Skocz do zawartości

Dzbaneczniki z Malezji


MarcinS

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym się z Wami podzielić zdjęciami i kilkoma spostrzeżeniami na temat dzbaneczników, które miałem okazję oglądać w Malezji.

Niedawno wróciłem z urlopu w Malezji, gdzie odwiedziłem część kontynentalną i zachodni fragment Borneo. W ramach zwiedzania i oglądania przyrody szukałem też dzbaneczników, ponieważ nigdy wcześniej nie widziałem ich w naturalnym środowisku. No i znalazłem, chociaż nie zupełnie w takich okolicznościach w jakich bym się ich spodziewał…

Dzbaneczniki nie są moimi ulubionymi roślinami owadożernymi, nie za bardzo wiem jakie to są gatunki. Jeśli ktoś wie, niech da znać.

Na początek dzbaneczniki znalezione w naturalnym środowisku:

Kamień nad brzegiem morza, Borneo:

large.IMG_20240309_140429.jpg.807b95db887cd9d71b1560fd20ac331c.jpg

Mglisty las na wysokości około 2000 m.n.p.m, część kontynentalna:

large.IMG_20240319_113033.jpg.962d61c58b5a190fd347cd9649f675ea.jpg

large.IMG_20240319_120637.jpg.dd8fea239b047a120d89ed0fab949445.jpg

I na tym koniec zdjęć dzbaneczników z naturalnego środowiska. Widziałem jeszcze jednego rosnącego na kamieniu przy wejściu do jaskini, ale za daleko na zrobienie zdjęcia. W prawdziwej, naturalnej dżungli nie widziałem ani jednego dzbanecznika. Całkiem możliwe że występowały w koronach drzew i z dołu nie było ich widać. 

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja podczas spaceru poboczem drogi otoczonej dżunglą. Dzbaneczniki miejscami rosły na poboczu, na kamieniach ułożonych żeby umacniać skarpę, na trawniku (koszonym!), w przydrożnych krzakach, wśród chwastów w ogrodzie. Myślę że korzystały z tego, że była tam większa dostępność światła niż w naturalnym środowisku. 

Zdjęcia są głównie z Borneo, w części kontynentalnej dzbaneczniki ponoć nie rosną naturalnie na nizinach (tak mówili miejscowi).

Nepenthes ampullaria? Rosły na poboczu drogi idącej przez dżunglę:

large.IMG_20240307_080135.jpg.aba11125fe1356d5214d31827d13365f.jpg

large.IMG_20240307_080138.jpg.cdb9a1ccf48abc234c7739d5aaf670d8.jpg

large.IMG_20240307_080654.jpg.a3d256767cc25b68c8f8ec08d4243976.jpg

large.IMG_20240307_080702.jpg.ea7103bc5b022193bb5caae507a1e114.jpg

large.IMG_20240307_101703.jpg.349c291c91d80a164b74a8be7f7e13b9.jpg

large.IMG_20240307_102856.jpg.655f8611e1ea2e2306aab91fbc1f08a0.jpg

large.IMG_20240307_102929.jpg.8743cd1f7932e23aa652411dd3aa8661.jpg

large.IMG_20240307_102832.jpg.e63fc732fdcc7cc495886ba44163e73d.jpg

large.IMG_20240307_102605.jpg.191516319b0bab71983591fdf146e21e.jpg

large.IMG_20240307_103459.jpg.773289dfd2349615f24dd87f92187351.jpg

Te rosły na trawniku:

large.IMG_20240307_080551.jpg.13e94d1e6fd000e0690eb70efd5bdd1d.jpg

large.IMG_20240307_101600.jpg.6861782c2659cc7d5c465ce9d319d1d7.jpg

large.IMG_20240307_101609.jpg.1f1da478a1c421c9e3a0c87568662698.jpg

large.IMG_20240307_080535.jpg.727af36c02e115faa00ac300c8ee8fa7.jpg

large.IMG_20240307_080520.jpg.90b9b4fa10b9692e425c73e6ef7238c1.jpg

Te w krzakach na brzegu drogi:

large.IMG_20240313_132940.jpg.4f3fa35ff2e36e451f7e836e7f8a503e.jpg

large.IMG_20240313_132445.jpg.1b89457220a662f554da014d76cfb1fe.jpg

large.IMG_20240313_132424.jpg.f8f43fbbdc18f45c47601698b0aa0422.jpg

large.IMG_20240313_132055.jpg.48c3d27ca218bd5153f36d260e0d4b0a.jpg

large.IMG_20240312_174811.jpg.ba9a7fe3b2462471320a43bc3f410d3f.jpg

large.IMG_20240312_174722.jpg.45b58aab90924ddc62f453b35dc04c95.jpg

large.IMG_20240312_174704.jpg.198b4e5b1e2d0eb23bb0d30ff6fd88f7.jpg

large.IMG_20240312_174631.jpg.6990b0206d1eba348fc8ac06f3dd4565.jpg

large.IMG_20240312_173647.jpg.34293600b1d630a07a174a6bed27c62e.jpg

large.IMG_20240312_173627.jpg.56d7eab8c5e964f1a7d46ae5d8821e7b.jpg

Park miejski (rósł w doniczce ale na świeżym powietrzu)

large.IMG_20240305_141046.jpg.c9cf161e339239049429aae0db5d8b79.jpg

Roślina doniczkowa:

large.IMG_20240319_190133.jpg.674b4028e3b52cad2bd3899ad04f397f.jpg

Podsumowując, zdecydowana większość dzbaneczników jakie znalazłem występowała w przekształconych siedliskach, pewnie korzystając ze zwiększonej dostępności światła. Sporo dzbaneczników nie miało wcale dzbanków albo miały mało. Nawet zdrowe dzbaneczniki miewały sporo suchych dzbanków. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetne zdjęcia! Dzięki za podzielenie się nimi. Nawet, jeżeli wielu nie widziałeś to i tak świetna foto relacja. Musialo być ciekawie je zobaczyć, szczególnie w trawniku. :D Mógłbym mieć taki trawnik, obawiam się tylko, że nie mógłbym wtedy posiadać 95% innych roslin owadożernych. Poza N. ampullaria nie rozpoznam żadnego innego. Dzbanwczniki są fascynujące, ale są też niestety przestrzennie nieekonomiczne i sytuacji niewielkiej przestrzeni wolę mieć więcej, ale bardziej kompaktowych.

Zapewne nie pojechałeś do Malezji w poszukiwaniu owadożerów, ale jest strona i bodajże aplikacja Inaturalist. Z jej pomocą można z dużą dokładnością odnaleźć różne rośliny na całym świecie. Możliwe, że byłeś kilometr od czegoś wybitnie ciekawego. Myślę, że jeżeli poszukasz dzbanecznikowatych w rejonie pobyty, to Ci wyskoczą miejsca z tymi gatunkami, które widziałeś, wtedy dowiemy się, co to za gatunki. Polecam wszystkim wyjeżdżającym, żeby sobie sprawdzali, co ciekawego mogliby zobaczyć w okolicy swoich wyjazdów na Inaturalist.

 

Tytaj wynik dla Nepenthes: https://www.inaturalist.org/observations?place_id=any&subview=map&taxon_id=52646

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Foty super. Mega fajne miejsce na spacery, az zazdrosze :) szukalbym na 100 po dziurach roznych ciekawych owadow i pajakow.

Wyjad organizowany przez biuro czy sam wszystko? Pytam, bo jak przez biuro to poorosze namiary :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cephalotus

Dzięki za namiar na aplikację. Widzę ile dzbaneczników przegapiłem ;) Myślę że łatwo przejść obok dzbaneczników i ich nie zauważyć bo albo są wysoko albo rośliny są tak tak gęsto, że się nie da zejść ze szlaku. A nawet jak się da, to świadomość że można się nadziać na węża, pająka albo skorpiona nie zachęca do włażenia w krzaki.

@bibosz1

Wszystko sam organizowałem ze swoją ładniejszą połówką. Malezja jest łatwa do podróżowania bo zdecydowana większość osób mówi chociaż trochę po angielsku.

59 minut temu, bibosz1 napisał:

szukalbym na 100 po dziurach roznych ciekawych owadow i pajakow

Byliśmy na nocnej wycieczce po dżungli, z przewodnikiem. Przewodnik miał latarkę z UV i świecił w różne zakamarki. Prawie w każdej szczelinie kory albo między deskami siedziały skorpiony. One świecą w UV więc je doskonale widać. Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć  ;) 

A tu jakiś pająk spotkany po drodze, ponoć niegroźny.

IMG_20240316_131832_edit_606812915557928.thumb.jpg.375170f4ad56e45953f16f4a11851b00.jpg

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem czy te pajaki to bardziej nie robia u mnie roboty niz dzbaneczniki ;)

Sam oprocz kolekcji owadozerow, glownie helek, mam 28 ptasznikow i regiusa. I tak jak z owadozerami, gdyby bylo wiecej czasu/miejsca to byloby tego wiecej :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Sansei napisał:

Wow prawdziwe owadzie piekło ;)

Chyba raj? :D Zapewne oprócz pajęczaków były i owady, a wśród nich motyle. Ja bym chciał zobaczyć egzotyczne motyle na brzegu rzeczki czy przy jakiejś kałuży. Może kiedyś się wybiorę w jakieś egzotyki z aplikacją i poszukam codów przyrody.

@MarcinS mega ten pajączek! Skoriony fajnie świecą w UV, prawdopodobnie dlatego są stworzeniami nocnymi, bo część ptaków, jak i owady widzą w UV, więc skorpiony byłyby, dla nich jak żarówki za dnia.

@bibosz1 Mnie tam do pająków nie ciągnęło, choć raz krótko miałem patyczaki i hodowałem motyle tropikalne (krótko), ale drzewołazy kiedyś bym chętnie miał na dłużej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, MarcinS napisał(a):

Nie boisz się do domu wchodzić jak masz tyle stworzeń, które mają chęć coś zabić? ;)

Niektorych nie widuje nawet po kilka tyg, bo sa tak skryte. Do czesci reki w zyciu nie wloze, bo to by pewnie byla ostatnia rzecz jaka bym zrobil (poecilotheria, murinus czy chilobrachys) ;) ale tak na powaznie to proste w obslidze zwierzeta, niebezpieczne jak sie robi glupie rzeczy przy nich. Grzenie to automat, wody czasem dolac i wrzucic jakiegos swierszcza lub szarancze raz na 1-2 tyg. Stad taka ilosc ;)

@Cephalotus podobno drzewolazy sa duzo latwiejsze niz sie mowi. Problematyczne moze byc jak ktos wyjezdza na dluzej i nie ma kto nakarmic.

Zaba roga, zolwie ladowe, takie akwarium z 300l, szklarnia, ogrod zimowy, grupowka monocentropus balfouri, no jest pare marzen do zrealizowania jeszcze ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MarcinS Dzięki za podzielenie się zdjęciami. Świetnie wyglądają te górne dzbanki pouczepiane wszystkiego, czego się tylko dało, nawet zeschłego liścia innego (lub tego samego) dzbanecznika. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się że zdjęcia Wam się podobają :)

Dorzucę ciekawostkę, w dżungli znalazłem roślinę, która rosiczką zdecydowanie nie jest. Wygląda za to uderzająco podobnie do Drosery schizandry, która żyje w podobnym środowisku. Ciekawy przykład konwergencji, czyli powstawania podobnych przystosowań u niespokrewnionych gatunków, żyjących w zbliżonych warunkach.

IMG_20240309_132411.thumb.jpg.1bf5e8dd75a3aa1852c59edbada2712d.jpg

 

IMG_20240309_132408.thumb.jpg.9bd9f0eaf92c3c26cd6185510fd49dc9.jpg

 

Drosera schizandra w naturalnym środowisku, zdjęcia z internetu:

spacer.png

spacer.png

spacer.png

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem z D. schizandra jest taki, że podobno ona traci swoją owadożerność i przestaje być owadożerną. :D Za X lat może okazać się, że zostanie jej tylko owłosienie bez gruczołów. Także potrafi to iść w obie strony.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Marrom featured this temat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.