Skocz do zawartości

Torfowisko - Cephalotusa - Mysłowice


Cephalotus

Rekomendowane odpowiedzi

@Ptaah Pięknie dziękuję za odpowiedź. Czyli S. minor jest jak S. flava - wiosna to ich okres szaleństwa, będę wiedział. Myślę, że dodam te informacje do opisu uprawy kapturnic, bo są bardzo ciekawe, a mimo lat posiadania kapturnic, nie wiedziałem o tym w dużym zakresie gatunków. Jakie to cudowne uczucie dowiedzieć się coś nowego. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 65
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

@Cephalotus Dodam, że w przeciwieństwie do S. flava, S. minor przez cały sezon wegetacyjny wypuszcza liście o w miarę zbliżonych do siebie gabarytach. Nie dostrzegam tu pod tym względem sezonowości.

Nie mam zbytniego doświadczenia w obserwacjach S. psittacina i S. purpurea dlatego nie skomentowałem tych gatunków.

Edytowane przez Ptaah
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ptaah to by wyjaśniało, dlaczego pomimo wszelkich starań S. minor zawsze ma takie duże phyllolodium. Super to wszystko wiedzieć. Muszę w takim razie poobserwować, jak będą się u mnie zachowywać, bo wybarwiają się przyzwoicie.

Pięknie mi też rośnie Syngonanthus flavidulus, który zaprezentował cudowny gutyzm zaraz po podlaniu. Nie sądziłem, że tak potrafi. Jak ja bym chciał, żeby okazał się w pełni mrozoodporny, to byłoby genialne.large.rsz_20200809_195415.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 months later...

Cześć,

long time no see. Planuję, ale nie mów tego innym, bo to jest mały sekret.

Takie ostatnie zdjątko z tego sezonu starego torfowiska. Te białe "świeczki" to cudowna Spiranthes cernua, która sieje się sama i kwitnie w 3. roku od skiełkowania. Coś przepięknego!

torfowisko 10.2020.jpeg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, szymon221 napisał:

O kurcze ale tam w środku jest dżungla 😅. Planuje budowę torfowiska , ale nie na taką skalę.

Eee tam, jaka znowu dżungla. To tylko taka perspektywa. Ta skala to jest mała skala. Gdybym mógł zrobiłbym ze 3-4 x większe, taką zawijaną anakondę po posiłku z kapibary albo dwóch. Jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a taka konstrukcja jest tak przepiękna, że chce się, żeby była większa.

Rośliny na torfowisku kwitną 11 miesięcy w roku. Rozpoczyna chamedafne północna w styczniu, a kończy Spiranthes cernua w listopadzie. Tylko nic w grudniu nie kwitnie, choć przy tych temperaturach to i ta kręczynka może dociągnąć do grudnia nawet.

To torfowisko stało się centrum życia w ogrodzie i zainteresowania gości. Zdecydowanie wszystkim, którzy mogą sobie na takowe pozwolić, polecam wykonanie jednego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Cephalotus napisał:

To torfowisko stało się centrum życia w ogrodzie i zainteresowania gości. Zdecydowanie wszystkim, którzy mogą sobie na takowe pozwolić, polecam wykonanie jednego.

Ja wręcz muszę zrobić, bo w domu nie ma u mnie już miejsca na rośliny.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 6 months later...
Cytat

Witam. Czy na zimę wypompowujesz wodę z dolnego zbiornika?

Kiedyś miałem taki pomysł, teraz go nie realizuję, bo nie pamiętam o tym. Nie ma takiej konieczności. Ale raz na jakiś czas warto byłoby wypompować wodę, żeby usunąć trochę zbędnych składników, które rozpuściły się do wody i zalegają w niej, stopniowo użyźniając torfowisko.

 

Oto aktualizacja. Starty:

- Syngonanthus flavidulus - niestety dotrwał do około -7°C w miarę bez szwanku, jednak -15°C wykończyła go totalnie bez szans na odżycie.

- Stylidium debile - padł przy pierwszych przymrozkach rzędu -3°C. Zapewne przemarznięcie podłoża zabiło go całkowicie. To ogromny plus, bo strasznie stał się ekspansywny, wręcz nie do opanowania. Jednocześnie może stanowić cudowną roślinę jednoroczną na torfowisko.

- Jedna S. psittacina - wynicowana przez mróz. Zapewne ochrona z torfowców dla tego gatunku byłaby czymś pomocnym. Albo nawet zalanie na okres zimy, bo mocno ucierpiała podczas mrozów rzędu -15°C.

- Dichromena colorata - star grass - zdecydowanie wszystkie padły. To chyba dobrze, bo wyglądała na łażącą i do tego była duża. Szkoda, bo jest też przepiękna. Do kapturnic byłaby jak znalazł, z którymi zresztą rośnie w naturze. Może za późno posadzona i nie mogła się przystosować. Na razie nie będę z nią eksperymentował, bo za bardzo pełza.

- brak innych strat w kapturnicach czy innych roślinach, które ustabilizowały się na torfowisko.

 

Przeżyła za to D. arcturi pozostawiona na próbę i D. linearis nie będąca pod wodą, a na gołym torfie. Przetrwał U. dichotoma i U. monanthos. Przetrwały też siewki S. flava zapewne ss. cuprea.

Oto kilka zdjęć i dalsze wnioski przy odpowiednich zdjęciach:

tym razem kapturnice przyciąłem na około 10 cm, żeby zostawić im na wiosnę trochę liści asymilacyjnych i nie robić za dużego bałaganu.

large.20210219_123444.jpg

large.20210221_132335.jpg

large.20210319_134816.jpg

Turion D. arcturii

large.20210319_134854.jpg

U. dichotoma

large.20210405_171952.jpg

siewki S. flava var. cuprea

large.20210405_174237.jpg

P. macroseras ssp. nortensis

large.20210510_181702.jpg

P.macroceras ssp. macroceras

large.20210510_181811.jpg

Nie mam bladego pojęcia co to za tłustosz, być może P. corsica f. pallida, może coś innego.

large.20210510_183734.jpg

Wtręcić z torfowiskiem węglanowym, które wymaga gigantycznej przebudowy. Jest za mokre, mróz wynicowuje rośliny z podłoża, każdy przymrozek robi to ponownie. Wierzchnia warstwa za nic nie chce porosnąć mchami. Zdecydowanie wymaga ogromnego dopracowania. Jego opis powstanie dopiero po jego poprawieniu. Tutaj elegancko kwitną Primula farinosa.

large.20210516_170758.jpg

large.20210517_110106.jpg

Bożykwiat - Dodecatheon maedia

large.20210517_110123.jpg

large.20210517_185145.jpg

large.20210517_185148.jpg

Darlingtonia californica w doniczce mrozów nie przetrwała, na torfowisku owszem. Uważam, że dawanie jej dużej ilości seramisu do podłoża to był błąd. Czy miałem rację i czy jest odpowiednio posadzona, to się okaże, bo w zeszłym roku jesienią zmieniłem jej podłoże na torfowiec z perlitem.

large.20210517_185155.jpg

Pierwszy owadożerny liść D. arcturi i już coś złapała. Poza tym przetrwał kilka przymrozków, co mnie bardzo zaskoczyło i ucieszyło.

large.20210517_185205.jpg

Malina moroszka wariuje.

large.20210517_185213.jpg

Dactyorhiza fuchsii w tym f. alba i f. variegata

large.20210517_185301.jpg

Dosadzone pozostałe D. arcturi już wiosną, a co.

large.20210517_185329.jpg

large.20210517_185428.jpg

Torfowiec zniknął jest torf z piaskiem i miejsce dla P. macroseras ssp. nortensis

large.20210517_185431.jpg

Musiałem usunąć przygiełkę brunatną, bo choć rzadka i piękna, to totalnie zarastała okolicę. Do kapturnic byłaby jak znalazł, ale do muchołówek i D. filiformis niestety już nie.

large.20210517_185436.jpg

Bożykwiat - posadzony w zeszłym roku zniknął momentalnie, a ja go skreśliłem z listy żywych, jak widać, bardzo niesłusznie.

large.20210524_100654.jpg

large.20210524_100706.jpg

Dactylorhiza spp. Trudno powiedzieć co to jest. Bardzo wcześnie kwitnie. Niby podobna z kwiatu do D. majalis, ale inne posadzone rosną w typowym dla siebie pokroju. Inne gatunki są późniejsze. Jeżeli to D. majalis, to bardzo smukła forma.

large.20210524_100721.jpg

large.20210524_100737.jpg

D. intermedia i siewki Spiranthes ochroleuca albo S. odorata. Skrajnie po lewej D. fuchsii f. alba

large.20210524_103909.jpg

Narthecium ossifragum ładnie ruszyło, rośnie powoli, bardzo, bardzo powoli.

large.20210524_103940.jpg

large.20210524_104256.jpg

large.20210524_104259.jpg

large.20210524_104301.jpg

large.20210524_104314.jpg

Na razie tyle. Liczę, że za 2 tygodnie będzie jeszcze więcej roślin do pokazania. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nareszcie, byłem ciekaw jak tam u Ciebie rosną rośliny. Jak zawsze jest na co popatrzeć, moje torfowisko w porównaniu do twojego jest ubogie we florę. Ale  moim głównym założeniem było posadzenie rosiczek, żebym nie musiał jeździć kilka razy w roku do rezerwatu ich oglądać ;). Czekam na dalsze aktualizacje twoich torfowisk. Trzymam kciuki za wszystkie rośliny :D.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie się podgląda osoby od których można się uczyć. Dobrze, że podajesz informację co do temperatu po których rośliny już nie dały rady. Przede mną będzie dopiero pierwsze zimowanie. Skala nie taka jak u Ciebie, ale wszystko co może się przydać chłonę jak gąbka :) Bardzo fajnie, że to torfowiskio jest torfowiskiem, a nie tylko torfowiskiem owadożernym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 weeks later...

Cześć Wam,

pozwolę sobie trochę unieść się radością, gdyż pierwsze torfowisko dojrzało już na tyle, że zaczęło wyglądać przepięknie. Wiele roślin zaaklimatyzowało się już do nowych warunków i pomimo zimy z -15°C nie padło praktycznie nic poza jedną S. psittacina, która była posadzona za późno, nie ukorzeniła się, wynicował ją z gruntu mróz i w ten sposób niestety mocno oberwała. Ciągle żyje, ale ledwo. Poza tym nie wygląda, żeby coś padło.

Bardzo praktyczne wnioski:

1. Jeżeli kapturnice mają za mokro, będą szły w fyllodia. Zeszłoroczna S. leucophylla przesadzona w mniej wilgotne miejsce w tym roku puszcza zdecydowanie lepsze dzbanki. Rośliny pozostawione nisko, w dużej wilgoci, niestety idą w fyllodia. Najwyraźniej jednak wiele gatunków i mieszańców nie lubi tak mokro, jak jest miejscami na pierwszym torfowisku. Te, które zostały posadzone wyżej, w mniej wilgotnych warunkach poszalały równo.

2. Dla ładnych dzbanków nie powinno się nadmiernie przycinać starych liści. Zdecydowanie zostawiłem więcej liści w tym roku i to bardzo się przysłużyło roślinom. Dlatego ścinanie ich do reszty nie uważam za dobre. Może w warunkach szklarniowych to się sprawdza, ale w przypadku S. minor najlepiej zostawiać stare liście.

Nie wiem, co więcej mogę napisać. Torfowisko się rozwija, zagęszcza, dojrzewa i wygląda coraz piękniej. Kapturnice na torfowisku absolutnie potrafią osiągnąć swój potencjał, jak w szklarni. Co do tego nie mam już wątpliwości. Tak wielkie, piękne i wybarwione dzbany dotąd oglądałem w szklarni i w naturze. Wiedzcie, że na prawidłowo zrobionym torfowisku możecie je mieć we własnym ogrodzie, bez szklarni, bez odgrzewania, bez nadmiernej opieki. Oto dowody moich słów:

large_p1.jpg

large_p2.jpg

large_p3.jpg

large_p4.jpg

large_p5.jpg

large_p6.jpg

large_p7.jpg

large_p8.jpg

large_p9.jpg

large_p10.jpg

large.1.jpg

S. 'Carnilandia'

large.2.jpg

large.4.jpg

Sarracenia oreophila x S. alata 'black tube'

large.5.jpg

Sarracenia flava var. ornata x S. oreophila "De Kalb" clone B

large.6.jpg

Sarracenia flava var. ornata (Giardino Carnivoro)

large.7.jpg

large.8.jpg

Z przodu: Sarracenia leucophylla x S. flava var. rugelii X S. x moorei 'Adrian Slack' clone 1

large.9.jpg

large_10.jpg

large_11.jpg

Sarracenia leucophylla Very white, thin red veins. Meeting Mira

large_12.jpg

S. Leucophylla L30 Red & White

large_13.jpg

large_14.jpg

Sarracenia 'Dino Almacolle' H126

large_15.jpg

large_16.jpg

large_17.jpg

Sarracenia flava var. rubricorpora F102

large_18.jpg

Sarracenia flava var. rubricorpora F102

large_19.jpg

Sarracenia flava var. rubricorpora F102

large_20.jpg

large_21.jpg

large_23.jpg

S. 'Tygo'

large_24.jpg

Sarracenia x excellens Eddie Bates H152

large_25.jpg

large_22.jpg

Sarracenia flava var. rubricorpora F161 (Heldros)

large_26.jpg

L: Sarracenia flava var. ornata F47, P: Sarracenia flava var. rubricorpora F161 (Mike King)

large_27.jpg

Sarracenia flava red tube x S. alata red H26

large_28.jpg

large_29.jpg

Sarracenia flava var. rubricorpora F102

large_30.jpg

Od lewej: S. flava var. flava, Anthocyanin free. Shallotte, S. 'Goldie', S. 'Leah Wiklerson' z prawej: S. 'Leah Wilkerson' x S. 'Adrian Slack'  (1 lub 2)

large_31.jpg

Sarracenia flava var. atropurpurea clone F130G

large_32.jpg

S. oreophila O22

large_33.jpg

large_34.jpg

Od lewej: S. flava var. flava, Anthocyanin free. Shallotte, S. 'Goldie', S. 'Leah Wiklerson' z prawej: S. 'Leah Wilkerson' x S. 'Adrian Slack'  (1 lub 2)

large_35.jpg

Na pierwszym planie S. 'Judith Soper', na dalszym S. leucophylla L31A x ‘A Porais’

large_36.jpg

S. alata var. ornata Heavy vein A16

large_37.jpg

Calopogon tuberosus pierwsze kwatki. Zdecydowanie więcej będzie w kolejnych tygodniach.

large.20210619_165535.jpg

large.20210620_185116.jpg

D. fuschii var. alba

large.20210619_165554.jpg

D. fuschii var. alba

large.20210620_172417.jpg

Eleorchis japonica

large.20210620_162425.jpg

Eleorchis japonica var. alba

large.20210620_162413.jpg

Pogonia ophioglossoides wreszcie wyładniała.

large.20210620_160208.jpg

large.20210619_190347.jpg

Turzyca pchla.

large.20210619_180355.jpg

D. binata cudownie przezimowała i już w pełni wyrasta i tworzy pierwsze pąki kwiatowe. Niektóre liście są tak duże, że potrzebują wspierać się na okolicznych roślinach, w przeciwnym razie upadałyby pod swoim ciężarem.

large.2107141538_Droserabinata.jpg

D. intermedia

large.369536667_droserainermedia.jpg

D. intermedia x filiformis

large.1850086017_Droseraintermediaxfiliformis.jpg

Pogląd na muchołówki z D. filiformis

large_m1.jpg

large_m2.jpg

large_m3.jpg

Ze stojącymi liśćmi to mój własny kultywar, już tyle lat się dzieli, że powstały dwie linie, ząbków bardziej z charakteru 'Dentate' i bardziej z charakteru typowe. Ciągle pięknie rosną i dalej dzielą się, jak głupie.

large_m4.jpg

D. muscipula 'Red Dragon'

large_m5.jpg

D. muscipula 'Kronos'

large_m6.jpg

large_m7.jpg

D. muscipula 'Kayan'

large_m8.jpg

D. muscipula 'Warewolf'

large_m9.jpg

Zapewne D. muscipula 'Pink Venus', ale ponieważ jej liście jednak stoją, to możliwe, że to jednak jest  'Red Dragon'.

large_m10.jpg

 

Swędosz pajęczarz Anoplius cf. viaticus - pierwszy raz w życiu widziałem na żywo coś takiego. Jasny brąz ucieka przed czarnym. Oba stworzenia przesuwały się niezwykle szybko. Jednak osa dopadła pająka i w moment go sparaliżowała, potem takiego bezwładnego zaciągnęła do torfowiska, gdzie nie mogła znaleźć swojej wcześniej wykopanej nory, więc wykopała nową.

large_Osa.jpg

 

Karlątek (nie do oznaczenia gatunek) na kwiatku S. oreophila. Jest coraz mniej motyli. Zdecydowanie wymierają. Miło było zobaczyć jeszcze jakiegoś motylka w okolicy.

large.1391428354_karltek.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.