Skocz do zawartości
popo33

Usychają kaptury

Rekomendowane odpowiedzi

Witam ostatnio tez mi zaczął usychać kaptur czy przyczyną jest to że wchodzi w stan spoczynku? Pozdrawiam

 

post-6137-1347552601_thumb.jpgpost-6137-1347552545_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie dzieje, tylko usycha jej liść. To normalne, szczególnie podczas zimowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie mam do was wszystkich :) w załączeniu przesyłam moją kapturnice, czy to normalny stan usychania kapturów, mam od jakiś 2 miechów ponad miesiąc przechodziła okres aklimatyzacji i stala w miejscu nic z nią się nie działo od jakiś 3 tygodni zaczeła rosnąć jak szalona, i niestety zaczeły poszczególne dzbanki schnąć. proszę o odpowiedź bo może jednak nie ma odpowiednich warunków stoi na podstawce z wodą stale pełną na południowym oknie w pełnym słońcu :P

post-6511-1378725448_thumb.jpg

post-6511-1378725458_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od paru postów tylko jedno i to samo, nudy :) . Więc wygłaszam apel do ludzi z 'chorymi' kapturnicami :

 

Ludzie, jeśli widzicie, że to nie jest nowy liść, tylko jakiśtam, który już miała wcześniej (np od pół roku albo dłużej już sobie żyje kielich) to przecież normalną sytuacją jest to, że on w końcu uschnie i nie ma potrzeby się martwić. Liście kapturnic nie są wieczne. Martwić się można jak świeży, nowiuśki kielich zaczyna schnąć

 

Pozdrawiam i mam nadzieję, że apel pomoże :P

Edytowane przez Nwankwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakby mial pare miesięcy to bym się nie przejeła kaptur ma ok. 2-3 tygodni, w związku z tym zamieściłam zdjęcia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie kaptury niekiedy zaczynają schnąć po 5-6 dniach. Nie widzę w tym nic dziwnego - roślina jest gęsta i ma dużo kapturów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki śliczne post był raczej do Nwankwo "Ludzie, jeśli widzicie, że to nie jest nowy liść, tylko jakiśtam, który już miała wcześniej (np od pół roku albo dłużej już sobie żyje kielich) to przecież normalną sytuacją jest to, że on w końcu uschnie i nie ma potrzeby się martwić. Liście kapturnic nie są wieczne. Martwić się można jak świeży, nowiuśki kielich zaczyna schnąć ".

Dziękować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co widzę, z pokroju kielichów i ich koloru, 7-8 lat oglądania mnóstwa Catesbaei, że on już był wyrośnięty w momencie, w którym go kupiłaś 2 miechy temu, ze względu właśnie na wybarwienie - widać , że młode liście w twoich warunkach nie mają takiego wybarwienia i troszkę inny pokrój, stąd też liść musiał być wytworzony wcześniej. Ale to tylko moja dedukcja, a możliwe, że Ty prowadzisz dokumentację powstawania wszystkich 20-30 liści na Twojej Catesbaei :P więc sorry . Tak czy siak roślina jest w dobrym stanie, 90% kielichów jest zdrowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie nie była dlatego zaczeło mnie to martwić ze po ok 2 tyg zaczeła schnąć, jak ją kupiłam to owszem była gęsta ale bardzo malutka ok 4-5 cm najwyższe kaptury, a teraz od jakiś trzech tygodni wystrzliła i mają po ok 15-18 cm dlatego zaczełam się martwić, a w powyższych postach nie znalazłam podobnej sytuacji, a w innym temacie dostałam sugestie, że może to być od zbyt mocnego bezpośredniego słońca, a jestem laikiem to moja pierwsza kapturnica, więc wole się upewnić, bo sporo osób pisze, że kwiaty kupowane w marketach są często zarażone grzybami, a ona jest z marketu. z wybarwieniem ciężko mi sie wypowiadać bo jak ją kupiłam to była całkowicie zielona i nawet szukałam czy to że pojawiają się u góry czerwone wybarwienia to nie jest działanie jakiś grzybów, ale doczytałam się, że wybarwia się od ilości słońca więc przestałam się tym przejmowac ;P :) Dziękować jeszcze raz wszystkim za pomoc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.