Skocz do zawartości
popo33

Usychają kaptury

Rekomendowane odpowiedzi

Trzeba też brać pod uwagę, że mimo wszystko idzie jesień i rośliny przygotowują się do zimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś złego się dzieje mojej 'Scarlet belle'. Odkąd ją mam powoli usychają jej liście i uschły jej już prawie wszystkie liście.

 

Roślina kupiona kilka tygodni temu. Była w szklanym pojemniku w brązowej i śmierdzącej kupie, która prawdopodobnie kiedyś była mchem. Przesadziłam ją do czystego torfu. Zaczęła się nawet trochę wybarwiać. Kilka dni temu pozostałości mchu, które zostały przy stożku wzrostu zaczęły pleśnieć, więc w piątek podlałam ją roztworem topsinu, ale wątpię, żeby zwykła pleśń była powodem takiego usychania. Co innego może jej dolegać? I co z zimowaniem? Chciałabym ją już zacząć zimować, ale nie wiem czy nie lepiej zaczekać?

 

Cała roślina.

post-5944-1382354127_thumb.jpg

 

Stożek w przybliżeniu.

post-5944-1382354140_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rosła w mchu i może teraz nie daje rady odnaleźć się w torfie? Niestety, mam tylko jedną kapturnicę w swojej kolekcji i mogę się mylić. wacko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Masz świeże podłoże ?

Jeśli tak wysadź roślinę poobrywaj wszystkie liście zostawiająć środek z nowymi punktami wzrostu, jeśli i te beda brązowe, możesz wyrzucić całą reszte. Jeśli środek jest zdrowy - posadź do świeżego podłoża.

Pozdrawiam

Edytowane przez Marek Woźny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

czy usychanie liści od zewnątrz jest normalnym zjawiskiem, gdy za oknem dzień coraz krótszy i coraz mniej światła?

 

Kapturnica zamówiona w maju tego roku, do sierpnia/września rosła pięknie, od pewnego czasu ludzie zaczęły schnąć.

Dodam że podloże ani doniczka nie wymieniane od momentu zakupu, może na to też przyszła pora?

 

lt4j.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od paru postów tylko jedno i to samo, nudy :) . Więc wygłaszam apel do ludzi z 'chorymi' kapturnicami :

 

Ludzie, jeśli widzicie, że to nie jest nowy liść, tylko jakiśtam, który już miała wcześniej (np od pół roku albo dłużej już sobie żyje kielich) to przecież normalną sytuacją jest to, że on w końcu uschnie i nie ma potrzeby się martwić. Liście kapturnic nie są wieczne. Martwić się można jak świeży, nowiuśki kielich zaczyna schnąć

 

Pozdrawiam i mam nadzieję, że apel pomoże :P

 

:(

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorki, nie doczytałem, pierwszy post, obiecuję poprawę :) Dzięki za przytoczony cytat :) Może po prostu jestem przewrażliwiony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co to znaczy, że nagle uschło, ale jeśli dwa tygodnie w odniesieniu do roślin to nagle - to tak, nagle... Przy przesadzaniu ze sklepowego mchu wszystko było czyste, korzenie i kłącze ok, trochę otrzęsłam resztki mchu, nie widziałam powodów do większych zmartwień i inwazyjnych zabiegów. Po jakimś czasie wszystko zaczęło usychać.

 

Czyli mam wyjąć, obejrzeć, w razie potrzeby oczyścić. Zastosować jakąś chemię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Chciałbym zapytać co należy zrobić ze starymi, uschniętym liśćmi kapturnicy? Czy należy je uciąć u nasady? I czy one napewno są uschniete "ze starości"? Może jest jakis inny powod? Poniżej zdjęcie - dodam, że kapturnica rośnie na odpowiednim podłożu w nasłonecznionym miejscu.

 

post-7823-1525297821_thumb.jpg

Edytowane przez kaamerlin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam,

Chciałbym zapytać co należy zrobić ze starymi, uschniętym liśćmi kapturnicy? Czy należy je uciąć u nasady? I czy one napewno są uschniete "ze starości"? Może jest jakis inny powod? Poniżej zdjęcie - dodam, że kapturnica rośnie na odpowiednim podłożu w nasłonecznionym miejscu.

 

post-7823-1525297821_thumb.jpg

 

Liście są stare, więc możesz je śmiało uciąć u nasady. Roślina wygląda jednak na dość zabiedzoną, jak gdyby nie miała zapewnionego okresu spoczynku w niskiej temperaturze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Liście są stare, więc możesz je śmiało uciąć u nasady. Roślina wygląda jednak na dość zabiedzoną, jak gdyby nie miała zapewnionego okresu spoczynku w niskiej temperaturze.

Dziękuje za odpowiedź. Obawiam się, że roślina nie była zimowa w żaden sposób. Dostałem ją w „spadku” po mało gramotnym właścicielu i teraz staram się doprowadzić ją do możliwie jak najlepszego stanu. Została przesadzona do latwoptzepuszalnego podłoża (torf zmieszany z gruboziarnistym piaskiem) oraz jest podlewana przez podsiąkanie wodą demineraizowaną. Macie może jeszcze jakieś rady aby odratować roślinkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.