Skocz do zawartości

Cephalotus

Administrator
  • Liczba zawartości

    4110
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Cephalotus

  1. Cephalotus

    Pomoc

    Dlaczego nikt kolegi nie odsyła do działu Opisy roślin, żeby tam znalazł temat poświęcony hodowli Kapturnicy i w tej materii zasięgnął wiedzy? Do identyfikacji też jest specjalny dział i temat zbiorczy...
  2. Zapomniałeś o kukułce szerokolistnej, bo też tam jedną widzę. Ale jedna z tych kukułek jest wyjątkowo dziwna... nie wiem czy to zmienność osobnicza, ale ma tą warżkę taką dziwną.... To pierwsze makro pionowe... Masz więcej zdjęć tego osobnika może? Podesłałbym komuś do identyfikacji, ale sam kwiatostan często nie wystarczy. Zastanawia mnie czy ta żółta kukułka to nie jest autentycznie kukułka krwista żółtawa, czy tylko albinotyczna forma zwykłej... Bo ta żółtawa to jest super unikat. Była tam tego jakaś populacyjka może? Kruszczyki błotne bajerandzkie.
  3. Przeżyło... ale to co z nich zostało będzie powracać do stadium w jakim zostało posadzone co najmniej ze dwa lata, bo został raptem podziemny fragment i nic nadziemnego. Na pewno ta roślina hodowana w idealnych warunkach nie wytworzy w przeciągu jednego sezonu ani jednego dorosłego dzbanka. Więc nie ma mowy o podziwianiu Cephalotusa hodowanego na stałe na torfowisku. A co do glinianych doniczek, to takie oczywiście nielakierowane. Ukryte dobrze w torfie nie będą w ogóle widoczne, a roślina będzie mogła w okresie korzystnym dla siebie rosnąć. W ten sposób można cudownie Cephalotusa na torfowisku hodować i co roku podziwiać coraz ładniejszego. Muchołówki to już jak pisałem inna bajka. Z cebuli odbijają i rosną jakby nigdy nic. Jedna z moich, co miała najwięcej światła (a ciągle i tak za mało), wygląda już całkiem normalnie. Pytanie tylko do jakich mrozów ostatecznie jest w stanie wytrzymać?
  4. Owszem, wyciągniesz... Cephalotusa, bo wydaje mi się, że ja już wystarczająco dużo go zamordowałem, żeby nikt inny już nie musiał dochodzić do tych samych wniosków. Natomiast miniona zima była wybitnie łagodna. Powiedziałbym, że najłagodniejsza jaką znałem, a mimo wszystko nie przeżył. Opisałem to w gatunkach niemrozoodpornych w swoim opisie o budowie torfowiska. Codo muchołówek, to nie wiem czy wszystkie kultywary będą jednakowo odporne. Na pierwszy ogień pójdą wszystkie liście stojące. Te siekał nieco nawet nieduży, nocny przymrozek, a regularny mróz z niedużym wiatrem skutecznie wykańczał. Ale nawet jak stracą wszystkie nadziemne części, to w dobrych warunkach odbiją od cebuli i z czasem wynormalnieją. U mnie największa wygląda jak całkiem normalna roślina obecnie. Tylko, żeby ładnie wyglądały, muszą mieć mnóstwo słońca, inaczej nie zdążą wyładnieć, jak znowu przyjdą niekorzystne warunki. Do pozostałych roślin się nie czepiam. Na zimę zabierz Cephalotusa. Posadź go sobie w glinianej doniczce i wsadzaj ją na torfowisko. Tak niektórzy Niemcy robią z Heliamphorami... To dopiero jest widok. A tak generalnie, to torfowisko nabiera coraz to kształtu. Aż chciałbym zrobić sobie takie z prawdziwego zdarzenia.
  5. Otwieramy ankietę na "Roślinę Lipca 2014"Zdjęcia przedstawiające rośliny, na które możemy oddać swoje głosy znajdują się TUTAJ. Głosowanie trwa do 31.07.2014. do godziny 23:59. Bieżące wyniki do czasu zakończenia głosowania będą ukryte. Zgodnie z regulaminem w edycji marcowej oceniamy rośliny i ich kondycję. Przypominamy, że nie można głosować na własne zdjęcie! Zdjęcia niedopuszczone do głosowania: morakam - 1024 x 576 - za mały wymiar owadożer - 800 x 560 - za mały wymiar Piotrek24 - 2048 x 1536 - oba wymiary za duże (czytało się regulamin w ogóle?) Wermox - 1024 x 576 - za mały wymiar Snello - 1050 x 850 - za duży wymiar. ------------- Zwycięzca konkursu otrzyma zestaw roślin od firmy Heldros. 1. miejsce - rabat 80 zł w sklepie HELDROS.PL 2. miejsce - rabat 40 zł w sklepie HELDROS.PL 3. miejsce - rabat 30 zł w sklepie HELDROS.PL (Rabat obejmuje również koszt wysyłki.) ------------------------------------------------------------------------ Zapraszam do zgłaszania prac!
  6. Pinkne. Binatki też genialne.
  7. A dziękuję, dziękuję. Dzisiaj montowałem osobiście cztery takie u Carnisany.
  8. Szkoda, że nie obfotografowałeś kruszczyków błotnych, które zapewne łonowo teraz tam kwitną... :/ K. rzawoczerwony też chyba teraz powinien kwitnąć.
  9. Jam wiem, że moje posty w tym temacie prawie nic nie wnoszą, ale zachwycające są te Twoje zdjęcia. Muszę kiedyś się z Tobą spotkać, podszkolisz mnie w fotografii. A spotykasz jakieś storczyki z rodzaju kukułka, bo nad Bałtykiem to bałtycka, ale i inne występują, ciekawi mnie czy je widujesz i oznaczasz. Albo może jakieś małe, zielone i nieatrakcyjne storczyki torfowiskowe typu wyblin jednolistny czy wątlik błotny, występują tam u Ciebie?
  10. Zapomniałem napisać, że mech porośnie zupełnie wszystko z czasem, nie ma na to rady. A ponieważ konstrukcja jest zamknięta, to także będzie się eutrofizować z czasem. W moim akwariumiku zapewne pojawi się podobny problem. Żeby takiej konstrukcji zbyt często nie podlewać i właśnie maksymalnie tą etrofizację opóźnić, dałem na dno małe doniczki odwrócone dnem, zasłonięte wyloty na zasadzie dolnego zbiornika wodnego. Zawsze to o wiele więcej wody się utrzyma. W ten sposób może nie pływa wszystko cały czas, ale bardzo długo wilgoć trzyma. Do tego 2/3 górne jest zasłonięte szkłem, a pozostała 1/3 zmiennie zamykana jest plastikową, przeźroczystą folią (takim sztywnym kawałkiem). W ten sposób np. na noc zamykam ją dość szczelnie, zostaje tylko taka szczelinka. Większość wyparowanej wody skrapla się na szkle i plastiku i wpada z powrotem do podłoża. Jako, że jest to czysta destylka, więc nic tam się nie wprowadza. poza tym jednorazowym podlaniem. Na razie trochę już tak soi, ale nie wiem ile wytrzyma na jednorazowym podlaniu. Mchy pojawiły się natychmiast, gdyż przy przenoszeniu roślin z innych doniczek, zostały zawleczone i widać jak opanowują całe podłoże kawałek po kawałku... no cóż, myślę, że rosiczki dadzą sobie radę.
  11. Nic się te rośliny nie wynaturzają w ten sposób. Wiatr mają dalej, bo osłona nie jest zamknięta ze wszystkich stron. Poza ty, wcale nie muszą być nie wiadomo jak szarpane tym wiatrem, żeby prawidłowo rosły. COmandos21, nie wydziwiaj proszę.
  12. Jeszcze niech ktoś doda, że "rośliny ujdą" i chłopak się załamie. To może ja tak napiszę: Pomysł ciekawy, będzie zbędny jak torfowiec porośnie. To trochę potrwa. (powiedział co wiedział...) A roślinki wyglądają na bardzo zadowolone z wyjazdu pod namiot. (złośliwiec) Albo lepszy aparat, albo jakby lepiej wysycone kolory mają. (prawda, prawda, bez związku logicznego)
  13. Przecież jest stosowny temat w dziale identyfikacja, żeby tam pisać takie zapytania. Po to wyłączyłem możliwość zakładania nowych tematów, żeby pisać w tamtych tematach zbiorczych, a nie zakładać coraz to nowe. Proszę takich tematów z prośbą o identyfikację czegokolwiek NIE ZAKŁADAĆ, a pisać w dziale Identyfikacja w tematach zbiorczych.
  14. Prosiłbym, aby na pytania użytkowników pojawiały się głównie merytoryczne odpowiedzi. Odnoszę do tych postów, które zostały usunięte.
  15. Jestem w szoku, wygląda to wyśmienicie. Aż mnie ciekawi, jak to dalej wyewoluuje.
  16. Tutaj umieszczamy zapytania odnośnie roślin nieowadożernych, które mamy w naszej hodowli, choć najlepiej w związku z roślinami owadożernymi.
  17. Tak, są, po to, aby w chłodniejsze dni, czy przy mniejszej ilości światła np. jesienią, zwiększyć temperaturę i ilość światła, dzięki częściowemu odbiciu promieni słonecznych do wewnątrz szklarni. Nie służy gotowaniu roślin na parze w okresie, kiedy tego światła jest całe mnóstwo. Takie szklarenki czy inne normalne szklarnie, w jakieś spiekoty i skwary albo się maluje wapnem, żeby zmniejszyć przezierność szyb, albo okrywa się cieniówkami i często jeszcze otwiera, aby był ruch powietrza. Toż na logikę można wywnioskować, że jak wsiada się do samochodu stojącego na pełnym słońcu, to panują tam warunki, w których nie chciałoby się długo przebywać, bo może to się skończyć tragicznie. Szklarnia szklana, plastikowa, czy foliowa, wiele od tego przykładu się nie różnią. Wiesz, zapominasz o czymś, bo rozumiem, że uważasz, że rośliny w tropikach rosną w doniczkach? Jak myślisz, grunt nagrzeje Ci się równie bardzo jak podłoże w doniczce, która w całości jest otoczona gorącym powietrzem? Bo ja pomyślałbym, że grunt nagrzeje się słabiej. Roślina to nie tylko część nadziemna, bo korzenie też ma i one mają inny zakres tolerowanych temperatur. Wiesz co mówią o palmach na pustyni? "Głowa w ogniu, stopy w wodzie." Nie znaczy to, że rośnie w wodzie, tylko, że korzenie mają chłód, nawet na spalonej słońcem pustyni. Comandos21, trochę zasady poprawnej pisowni zaczynasz gubić (wielka litera na początku zdania itp.), nie relaksuj się za bardzo, ja ciągle tutaj jestem. ;-) Mikolaj90, jak będzie przewiew i temperatura podłoża nie będzie przekraczać 42*C, to nic roślinom nie powinno się stać. Kluczowym zagadnieniem jest ruch powietrza, dostęp do wody i nie zagotowanie jej...
  18. Skoro do tej pory rosły bardzo ładnie i w pewnym momencie zaczęły padać, a piszesz, że nic się nie zmieniło, to mam dwie prośby: 1. opis jak je hodujesz, przyda się. 2. zmień podłoże na świeże.
  19. Wydaje mi się, że jest to rozwiązanie czasowe. Przynajmniej z moich doświadczeń wynika, że po czasie lokalna zwierzyna przyzwyczaja się do tego. :/ No i co z estetyką?
  20. Jadłeś kiedyś potrawy zrobione na parze? Bo ja właśnie do tego się odwołuję. Czyli nic żywego z tego nie zostanie. Coś widzę, że ostatnie temperatury nie sprzyjają procesom myślowym.
  21. I co ja mam z tym tematem zrobić... Dział "Opisy roślin" to nie koncert życzeń. Nie umieszcza się w nim prośby, a gotowe opracowanie i ewentualnie dalszą dyskusję z nim związaną. Przenoszę do odpowiedniego działu.
  22. Eeee... Pytanie jest całkowicie niedoprecyzowane. Ponieważ pytanie się o trzymanie "rosiczek" w szklarni jest zupełnie niemożliwe do odpowiedzenia. Proszę wypisać gatunki, to będziemy mogli podyskutować. Bo na pewno bardzo WIELE gatunków pokocha warunki szklarniowe, ale będą takie, które padną w chwilę, gdyż są gatunkami górskimi. Uwierz mi na słowo, że 40*C to jest nic co taka szklarnia może osiągnąć... Pomyśl o temperaturze w cieniu 35*C, a co dopiero w słońcu i jeszcze w szklarni. Ja to nazywam roślinami na parze, zdrowe, ale nie wiem czy o to Ci chodziło.
  23. Dzięki za informacje. Już się ustosunkowuję. O aldrovandzie najzwyczajniej w świecie zapomniałem. U. juncea obiło mi się o uszy, ale też o nim zapomniałem. U. subulata, ten... kleistogamiczny mi przezimował. Jeżeli nie pod postacią roślin, to na pewno nasion. Jednak jest to taki koszmar, że nawet nie chciałem ludziom podsuwać pomysłu, aby go sobie w ogóle do hodowli sprowadzać. Nie wiem jak ten kwitnący zawiązuje nasiona, ale jeżeli równie dobrze jak kleistogamiczny, to zdecydowanie nie chcę go ludziom polecać. Bo potem będą mieli nim całą kolekcję obsypaną. Ja nie wiem jak on się jest w stanie przenieć 150 cm do góry, ale to był żaden problem dla niego. Natomiast nie zapomniałem o nim. Są efektowniejsze rośliny o ekspansji nie przekraczającej granic kosmosu. O wrzosie pamiętałem, pominąłem go celowo, bo rozrasta się na szerokość bardzo znacznie. Obawiałem się, że ludzie nad nim nie zapanują. Bagno zwyczajne też pominąłem celowo, bo choć piękne, to również z czasem rośnie wielkie. Choć można by gdybać, czy gdyby je przycinać, to nie zrobi się małe bonsai... Nie wiem, mogę dopisać, z zaznaczeniem, że rośnie duże i być może wymaga kontroli. Borówkę bagienną również pominąłem, bo wiem, że rośnie bardzo duża i znowu... czy można ją przycinać? Nie wiem, dodam z taką adnotacją. Bobrek trójlistkowy Menyanthes trifoliata też się nadaje na torfowisko, ale ma dużą ekspansywność, a do tego dość sporadycznie kwitnie. Dopiero w dużej kępie w bardzo dobrych warunkach kwitnie estetycznie. A tak na kilkumetrowy płat mogą być dwa trzy kwiatki. Dlatego go pominąłem. Fiołka torfowego też pominąłem, jedynie ze względu na jego niedostępność. Nie spotkałem się z jego ofertami, a wypisywać coś, że w Polsce jest skrajnie rzadkie, a do tego niedostępne z legalnego źródła... no nie ma po co. Co do Lipiennika, owszem, dodam, bo początkowo mój powód był jak z fiołkiem. Podobnie w przypadku wyblina jednolistnego i wątlika błotnego. Te dwa są abstrakcyjnie trudne do dostania, a choć raz miałem szczęście zakupić 10 wątlików z in vitro, to ani jeden nie przeżył. To jest abstrakcyjnie trudny gatunek. Jednak lipiennik Loesela, JEST w ofercie Austriaka (link w temacie) który oferuje go po 1,5 Euro za siewkę, min 10 siewek trzeba kupić. To jest śmieszna cena w porównaniu z 70 Euro, jakie musiałem wydać za dorosłego osobnika, więc na liście wyląduje. Już kończąc odnośnie U. purpurea. Faktycznie, nie jest mrozoodporna, zapomniałem dodać informację, że trzeba ją chować na zimę, zresztą jak wszystkie wodne rośliny owadożerne, gdyż jak zauważyłeś, oczko i całe torfowisko zamarznie na kość, a one tego nie przeżyją. Muszą mieć płynną wodę w temperaturze około 4*C. Tej informacji zupełnie brakuje w moim opisie, także też postaram się ją dodać. Wielkie dzięki! Ktoś jeszcze ma jakieś sugestie? Zaznaczę, że jest o wiele więcej gatunków roślin na torfowisko, ale starałem się wybierać te, które nie są nadmiernie ekspansywne, albo przynajmniej są na tyle atrakcyjne, że można to znieść. Tak samo jak abstrakcyjnie drogich, niedostępnych czy dużych gatunków nie wymieniałem. Mógłbym dodać także Platanthera dilatata, którego mam, Platanthera belphariglottis, też mam. Platanthera psycodes, który kosztuje tam około 70$ i jest prawie niedostępny czy moje marzenie Arethusa bulbosa... Jeżeli jest taka chęć, to oczywiście mogę wszystkie znane mi gatunki wpisać, ale część pożre torfowisko, więc takich wolę nikomu nie proponować.
  24. Torfowisko mobilne Szczegółowy instruktaż fotograficzny z opisem tworzenia profesjonalnej kastry do hodowli roślin lub pod torfowisko mobilne można znaleźć tutaj: - Torfowisko mobilne autor Cephalotus, KLIKNIJ TUTAJ. - Fotorelacja (nie budowa): Torfowisko mobilne autor CFHs, KLIKNIJ TUTAJ. Zalety: - Nieduża wielkość i możność przemieszczania zależnie od konieczności. - Łatwość dokonywania zmian lub całkowitej przebudowy. - Możliwość całkowitego spuszczenia wody, jeżeli będzie posiadać zawór na poziomie dna (lub rurę nawadniającą). Co za tym idzie, obniżenie poziomu wilgotności podłoża. Ma to bardzo korzystny wpływ w okresie spoczynku niektórych dla gatunków. Zawór na poziomie dnia, daje możliwość ?przepłukania? podłoża, gdyż wraz z wodą deszczową zgromadzone substancje mineralne (np. z powietrza) mogą być wypłukiwane na zewnątrz. Zapewni to dłuższy okres bez eutorfizacji. - Możliwość ochrony przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, jak ochrona przed zalaniem w okresie powodzi. - Możliwość schowania na zimę, a co za tym idzie hodowla gatunków częściowo lub całkowicie nie mrozoodpornych, a ceniących sobie stabilne warunki i pełną swobodę wzrostu. Rośliny nie tworzące przetrwalników powinny być doświetlane, tworzące turiony tego nie wymagają. Wady: - Mniejsza estetyka kształtu ogólnego. Trudność stosowania dużych elementów dodatkowych. Bardziej ograniczona swoboda twórcza, choć to może być dyskusyjne, gdyż nawet w małej donicy można stworzyć arcydzieło. Jednak wielu dużych roślin w kastrze nie da się posadzić. - Mniej stabilne warunki wilgotnościowe i termiczne, niż w wersji stacjonarnej (z wyjątkiem formy przepływowej). Jednak dobrze wykonany i odpowiednio duży, dolny zbiornik wodny, może gwarantować znaczną niezmienność warunków wilgotnościowych. Zdecydowaną wadą będzie łatwość zamarzania i odmarzania w okresie niestabilnych temperatur. Dla niektórych roślin może skończyć się zgonem i taka wersja może się dla nich nie nadawać, bądź być skrajnie niebezpieczna. - Konieczność opróżnienia dolnego zbiornika wodnego na okres zimowy, kiedy chcemy zostawić kastrę na całym rok na zewnątrz. Nie uczynienie tego, grozi rozerwaniem dna, czyli całkowitym zniszczeniem naszej konstrukcji oraz pracy! Torfowisko przepływowe = typ/forma idealna. Schemat 4. - ewolucja torfowiska przepływowego czyli wzrastanie torfowca aż do momentu stabilizacji. Kaskada autor Cephalotus: KLIKNIJ TUTAJ. Zalety: - Może być w formie stacjonarnej i mobilnej, a co za tym idzie posiadać wszystkie zalety i tylko niektóre wady każdej z form. - Dąży do idealnej równowagi i ewoluuje w tym kierunku samo! Niektóre, bardzo rzadkie i delikatne gatunki, szczególnie towarzyszące roślinom owadożernym, za tę formę nam bardzo podziękują. - Stabilny poziom wody, przez ustalony poziom odpływu. - Możliwość wykonania w mrozoodpornej, misowatej donicy! - Nie wymaga dolnego zbiornika wodnego. A jeżeli obecny, może służyć jedynie jako sposób na przepłukanie całości podłoża (w wersji mobilnej). Nawet bez zbiornika wodnego i zaworu, nadmiar substancji mineralnych, które dostaną się do donicy, będą wypłukiwane z warstwy ponad poziomem wody, a tam będzie większość korzeni roślin. - Możliwość budowy kaskady wodnej, czyli serii połączonych donic, o nieco odmiennym charakterze i typie podłoża, dla odmiennych roślin. Wszystkie będą podlewać się same = mniej pracy. Wady: - Wymaga dodatkowego zbiornika wodnego, pompki, zamkniętego systemu wodnego, w celu jej oszczędności. - Wymaga szczególnie dokładnego zaprojektowania, szczególnie systemu przepływu wody przez torfowisko, pod postacią np. kanałów w gołym torfie, bądź nieco skośnego ułożenia. Skrótowy opis budowy: 1. Stacjonarna, mobilna czy kaskadowa? Każdy typ będzie miał inną problematykę. 2. Zbiornik retencyjny - magazyn wody. W przypadku formy stacjonarnej może być na powierzchni pod postacią oczka lub wkopany w grunt pod postacią beczki. 3. W każdym przypadku nieodłącznym elementem tego typu torfowiska będzie pompka wodna, która będzie zapewniała ruch wody. Można zakupić zwykłą pompkę akwariową lub specjalną do kaskad. Przy jej wyborze należy się kierować wysokością na jaką ma ona wynosić wodę i z jaką siłą ma pompować wodę. To drugie akurat często jest możliwe do kontrolowania za pomocą samej pompki. 4. System kanałów do przepływu wody. Pomimo ustalenia poziomu odpływu, woda będzie zawsze płynąć PO powierzchni, a nie PRZEZ podłoże. Dlatego chcąc posiadać wodę poniżej poziomu podłoża (torfu), musi być system, którym woda będzie mogła przepłynąć. Podziemny system jest podatny na zatkanie, a jego naprawa wiązałaby się ze zniszczeniem tego, co jest nad nim. Dlatego polecam system powierzchowny. W przypadku warstwy z mchem torfowcem, taki problem nie istnieje, ale nie wszystkie gatunki da radę tak hodować. 5. Budowa torfowiska przepływowego, stacjonarnego, nie odbiega od standardowego schematu. Dolny zbiornik zapasowy musi być, w razie dysfunkcji pompki, na wszelki wypadek. Budowa kastry również nie będzie odbiegać od standardowego schematu i w tym przypadku również warto zrobić dolny zbiornik wodny, aczkolwiek nie jest on konieczny. 6. Budowa kaskady wymaga dokładnego przemyślenia poziomów ujść i różnic wysokości między krawędzią donicy, a odpływem, żeby przy składaniu całości, nie okazało się, że odpływ górnej donicy, jest poniżej krawędzi kolejnej donicy w kaskadzie! 7. Odpływy warto wyciąć z miękkich, czarnych donic, które najczęściej będą mrozoodporne. Do ich umocowania, polecam użyć sylikon dekarski firmy Soudal, gdyż jest odporny na odkształcanie, promieniowanie UV i różne temperatury, od mrozu, po upał. Niestety schnie długo, bo około 24-48h, dlatego konieczna jest przerwa przed dalszymi pracami. (Jest to sprawdzony i porównany sylikon i nie jest to bynajmniej reklama a propozycja najlepszego produktu.) 8. Rusztowanie - stojak, może być wykonane w różny sposób, ale różnice poziomów między poszczególnymi elementami, będą decydowały czy całość w ogóle się uda złożyć, czy nie. Wykonując go z odrębnych, mniej stabilnych elementów, jak spawane, cienkie metalowe pręty, warto wykonać podstawę szerszą od góry, dla zwiększenia stabilności. Całość pomalować nierdzewną farbą, a na spód podłożyć plastik (może być podwyższony na narożnikach), aby nie zdzierać farby z podstawy przy ewentualnym przesunięciu. Mogłoby to doprowadzić do korozji. 9. Zamknięty obieg wodny. Zbiornik wodny z pompką oraz szereg donic, stanowią jedynie połowę zamkniętego obiegu wodnego, który ma służyć oszczędności, nieraz bardzo cennej, wody. W tym celu należy wykonać i umocować rynienkę, którą warto wykonać z nierdzewnego(!) metalu, bądź plastiku. W tym celu polecam udać się do profesjonalnego sklepu budowlanego, który sprosta naszym oczekiwaniom. 10. Montaż, poszczególnych elementów. Uruchomienie. Włącznik i wyłącznik prądu. Polecam kupowanie nieskomplikowanych, manualnych programatorów czasowych z tarczą na 24h. Dają one przedział działania minimum na 15 min. Psują się o wiele rzadziej jak bardziej dokładne programatory elektryczne (z wyświetlaczem i mnóstwem funkcji), a do tego są o wiele tańsze. Pompka w kaskadzie powinna może działać non-stop, albo być podłączona do takiego urządzenia. 11. Sadzenie roślin i podziwianie efektów. Często nasze donice, szczególnie z mchem torfowcem będą ewoluowały. Jedna z moich donic, założona w 2006r. już od około 2012 zatrzymała się ze wzrostem torfowca na wysokość. W miejscu napływu wody, osiągnął on wysokość 27 cm powyżej poziomu wody, a w miejscu odpływu ma ok. 15 cm wysokości. Nie wszystkie gatunki, jakie posadzimy w torfowcu będą w stanie z nim tak konkurować, na co warto zwrócić uwagę sadząc go z naszymi roślinami. Kaskada, jako forma mobilnego torfowiska przepływowego. Zbudowana w 2008r. Na zakończenie. Mam nadzieję, że powyższy instruktaż pomoże wam w profesjonalnym wykonaniu swoich konstrukcji i zapewnieniu waszym roślinom doskonałych warunków wzrostowych. Na pewno wam za to podziękują. Zachęcam jednocześnie do tworzenia ekosystemów, czyli sadzenia innych roślin torfowiskowych z roślinami owadożernymi, gdyż w ten sposób wasze torfowisko stanie się jeszcze bardziej atrakcyjne.
  25. - - - WYKONANIE - - - Torfowisko stacjonarne Szczegółowy instruktaż fotograficzny z opisem tworzenia profesjonalnego torfowiska stacjonarnego można również znaleźć tutaj: Cephalotus, drugie Cephalotus, trzecie Arturr0 Zlety: - Dowolna wielkość i kształt, a co za tym idzie, wysoka estetyka. Daje możliwość znacznego spełnienia twórczego w projektowaniu fragmentów z torfowcem i z o gołym torfie; zmiennym poziomie wysokości; dodatkiem różnorakich elementów ożywionych i nieożywionych o dużych wymiarach, a nawet masie. - Stabilność temperaturowa. Ponieważ musi znajdować się wbudowane w grunt, toteż podłoże nie nagrzewa się. Również z tego powodu zamarza i odmarza od góry w głąb. Zmiana temperatury dotyczy przede wszystkim wierzchniej warstwy, co stwarza warunki znacznej stabilności dla korzeni naszych roślin i chroni je np. przed przedwczesnym wybudzeniem się ze spoczynku, w okresie gwałtownej zwyżki temperatur, w okresie jeszcze pogodowo niestabilnym. Sytuacja ma się analogicznie do znacznych upałów, gdyż wierzchnie warstwy podłoża, będą się chłodzić od głębszych warstw, a to będzie sprzyjać hodowli gatunków górskich. Wady: - Brak możności dokonywania dużych zmian, gdyż wiązałyby się to ze zrujnowaniem powstałej stabilizacji roślin. Wymaga znacznej precyzji i przemyślenia wykonania. Błędy mogą być nie do naprawienia. - Podatność na całkowite zalanie, a tym samym zniszczenie po obfitych deszczach, w rejonach zalewowych, bądź znajdujących się w zamkniętym zagłębieniu terenu. - Brak możliwości dokładnego kontrolowania wilgotności podłoża w okresie spoczynku z tendencją do podtopienia niektórych gatunków. Stąd też ukształtowanie terenu powinno być zmienne, jeżeli chcemy hodować różne grupy roślin i być uzależnione od preferencji wilgotnościowych poszczególnych gatunków/rodzajów. Konieczność dokładnego przemyślenia punktu odpływu. - Można hodować jedynie gatunki mrozoodporne. Inne rośliny można sadzić na czas okresowy, tolerowanych temperatur, a następnie wyciągnąć i schować w odpowiednie miejsce. - Eutrofizacja wraz z upływem czasu(?). Ponieważ w powietrzu znajdują się różne substancje, jak zanieczyszczenia chemiczne, pyły, pyłki roślin, z czasem będą gromadzić się w naszej konstrukcji, użyźniając ją. Nawet martwe fragmenty ofiar naszych roślin spłukane z deszczem, będą tego powodem. Ponieważ naturalne torfowiska mają ogromną skalę, jak również własne mechanizmy oczyszczania, to ten proces przebiega dziesiątkami, setkami, a nawet tysiącami lat. Jednak, w przypadku torfowisk innych jak przepływowe, jest z etapu o mniejszej, do większej żyzności i jest raczej nieuchronny. Ponieważ nasze torfowisko jest ściśle izolowane od otoczenia, nie będzie mogło oddawać tych nagromadzonych substancji. Ile taki proces może zająć w przypadku sztucznego torfowiska? Trudno powiedzieć. Na pewno wielkość będzie miała kluczowe znaczenie. Skrótowy opis budowy: Schemat 1. - przekrój i składowe torfowiska stacjonarnego. 1. Wybrać miejsce i zdecydować o jego kształcie, obecności lub braku oczka. 2. Wykopać dół, tak, żeby po umieszczeniu dolnego zbiornika wodnego, rośliny miały od 3-20 cm podłoża ponad krawędzią odpływu wody. Grubość zależy od gatunki i wielkości jego korzeni. 3. Umieścić na dnie warstwę drobnego piachu lub bądź gumoleum. Piasek ma chronić przed przedziurawieniem folii przez potencjalne, ostre elementy w podłożu. Gumoleum jest niezbędne w przypadku obecności grubych korzeni większych roślin jak krzewy i drzewa. Zapobiegnie ich penetracji przez folię. (Przy budowie dużej wielkości konstrukcji, warto się zastanowić nad wylaniem formy z betony.) 4. Wyłożenie dołu folią, najlepiej z dużym zapasem do późniejszego ucięcia. Im grubsza i bardziej profesjonalna folia, tym lepsza. W przypadku stosowania folii 0,2-0,3 mm, warto użyć kilka warstw. 5. Ułożenie dolnego zbiornika wodnego z ewentualnym odpowietrzeniem. Można użyć donic odwróconych dnem, różnej wielkości, bądź innych sztywnych plastikowych przedmiotów. Donice należy przykryć materiałem ? np. melyrem (zwykła szmata do podłogi), które zapobiegnie przedostawaniu się podłoża do wnętrza zbiornika. Inne przedmioty należy ponawiercać i również zakryć np. melyrem, oraz zastosować odpowietrzenie, w przeciwnym razie przy braku możliwości ujścia powietrza, woda nigdy nie wypełni całego zbiornika. 6. Należy zdecydować o położeniu oczka, jeżeli ma w ogóle być. Jeżeli ma być stabilne, to powinno znajdować się poniżej górnej krawędzi zbiornika wodnego, w przeciwnym razie, będzie dość szybko wysychać (będzie okresowe lub błotne). Schemat 2. - zasada tworzenia stabilnego oczka na torfowisku. 7. Nasypanie torfu/podłoża. Na głębsze warstwy można stosować gorszej jakości torf, wierzchnia warstwa powinna składać się z torfu dobrej i bardzo dobrej jakości lub innych niezbędnych mieszanek. Różne mieszanki mogą znajdować się w różnych miejscach torfowiska. Bezwapienne nie będą wymagały izolacji między sobą. Część wapienna, jeżeli nie ma być odrębnym torfowiskiem, nie musi sięgać dna. Powinna być za to grubsza (ok. 1/2 grubości całości), a izolacja od części bezwapiennej powinna być w miarę szczelna - plastikowa folia lub płyta, i najlepiej, aby sięgała do warstwy torfu. Schemat 3. - różne rodzaje podłóż dla różnych roślin. 8. Nadanie kształtu podłożu z wyniesieniami i zagłębieniami, w celu zróżnicowania warunków pod hodowlę różnych gatunków. 9. Pierwsze, lekkie podlanie, w celu ułatwienia sadzenia roślin. 10. Sadzenie roślin, w tym torfowca i dodawanie elementów przyrody nieożywionej. 11. Całkowite, powolne podlanie aż do wypłynięcia wody. (Może to być bardzo wiele litrów!) W tym celu koniecznie trzeba stosować wodę deszczową o ile jest ona w tym celu zdatna lub wodę z fitra RO (Revers Osmosis - odwrotna osmoza). Efekt po roku od budowy (szczegółowe informacje pod tematami Cephalotus drugie / trzecie):
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.