectochilus albo-lineatis oraz jedna z Macodes petola zakwitną mi, chyba świadczy o tym, że miały, jak dotąd dobre warunki, więc nowe wcale nie powinny być gorsze. Są też tam dwa niedobitki Goodyera macrantha (poprawnie powinno być Goodyera biflora). To gatunek raczej chłodnolubny, zimę spędził w piwnicy, a lato na zewnątrz, przeżył mały przymrozek, ale nie mogę dopilnować jego podlewania, więc chwilowo wylądował w akwarium, może jak się rozrośnie, wykombinuję mu coś lepszego do noszenia.

 

Może na wiosnę zrobię modernizację i coś dopełnię. Na razie za mało się znam na tropikalnych roślinach, żeby upiększyć wnętrze czymś jeszcze. Myślałem o miniaturowych, tropikalnych storczykach, ale to się zobaczy jeszcze.

 

Tymczasem wsadziłem tam D. adelae, D. prolifera, D. Andromeda oraz Pinguicula hemiepiphytica na środkowego pniaczka. Myślałem też o dzbaneczniku, tylko nie znam żadnego małego ciepłolubnego. Myślałem o N. aristochocioides, ale zostałem wprowadzony w błąd, że do gatunek ciepłolubny, gdy tymczasem jest to gatunek górski i chyba nie spodobałyby mi się te warunki. :/

 

post-4-1540759976_thumb.jpg

 

post-4-1540759987_thumb.jpg

 

post-4-1540759996_thumb.jpg

 

post-4-1540760005_thumb.jpg

 

post-4-1540760014_thumb.jpg

 

post-4-1540760027_thumb.jpg

 

Bardzo ladne te storczyki :) nie kwitna ale mi sie podobaja same listki :)

Obserwuje tematy o storczykach tu na forum i doszedłem do wniosku ze tez chce takie tylko mam pytanie do Ciebie:

 

Najbardziej spodobaly mi sie storczyki miniaturowe ze wzgledu na male rozmiary tylko czy wszystkie storczyki moge trzymac w terrarium z dzbanecznikami czy sa takie ktore wymagają nizszej wilgotność powietrza?

Chodzi mi o to czy spokojnie moge wybierac jakies tansze miniaturki do 70zl i nie martwic sie o wymagania.

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za sprawą tego tematu u mnie także pojawiły się jakiś czas temu Storczyki klejnoty, a dokładniej Macodes petola. Zamówiłem dwie rośliny, niestety jedna nadłamała się w transporcie. Ułamaną łodygę (zdjęcie nr 2) owinąłem w żywy torfowiec i zasadziłem w docelowym podłożu. Druga część z korzeniami (zdjęcie nr 3) została posadzona bez dodatkowych zabiegów. Po ok. 2 tygodniach nie widać oznak gnicia/usychania, więc zobaczymy czy obie się przyjmą.

 

Rośliny rosną w zamkniętej szklanej kuli stojącej ok. 2 m od południowego okna. Temperatura w środku waha się w zależności od pory dnia między 21*C-25*C, wilgotność prawie 100%. Co kilka dni spryskuję szkło wodą destylowaną. Podłoże składa się z mieszanki kory sosnowej, seramisu i żywego torfowca, a dno kuli wyłożone jest 2cm warstwą keramzytu do której spływa ewentualny nadmiar wody.

post-7632-1541402351_thumb.jpg

post-7632-1541402357_thumb.jpg

post-7632-1541402564_thumb.jpg

post-7632-1541402371_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz pozostaje poczekać na wzrost. Piękne są to rośliny. :) Ja już z doświadczenia wiem, że lepsza jest mieszanka z większą ilością torfowca jednak. Ale myślę, że to nie jest jedyny czynnik sukcesu przy tych roślinach. Uważaj tylko, aby je nie przelać.

 

A z rosiczek to lasów tropikalnych będą pasowały tam bardziej. Myślę, że D. schizandra mogłaby bardzo lubić te warunki. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te capensisy są tam trochę z przypadku :) nie miałem już co z nimi zrobić, a szkoda mi było wyrzucać większe siewki. Ostatni raz wysiałem nasiona rosiczek :rotfl:

D. schizandra o której piszesz faktycznie świetnie się nada do takiej zacienionej hodowli i ma nietypowy wygląd jak na rosiczkę. Jak gdzieś się pojawi to pewnie zakupię chociaż jedną sztukę do tej kuli.

 

Jeśli chodzi o ten ułamany storczyk zauważyłem, że liście lekko się podniosły, zrobiły się takie jakby bardziej jędrne. Traktuję to jako dobry znak. Mam nadzieję, że się przyjmie i puści korzenie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Jeszcze raz przepraszam osoby, które wyraziły chęć udziału w imporcie A. albo-lineatus. Nie nadawały się do przepakowania. Mam chociaż nadzieję, że przeżyją u mnie - co nie jest jeszcze pewne. Na pewno będę kiedyś importował jeszcze ten gatunek, myślę, że z innego źródła, takiego, gdzie będzie większy wybór, wówczas jeszcze raz dostaniecie szansę na zakup tej rośliny. A tymczasem oby chciała rosnąć u mnie po tej całej przygodzie.

 

Oprócz storczyków - klejnocików są tam jeszcze inne gatunki botaniczne, takie jak:

Oncidium pusilla,

Ceratostylis pristinae,

Podongis dactyloceras,

Restrepia tzubotae,

Aerangis punctata.

 

Doboru roślin dokonałem na podstawie oferty sprzedawcy przesianej przez tę stronę: http://www.orchidspecies.com/

 

Na stronie głównej jest legenda, którą warto mieć otwartą wertując tę stronę. Potem niestety wyszukuje się i analizuje się pojedynczo każdy gatunek. Lepiej tak, jak wydać pieniądze na to, co nam się podoba, skazując roślinę na pewną śmierć. Część z Was mogłaby sobie dodać do dzbaneczników w terrarium, na korze jakiegoś storczyka. Do warunków górskich jest ich więcej i są czasem obłędne. W wyborze polecam zaglądnąć na tę stronę: https://www.pumpkinbeth.com/2018/08/miniatureorchids/

 

W poszukiwaniach polecam niemiecki eBay. Mają przystępne ceny i super jakość roślin, z kontaktem może być trudno. Da się kupić zbiorczo, tylko musicie zrobić to ze strony niemieckiej, nie polskiej czy głównej - .com

 

 

Podstawowy problem w moim przypadku to dobór gatunków do warunków nizinnych. Odnoszę wrażenie, że większość gatunków storczyków to gatunki górskie, a przynajmniej wymagające chłodniejszych warunków, niż ja mam im do zaoferowania. Specjaliści piszą, że niektóre z nich zniosą wyższe temperatury... no właśnie, specjaliści mogą sobie na takie szaleństwa pozwolić, ja w tej grupie roślin jestem laikiem, jak nowo pojawiający się hodowcy owadożerów na tym forum. To takie miłe uczucie być znowu zielonym w czymś. :)

 

Ostatnio noszę się z zamiarem kupienia choćby kilku Lepanthes spp. na moje ścianki w terrarium w piwnicy. Chwilowo są puste i nudne, ale pełne mchów i na pewno nie jeden miniaturowy storczyk czułby się jak w domu. To tak trochę off topem, ale może kogoś to zainspiruje.

 

Taka mała aktualizacja zdjęciowa:

 

j6.jpg

 

j8.jpg

 

Anoectochilus albo-lineatus - podobno, bo patrząc na zróżnicowanie tych roślin, coś mi się wydaje, że tam jest więcej gatunków, jak choćby Anoectochilus reinwardtii albo A. geniculatus, albo może nawet A. roxburghii. Myślę, że jak pozakwitają, to będę mógł je prawidłowo oznaczyć.

j11.jpg

 

Dossinia marmorata w końcu zaczęła rosnąć - jest dobrze! :)

j12.jpg

 

Dwa miniaturowe gatunki botaniczne: Oncidium pusilla oraz Aerangis punctata - ten mnie się podoba tak bardzo, że aż mam ochotę na kolejnego - jest przeuroczy!

j10.jpg

 

Absolutnie nie ten gatunek, co na etykiecie. Kupiony w Holandii. Może to być Macodes limii albo Dossinia marmorata var. dayii, albo nawet jakaś krzyżówka. Dorośnie, to się oznaczy. Jest również możliwe, aby był to Anoectochilus spp. Choć użyłkowanie nie pasuje zbytnio. Młodocianej rośliny nie chcę identyfikować, bo jeszcze może się bardzo zmienić. Na razie jest czymś innym i do tego pięknym, tyle chwilowo mi wystarczy. (Zaznaczę, że była dostępna tylko i wyłącznie jedna, ostatnia roślina!)

Macodes_sp.jpeg

 

Kolorystykę liścia ma przecudowną. Niech teraz tylko rośnie! :)

j9.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 5 months later...

Hejka wszystkim,

pomyślałem, że zrobię małą aktualizację odnośnie swojego terrarium ze storczykami klejnotami. Przyznam, że chwilowo jest to jedna z ładniejszych kompozycji w moim domu po dużych zaniedbaniach w roślinach owadożernych. Będę chciał ten stan zmienić, ale to niestety potrwa. Ponadto miałem mały pogrom w storczykach związany z roślinożernymi roztoczami. Zjadły mi praktycznie do reszty Anoechochilusy, zostały mi po nich jedynie łodygi. Dwa wykorkowały do reszty, pozostałe jakoś ledwo, ledwo, ale odbijają. Zauważyłem to niestety za późno, myśląc, że to infekcja grzybowa i lada moment się poprawi. Nie zadziałało pryskanie roztworem z czosnku, nie pomógł tytoń, a nawet ich combo. Dopiero zabiłem je preparatem na przędziorki - Ortus 05 SC. Jednocześnie powiększyłem nieco akwarium i zaraz po posadzeniu od razu czułem, że jest za mało miejsca... znowu. :/ Niestety mimo utopienia roślin w tym preparacie na ponad godzinę - co wyraźnie zabiło wszystkie żywe roztocza z Macodes sanderiana - oraz zalaniu CAŁEGO podłoża 30 litami tego preparatu... po tygodniu pojedyncze wróciły ponownie na Macodes sanderiana. Idzie się popłakać. Od tygodnia co 2. dzień robię oprysk 1-2 litrami rozrobionego preparatu, aby wybić dziadostwo i nie dać mu szansy na złożenie jaj. Widzę, że saprofityczne roztocza nic sobie z tego oprysku nie robią i chodzą w roztworze zalegającym na ściankach, ale nie one mnie martwią. Ostatecznie obawiam się, że nawet taki zabieg może nie pomóc, bo jednak jest podłoże, jest go dużo i musiałbym je chyba zagotować ze 2 razy w ciągu 48h - sterylizacja sekwencyjna - aby to przyniosło pożądany efekt. Przy robocie, jaka jest z tym związana nie mam chwilowo na to siły, czasu i ochoty.

 

Postanowiłem kupić drapieżne roztocza - Hypoaspis miles (szukajcie: H. miles), które może powoli, ale skutecznie powinny rozprawić się ze wszystkim, co małe, a ponieważ są drapieżne, po wytępieniu ofiar, same umierają z głodu. Stosowane są w terrarystyce przeciwko roztoczom pasożytniczym gadów, płazów czy pajęczaków lub owadów.

 

Już wiem, po co jest kwarantanna i NIGDY nie przypuszczałbym, że roztocza sprawią mi tak gigantyczny problem w przypadku roślin. Zawlokłem je ze storczykami na korku i nie robią wszystkim roślinom krzywdy. Upodobały sobie rodzaj Anoectochilus spp i Macodes sanseriana, a dla przykładu Dossinia marmorata, rosnącą obok nie ruszały. Zapewne nie są w stanie jej zgryźć albo zostawiły ją sobie na danie główne. :/

 

Mam nadzieję, że uda mi się je zwalczyć, w przeciwnym razie czeka mnie makabrycznie dużo pracy w odkażaniu podłoża i wyciąganiem wszystkich roślin na kilka dni poza terrarium do totalnej sterylizacji. :/

 

Tymczasem kilka fotek, a poniżej nazwy i komentarze.

j14.jpeg

 

j15.jpeg

 

j17.jpeg

 

j16.jpeg

 

J20.jpeg

 

j18.jpeg

 

j19.jpeg

 

J21.jpeg

 

1. Dossinia marmorata – różne formy, choć ta czerwona to nie jestem na 100% pewny czy to też jest Dossinia spp.

2. Macodes petola – nie lubi za sucho.

3. Goodyera macrantha var. biflora - w ofercie różnie: G. macrantha albo G. biflora

4. Macodes sanderiana – ostatni ostaniec – ma tendencje do łatwego odgniwania pędu.

5. Goodyera hispida - bardzo dobrze rośnie, jest tolerancyjna, chętnie kwitnie. Warto ją pociąć po kwitnieniu, jak wypuści korzenie boczne, aby zrobić z niej nowe rośliny.

6. Anoectochilus spp. (A. reinwardtii albo A. geniculatus, albo A. roxburghii ?)

7. Aspidogyne argentea – bardzo tolerancyjna i chętnie kwitnie, dobrze się rozrasta.

8. Ciągle zagadka może być Macodes limii albo Dossinia marmorata var. dayii, choć z powodu za małych ilości światła wybujała i trochę zmieniła swój typowy wygląd. Bardziej jednak przypomina Macodes spp., ewentualnie jej mieszańca z Dossinią. Poczekamy, zakwitnie, dowiemy się co to.

9. Restrepia tzubotae – rośnie bardzo powoli, raz zakwitła, zobaczymy, co dalej.

10. Podongis dactyloceras - na zdjęciu wydawał się mniejszy, bo bym go nie kupił

11. Phymatidium tillandsoides -rewelacyjnym, podobno bardzo chętnie kwitnie i jest ciepłolubny, do tego szybko się rozrasta, więc na star jest na pewno super

12. Lepanthes telipogoniflorum - jeden z najpiękniejszych i jeden z nielicznych ciepłolubnych, zobaczymy, jak sobie poradzi. Przyszedł kwitnący, roślina przecudowna!

13. Conschidium extinctorium (Eria extinctoria) – jeden z najdziwniejszych, jakie widziałem.

14. Masdevallia erinacea – jedna z nielicznych ciepłolubnych, na razie stoi, ale mam ją króciuteńko.

15. Aerangis punctata – zdecydowanie powinnien być okresowo zraszany albo korzenie powinny mieć dostęp do wilgoci. Po odczepieniu od korka, położony na pniaczku, wcale się do niego nie przyczepiła, a ja go nie spryskiwałem. Sam z siebie wilgoci z powietrza tak łatwo nie czerpał i zaczął podsychać. Dlatego trafił na torfowiec i tam zaczął odżywać. Teraz jest na podłożu z wilgotnego xaximu, z czasem mam nadzieję, porośnie mchami. Bardzo odporna roślina.

16. Oncidium pusilla – podobnie jak Aerangis punctata miał za sucho i powoli zamierał, tracąc zewnętrzne liście. Po wylądowaniu w torfowcu odżył i „napił” się wody. Teraz puszcza nowy korzonek w stronę wilgotnego xacimu. Zajmie mu powrót do pełni zdrowia.

17. Dendrobium masarangense – roślina raczej do chłodnego terrarium – do piwnicy. Tam wylądowała główna kępka, jednak chciałem przetestować, jak zachowa się w warunkach cieplejszych.

18. Trisetella cordeliae – roślina raczej do chłodnego terrarium – do piwnicy. Tam wylądowała główna kępka, jednak chciałem przetestować, jak zachowa się w warunkach cieplejszych.

19. Bulbophyllum moniliforme – jedna z moich ulubionych roślin. Musi cały czas mieć wilgoć, inaczej w ciągu tygodnia zaczną mu się marszczyć bulwy z powodu utraty wody. Ciepłolubny, jestem ciekawe, czy i kiedy zakwitnie, bo jest przeuroczy!

A – Drosera Andromeda - różne klony.

B – Drosera prolifera – w końcu rośnie jak oszalała. Uwielbia te warunki i podłoże. Kwitnie (nie patrzyłem, czy są nasiona, bo trochę ją sponiewierałem), tworzy sadzonki na szczytach pędów kwiatowych. Najmniejszy dechlaczek odżywa do zdrowej rośliny.

C – Drosera schizandra – w końcu mam okazję spróbowac ten gatunek po raz kolejny z zupełnie nowym podejściem. Patrząc po D. Andromeda i D. prolifera i ich zadowoleniu z warunków, również ona powinna rosnąć dobrze. Już następnego dnia po podróży miała rosę. Trafiła w różne miejsca pod kątem wilgotności i oświetlenia. Od najwilgotniejszego do najmniej wilgotnego od głębokiego cienia do całkiem mocno naświetlonego stanowiska. Poczekamy, zobaczymy. :)

D – Pinguicula hemiepiphytica – niestety zasuszyłem ją w poprzednim akwariumie i dlatego wylądowała tutaj. Bardzo mi zmarniała, mam nadzieję, że odżyje i poczuje się w tych warunkach lepiej.

E – Utricularia jamesoniana – a skubnąłem małą na próbę. Teoretycznie ten gatunek jest górski i w poprzednim terrarium rósł mi beznadziejnie, jednak wówczas temperatury miał dużo ponad 30°C, a to jednak nie jest za dobrze. Najlepiej czuje się przy 25-26°C za dnia ze spadkami o 10°C w nocy. Lubi dużo wilgoci, tutaj będzie miał jej zdecydowanie mniej. Posadziłem z pędem kwiatowym, więc nie jest to wyznacznik, że mu jest tutaj dobrze. Czas pokaże, czy nadaje się do takiego akwariumiku.

 

Najnowszy nabytek. Co ja się miałem, aby to zdobyć. Formy variegata dwóch tajęży. Teoretycznie G. schlechtendaliana jest mrozoodporna i kiedyś typową miałem na zewnątrz. Mój błąd, bo mi uschła, poza tym ślimaki kochają ją zjadać, jak niewiele roślin. Może być hodowana w warunkach pokojowych zgodnie z radą sprzedawcy. Marzę, aby się podzieliły i chcę oddać w specjalistyczne ręce, bo nie wiadomo, kiedy znowu uda się takie coś w Europie dostać.

1. Goodyera schlechtendaliana 'Kihou',

2. Goodyera biflora 'Kibae'

3. Goodyera schlechtendaliana 'Inkou'

J22.jpg

 

Kilka ciekawych uwag. Po lekkim „podsuszeniu” podłoża, takim wyraźnym zmniejszeniu jego wilgotności, nie wysuszeniu-wysuszeniu, po podlaniu i zroszeniu roślin należy dopilnować, aby wilgoć z samych roślin jednak zniknęła zanim zamkniemy terrarium! Niektóre gatunki wybitnie nie lubią stojącej wody na liściach czy na łodydze. Szczególnie Anoectochilus spp. i Macodes spp. Nic sobie z tego nie robi Dossinia marmorata, Goodyera spp. czy Aspidogyne argentea. Choć były mokrusieńkie, tym nic się nie stało. Ale warto mieć na uwadze, że nie każdy klejnocik będzie zachowywał się tak samo.

 

Zamontowałem wiatraczek, z dwóch powodów: 1. mam zaparowaną całą szybę to nic nie widzę i nie mam co podziwiać, a lubię i chcę; 2. po zakupieniu większej liczby storczyków miniaturowych jednak wiele z nich wymaga ruchu powietrza, nawet dużego. Ponieważ nie można ich dostać od ręki, a swoje kosztują, nie chcę podejmować ryzyka, że popadają. Jeden, który doszedł schorowany w bezruchu powietrza wykończył się momentalnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.